Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Zarządy Polf chcą zachować niezależność po prywatyzacji
15.02.2008
Państwowe Polfy preferują prywatyzację przez wykup menedżerski, giełdę lub z partnerem finansowym - bez łączenia się między sobą i inwestora z branży.


Zarząd Polfy Tarchomin, jednej z trzech fabryk leków tworzących Polskich Holding Farmaceutyczny (PHF), przedstawi za kilka dni plan ratunkowy dla spółki, która zamknęła 2007 rok ze stratą na poziomie 25 mln zł.

Jednym z możliwych elementów strategii ratowania firmy przed bankructwem jest jej dokapitalizowanie przez pracowników. - Sytuacja Tarchomina jest dużo gorsza niż sądziliśmy jeszcze kilka tygodni temu. Być może dokapitalizowanie spółki, obok niezbędnej redukcji kosztów, co zażegna największe ryzyko dla spółki, będzie najlepszym rozwiązaniem - mówi Jan Bury, wiceminister skarbu, który nadzoruje sektor farmaceutyczny.

Konieczność radykalnych działań rozumieją nawet pracownicy, którzy liczą się z koniecznością redukcji zatrudnienia. - Restrukturyzacja powinna iść równolegle z działaniami prywatyzacyjnymi -mówi Andrzej Krysiak, przedstawiciel załogi w PHF.
Propozycje zarządu 19 lutego oceni rada nadzorcza. Ich przyjęcie otworzyłoby prywatyzację spółki.

Na początku roku Ministerstwo Skarbu Państwa podjęło decyzję, że sprywatyzuje wszystkie trzy Polfy z PHF, bo trwanie w holdingu powoduje regres tych firm. Resort wybierze doradcę, który wskaże najlepszą drogę przekształcenia, ale po konsultacjach z samymi Polfami. - Za kilka dni powinien zostać wybrany nowy prezes zarządu PHF. To on oceni, na jakim etapie są poszczególne Polfy i kiedy mogą rozpocząć przygotowania do przekształcenia. Chciałbym, aby zarządy Polf przedstawiły zarządowi PHF własne propozycje. Później zweryfikuje je doradca - mówi Jan Bury.
Polf om zależy na zachowaniu autonomii - nie chcą inwestora z branży, chociaż chętnych nie brakuje.

- Dostajemy bardzo wiele zapytań o możliwość inwestowania w sektorze farmaceutycznym od zagranicznych firm, przede wszystkim z Indii -przyznaje Katarzyna Sermanowicz, z grupy doradztwa finansowego Deloitte.
Zainteresowanie firm z Azji potwierdza również Cezary Śledziewski, szef Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego.

Polfa Pabianice proponuje przekształcenie w drodze wykupu menedżerskiego - z udziałem kadry zarządzającej i pracowników, najchętniej przy udziale inwestora finansowego. - Jest to wariant preferowany, ale inne opcje również są warte przedyskutowania - mówi Małgorzata Sadzińska, prezes zarządu Polfy Pabianice.
Inna opcja to przede wszystkim wprowadzenie firmy na giełdę. Pabianice to spółka w dobrej kondycji. 2007 rok zamknęła z 16 mln zł zysku netto przy sprzedaży przekraczającej 189 mln zł.

Upublicznienie jest natomiast najbardziej pożądanym rozwiązaniem przez szefa Polfy Warszawa. -Taką opcję proponuje prezes Polfy Warszawa-przyznaje Jan Bury. Nie wyklucza też powrotu do koncepcji przedstawianej już kilka lat temu przez warszawską fabrykę: połączenia Warszawy i Pabianic, a dopiero potem wspólnego debiutu na parkiecie. -To interesujące rozwiązanie, można się spodziewać efektu synergii przy połączeniu tych dwóch firm, ale poczekajmy na decyzje MSP i jego doradcy - dodaje Maciej Głowacki, prezes Polfy Warszawa.

Źródło:Gazeta Prawna

KOMENTARZE
Newsletter