Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Dieta niskowęglowodanowa czy niskotłuszczowa? 30 lat badań pokazuje, co naprawdę chroni ser

Debata o tym, czy dla zdrowia serca lepsza jest dieta niskowęglowodanowa, czy niskotłuszczowa, trwa od dekad. Najnowsze wyniki badania opublikowanego w czasopiśmie naukowym Journal of the American College of Cardiology pokazują jednak, że spór ten może być drugorzędny. Kluczowe znaczenie w tym kontekście ma jakość produktów, z których taka dieta się składa, a nie tylko proporcja makroskładników, jak dotychczas sądzono.

 

 

Analiza danych niemal 200 tys. dorosłych obserwowanych przez ponad 30 lat wskazuje jednoznacznie, że zarówno diety niskowęglowodanowe, jak i niskotłuszczowe są związane z niższym ryzykiem wystąpienia choroby wieńcowej – pod warunkiem, że opierają się na pełnowartościowych produktach, roślinach i zdrowych tłuszczach.

Na czym dokładnie polegało badanie?

Opisywane badanie jest jednym z największych i najdłużej trwających projektów skupionych na zależności pomiędzy sposobem odżywiania a zdrowiem sercowo-naczyniowym. Naukowcy przeanalizowali dane 198 473 dorosłych uczestników trzech dużych amerykańskich kohort, którzy byli obserwowani przez ponad 30 lat. Uczestnicy regularnie wypełniali szczegółowe kwestionariusze częstotliwości spożycia produktów (tzw. FFQ), co pozwoliło badaczom ocenić długoterminowe wzorce żywieniowe. Na tej podstawie opracowano kilka wskaźników diet:

  • różne warianty diet niskowęglowodanowych,
  • różne warianty diet niskotłuszczowych,
  • wersje zdrowe i niezdrowe każdej z nich.

Podział na wersje zdrowe i niezdrowe okazał się tutaj kluczowy. W zdrowych wariantach diety niskowęglowodanowej większą rolę odgrywały produkty roślinne, orzechy, nasiona i zdrowe tłuszcze nienasycone, natomiast w niezdrowych – tłuszcze zwierzęce i produkty przetworzone. Analogicznie, zdrowa dieta niskotłuszczowa bazowała na produktach pełnoziarnistych i roślinach, a niezdrowa – na rafinowanych węglowodanach i wysoko przetworzonej żywności. Badacze nie poprzestali jednak na analizie deklaracji żywieniowych. W części próby wykonano także analizy metabolomiczne, czyli ocenę związków krążących we krwi, które odzwierciedlają rzeczywisty wpływ diety na metabolizm. Pozwoliło to sprawdzić, czy wzorce żywieniowe przekładają się na mierzalne zmiany biologiczne.

Co pokazała wieloletnia obserwacja?

Badania wykazały, że zarówno dieta niskowęglowodanowa, jak i niskotłuszczowa mogą wiązać się z niższym ryzykiem choroby wieńcowej, ale tylko wtedy, gdy opierają się na produktach wysokiej jakości. W wersjach diety, która bazowała na roślinach, produktach pełnoziarnistych i zdrowych tłuszczach, ryzyko choroby wieńcowej było istotnie niższe niż u osób stosujących ich niezdrowe odpowiedniki. Z kolei diety niskowęglowodanowe i niskotłuszczowe oparte na rafinowanych produktach zbożowych, cukrach prostych, tłuszczach zwierzęcych i żywności wysoko przetworzonej wiązały się z wyższym ryzykiem choroby wieńcowej oraz gorszym profilem metabolicznym. Badanie wykazało także, iż osoby stosujące dietę wyższej jakości miały lepsze wyniki wskaźników zdrowia metabolicznego: niższe stężenie triglicerydów, wyższy poziom cholesterolu HDL oraz niższe wskaźniki stanu zapalnego. Analizy metabolomiczne potwierdziły te zależności – u osób jedzących w sposób bardziej jakościowy obserwowano profile metabolitów typowe dla diety promującej zdrowie sercowo-naczyniowe.

Najnowsze badania a wcześniejsze analizy – skąd wzięły się sprzeczności?

