Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Podsumowanie roku 2014: Epidemia wirusa Ebola
Podsumowanie roku 2014: Epidemia wirusa Ebola
Wiadomość o szerzącej się w Afryce Zachodniej epidemii wirusa Ebola zelektryzowała cały świat. Do końca listopada w 2014 roku odnotowano łącznie aż 17 145 przypadków zakażenia, z czego ponad 6 000 osób zmarło. Przypadki zachorowań , zwłaszcza w krajach europejskich i Stanach Zjednoczonych, mocno niepokoiły ludność i postawiły przed służbą zdrowia nowe wyzwania.

 

Jak rozpoczęła się epidemia Eboli?

W grudniu 2013 roku w Nowej Gwinei odnotowano przypadek dwuletniego chłopca, który zmarł z powodu Ebola. Do tej pory nie wiadomo jak doszło do zakażenia i jak wirus dotarł do tego afrykańskiego kraju.  Następnie choroba rozprzestrzeniła się na inne kraje Afryki: Liberię, Nigerię, Senegal i Sierra Leone (marzec – kwiecień 2014). W czerwcu Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła, że w Gwinei odnotowano  386 przypadków zachorowań, z których 280 zakończyło się zgonem zakażonych. W drugiej połowie roku choroba dotknęła też kraje innych kontynentów: Hiszpanię, Norwegię, Stany Zjednoczone.  Pod koniec marca  mieliśmy już do czynienia z epidemią.  Brak skutecznej szczepionki niepokoi i pozwala stwierdzić, że choroba nie zostanie szybko poskromiona.

Dlaczego niebezpieczeństwo jest tak duże?

Ebola rozprzestrzenia się poprzez kontakt z powierzchnią błon śluzowych lub uszkodzony naskórek. Może atakować przez skażoną żywność, wodę lub drogą powietrzną. Największym zagrożeniem jest rozprzestrzenianie się wirusa drogą kropelkową.

Wczesne objawy gorączki krwotocznej występują w ciągu 2 do 21 dni od kontaktu z patogenem. Śmierć następuje zwykle do 7 dni od ujawnienia się choroby. Według niektórych szacunków, liczba przypadków Eboli w zagrożonym obszarze może podwajać się nawet w okresie 2 tygodni.

Najbardziej zagrożeni są oczywiście pracownicy służby zdrowia, stąd też konieczne jest wdrożenie odpowiednich procedur zabezpieczających na oddziałach zakaźnych w szpitalach. W październiku światem wstrząsnęła wiadomość, że mimo wdrożonych systemów bezpieczeństwa zachorowała hiszpańska pielęgniarka, która opiekowała hiszpańskim duchownym.

Jak jest w Polsce?

W naszym kraju, na szczęście, nie odnotowano przypadków groźnej infekcji. Jak twierdzą epidemiolodzy, w Polsce nie istnieje realne zagrożenie wirusem Ebola. Gdyby jednak pojawił się przypadek osoby zakażonej, zgodnie z wypowiedziami rzecznika Głównego Inspektora Sanitarnego i premier Ewy Kopacz, jesteśmy przygotowani. W październiku, w Łodzi, do szpitala im. Biegańskiego  przyjęto pacjenta z podejrzeniem infekcji. Rzecznik prasowy GIS szybko jednak poinformował, że to fałszywy alarm. W sierpniu z kolei głośno było o wrocławskich licealistach, którzy po powrocie z Monrovii, stolicy Liberii, na badania do wrocławskiego szpitala zgłosili się dopiero po kilku dniach. Obecności wirusa również nie stwierdzono w tym przypadku.

Jak świat próbował poradzić sobie z epidemią?

Świat ruszył z pomocą dla krajów afrykańskich. Organizacje,  np. Centers for Disease Control and Prevention, Komisja Europejska i Wspólnota Gospodarcza Państw Afryki Zachodniej przekazały spore środki finansowe na walkę z rozprzestrzenianiem się choroby. Nie do przecenienia są oczywiście  ludzie działający na miejscu. Na objętych epidemią terenach pomoc niosą stowarzyszenia i organizacje o charakterze humanitarnym jak Czerwony Krzyż, Samaritan’s Purse czy Lekarze bez granic. Każda para rąk do pracy jest na wagę złota. Na szczęście ludzi dobrej woli nie brakuje.

Do walki przyczynowej przystąpiły również firmy farmaceutyczne. Opracowanie skutecznego leku na Ebolę pochłonęło w tym roku miliony dolarów i stało się głównym celem ich działań. Do niewątpliwych, pierwszych sukcesów w tej materii należy zaliczyć:

  • ZMapp –  prawdziwy koktajl przeciwciał produkowanym przez firmę Mapp Biopharmaceutical, który był w stanie uchronić małpy przed infekcją. Przeciwciała ZMApp mogą być wytwarzane metodami inżynierii genetycznej i pozyskiwane od modyfikowanych roślin.
  • BCX4430 –  produkowany przez BioCryst Pharmaceuticals, który w badaniach na modelu zwierzęcym również wykazywał działanie ochronne. Analog nukleozydu adenozyny oryginalnie był przeznaczony do walki z wirusem zapalenia wątroby typu C.
  • AVI-6002 i AVI-6003   – firmy Sarepra Therapeutics, które są mieszaniną inhibitorów polimerazy RNA i małych łańcuchów RNA inferferujących  z materiałem genetycznym drobnoustroju
  • Brincidofovir – w październiku firma Chimerex Pharmaceuticals ogłosiła, że jej lek przechodzący obecnie 3. fazę badań klinicznych w terapii zakażeń adenowirusami i cytomegalowirusem, może mieć pewne działanie ochronne w walce z Ebolą w oparciu o badanie in vitro. Firma dziś prowadzi badania na modelu zwierzęcym potwierdzające skuteczność i bezpieczeństwo nowej substancji.
  • Szczepionka firmy GlaxoSmithKline – firma jest w trakcie przygotowywania 10 000 dawek szczepionki opartej na kawałkach adenowirusa z implantem pojedynczego białka wirusa Ebola pobranego od szympansa, która była skuteczna w zapobieganiu infekcji właśnie u tych ssaków. Badania obejmują 160 pacjentów pochodzących z różnych kontynentów.

Plan na przyszłość

Kraje starają się jednoczyć siły w walce z epidemią, ale wszystkie zastrzyki finansowe państw i organizacji zdają się przypominać pojedyncze krople w morzu potrzeb. Przykładowo, na początku grudnia prezydent Barack Obama zwrócił się do Kongresu o 6,12 mld dolarów na walkę z wirusem w Afryce Zachodniej. W listopadzie Komisja Europejska zadeklarowała podobną pomoc w kwocie 29 mln euro.  Bardzo obiecujący wydaje się natomiast Projekt Ebola +, którego celem jest wsparcie będących w toku badań klinicznych, opracowanie skutecznej i  szybkiej diagnostyki oraz zabezpieczenie produkcji, transportu i przechowywania innowacyjnych szczepionek. Prace ruszą z początkiem 2015 roku. Przedsięwzięcie przewiduje budżet 280 milionów euro i jest prowadzony w ramach projektu Innovative Medicine Initiative (IMI).

 

Rok 2015 na pewno przyniesie wiele fascynujących odkryć dotyczących potencjalnych leków antywirusowych i prewencyjnych szczepionek. Tylko razem jesteśmy w stanie coś zdziałać, a działania międzynarodowe podjęte już w tej chwili wydają się dawać mocne podwaliny sukcesu.

 

 

 

Źródła

http://guardianlv.com/2014/05/ebola-outbreak-confirmed-to-have-spread-to-sierra-leone/

www.cdc.gov/vhf/ebola/outbreaks/2014-west-africa/

http://www.who.int/csr/disease/ebola/situation-reports/en/

http://www.mz.gov.pl/aktualnosci/minister-zdrowia-spotkal-sie-z-dyrektorami-szpitali-zakaznych-i-ordynatorami-oddzialow-zakaznych

KOMENTARZE
Newsletter