Autorzy podkreślają, że wcześniejsze analizy porównujące diety niskowęglowodanowe i niskotłuszczowe często pomijały kwestię jakości produktów. W praktyce dwie osoby mogą stosować dietę o podobnej zawartości węglowodanów, ale opartą na zupełnie innych produktach. Jedna z nich może jeść warzywa, orzechy i oliwę z oliwek, natomiast druga – przetworzone mięso, masło i słodzone przekąski. Z punktu widzenia metabolizmu i zdrowia serca będą to dwa zupełnie różne modele żywienia. Badanie sugeruje, że zdrowe wersje diet niskowęglowodanowych i niskotłuszczowych mogą działać poprzez podobne mechanizmy biologiczne: redukcję stanu zapalnego, poprawę profilu lipidowego i lepszą regulację metabolizmu glukozy. Oznacza to, że kluczowe znaczenie ma nie sama proporcja makroskładników, lecz ich źródło.

Ograniczenia i znaczenie wyników

Interpretując wyniki badania, należy pamiętać o ograniczeniach. Dane dietetyczne były bowiem deklarowane przez uczestników, co zawsze niesie ryzyko błędów. Ponadto badana populacja składała się głównie z pracowników ochrony zdrowia, którzy mają wyższy poziom świadomości zdrowotnej niż ogół społeczeństwa. Nie analizowano także ekstremalnych diet, takich jak silnie restrykcyjne diety ketogeniczne. Mimo to skala, długość obserwacji i zastosowanie dodatkowych analiz metabolomicznych sprawiają, że jest to jedno z największych, najdłuższych i najistotniejszych badań obserwacyjnych w tej dziedzinie. Wnioski, które z niego płyną, pozwalają odejść od uproszczonego myślenia o dietach w kategoriach „tłuszcz kontra węglowodany” i zwracają uwagę na fakt, że oprócz uwzględniania proporcji, kluczowe jest dbanie o jakość produktów.

Komentarz eksperta – mgr dietetyki Sary Gawrońskiej

Z perspektywy praktyki klinicznej badanie dobrze odzwierciedla to, co obserwujemy w bezpośredniej pracy z pacjentami. Często przychodzą oni do nas z pytaniem, czy powinni ograniczyć tłuszcz czy węglowodany, traktując dietę jak matematyczne równanie. Tymczasem w rzeczywistości zdrowie metaboliczne i sercowo-naczyniowe reaguje przede wszystkim na wzorzec żywieniowy, a nie pojedyncze makroskładniki. Nie ma jednej idealnej proporcji węglowodanów i tłuszczu dla wszystkich. Są natomiast uniwersalne zasady jakości diety, które działają w większości populacji. W pracy z osobami z nadciśnieniem, hipercholesterolemią czy insulinoopornością poprawa parametrów najczęściej następuje wtedy, gdy zwiększa się udział produktów roślinnych, pełnoziarnistych i zdrowych tłuszczów, a spada spożycie żywności wysoko przetworzonej. Proporcje węglowodanów, białek i tłuszczów w diecie mogą się przy tym różnić w zależności od stanu zdrowia, cech antropometrycznych, trybu życia, celów dietetycznych oraz preferencji żywieniowych pacjenta.

Badanie to wpisuje się także w dyskusję na temat tego, że zdrowe modele żywienia, takie jak dieta śródziemnomorska czy roślinna, działają poprzez wspólne mechanizmy biologiczne, czyli redukcję stanu zapalnego, poprawę funkcji śródbłonka, korzystne zmiany w mikrobiocie jelitowej i metabolizmie lipidów. Najważniejsza lekcja dla praktyki dietetycznej jest prosta – najpierw jakość produktów, potem proporcje makroskładników. Elastyczność w zakresie węglowodanów i tłuszczów może ułatwić utrzymanie diety w długim okresie, ale fundamentem zdrowia serca pozostaje sposób, w jaki wybieramy i komponujemy swoje posiłki na co dzień. Najważniejszy wniosek dla pacjentów brzmi zatem – nie musisz wybierać między „low carb” a „low fat”. Wybierz po prostu dietę wysokiej jakości.

Źródła

1. Zhiyuan Wu, Binkai Liu, Xiaowen Wang, Hala Alessa, Oana A. Zeleznik, Heather A. Eliassen, Clary Clish, Molin Wang, Kenneth J. Mukamal, Eric B. Rimm, Yang Hu, Frank B. Hu, Qi Sun. Effect of Low-Carbohydrate and Low-Fat Diets on Metabolomic Indices and Coronary Heart Disease in U.S. Individuals. JACC, 2026; DOI: 10.1016/j.jacc.2025.12.038.

Fot. https://pixabay.com/photos/mushroom-salad-breakfast-salad-1607494/

KOMENTARZE
news

<Marzec 2026>

pnwtśrczptsbnd
23
27
28
1
2
3
4
8
9
10
11
13
14
15
16
21
22
29
1
2
3
4
5
Newsletter