Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
„Skóra jako największy narząd pełniący funkcję ochronną i kluczowy element układu immunologicznego również jest odbiorcą stresu” – wywiad z psycholog Agnieszką Bartczak
„Skóra jako największy narząd pełniący funkcję ochronną i kluczowy element układu immunolog

Stres negatywnie wpływa na nasz organizm. Długotrwałe sytuacje stresowe odbijają się także na wyglądzie naszej skóry, powodując przesuszenie i utratę blasku. W konsekwencji takich powtarzających się epizodów może dojść do powstawania zmian łojotokowych, pogłębiania się istniejących zmarszczek na twarzy, jak również utraty włosów. Często pod wpływem czynnika stresującego może dochodzić do nieświadomego skubania skóry, które może prowadzić do jej uszkodzenia. U osób, które borykają się z atopowym zapaleniem skóry czy łuszczycą, każda sytuacja stresowa ma odzwierciedlenie na twarzy, przyczyniając się do pogorszenia już istniejących zmian skórnych. 

 

O wpływie stresu na cerę czy wyrywaniu włosów pod jego wpływem opowie psycholog Agnieszka Bartczak, specjalista w zakresie pomocy psychologicznej dla osób ze schorzeniami skóry.  

 

Proszę powiedzieć, jak stres wpływa na wygląd naszej skóry?

Stres jest czynnikiem wpływającym na cały nasz organizm. Skóra jako największy narząd pełniący funkcję ochronną i kluczowy element układu immunologicznego również jest odbiorcą stresu. O ile krótkotrwałe wydarzenia stresujące mają niewielki wpływ na wygląd naszej skóry, o tyle długotrwały stres może przyczyniać się do pogorszenia jej stanu i wyglądu. Związane jest to z biologiczną reakcją organizmu na stresujące wydarzenie, tzw. stresor, który pobudza układ współczulny, zmienia gospodarkę hormonalną, co wpływa na całą fizjologię naszego organizmu, w tym na wygląd skóry. Najczęściej widoczne i odczuwane na początku oznaki zmęczenia skóry to: świąd, pieczenie, rumieńce i utrata blasku. Staje się ona matowa i przesuszona. W efekcie mogą pojawić się zmiany łojotokowe, krostki i wypryski. W związku z niedotlenieniem komórek z powodu zwiększonej produkcji adrenaliny i noradrenaliny skóra traci swój zdrowy kolor i staje się chropowata. Długotrwały stres może również negatywnie wpływać na jej jędrność i pogłębianie się zmarszczek, a to za sprawą kortyzolu zwanego hormonem stresu, który negatywnie wpływa na produkcję kolagenu oraz innych białek stanowiących materiał budulcowy skóry. Działa on również przeciwzapalnie, obniżając odporność organizmu, co zwiększa podatność skóry na zakażenia i infekcje. Negatywny wpływ kortyzolu doskonale widać w takich chorobach jak AZS czy łuszczyca, gdzie widoczne jest zaostrzenie zmian skórnych u pacjentów funkcjonujących w długotrwałym stresie.

 

Powiedzenie, iż można wyłysieć ze stresu, jest jak najbardziej prawdziwe. Proszę opowiedzieć o łysieniu psychogennym. Jakie są jego przyczyny i jak się objawia?

Łysienie psychogenne jest związane z przeżywaniem długotrwałego stresu bądź doświadczeniem sytuacji traumatycznej. Wbrew powszechnej opinii wypadanie włosów w łysieniu psychogennym nie następuje natychmiast, lecz jest powolnym procesem. W przypadku tego typu łysienia utrata włosów związana jest występowaniem u pacjenta podwyższonych poziomów prolaktyny, glikokortykoidów czy kortykotropiny, które wpływają na niszczenie włosów. Dochodzi do zahamowania ich wzrostu, osłabienia i w konsekwencji wypadania. Łysienie psychogenne charakteryzuje się występowaniem nieregularnych obszarów pozbawionych włosów, nie tylko na głowie, ale też innych owłosionych częściach ciała.

 

Dość rzadką chorobą jest trichotillomania. Czym charakteryzuje się to zaburzenie i kogo najczęściej dotyka?

To zaburzenie psychiczne charakteryzujące się uporczywą i trudną do kontrolowania potrzebą wyrywania sobie włosów. Najczęściej są to włosy z głowy, choć chorzy wyrywają sobie też włosy z brwi, rzęs, przedramion czy włosy łonowe. Zazwyczaj ich wyrywanie poprzedza uczucie narastającego napięcia, a czynność wyrywania włosów przynosi ulgę i zadowolenie. W efekcie pojawiają się na ciele lub głowie łyse placki pozbawione owłosienia, które mogą być przyczyną wstydu i poczucia winy. Zdarza się, że chory czuje przymus zjadania wyrwanych włosów, co nazywamy trichofagią. Ocena rozpowszechniania występowania tego zaburzenia jest dość trudna ze względu na fakt, iż pacjenci często nie przyznają się do tego problemu. Kryteria diagnostyczne też nie są zbyt ostre, a u chorych nierzadko współwystępują np. zaburzenia depresyjne, lękowe czy odżywiania. Szacuje się, że w Polsce problem dotyka 0,5-2% populacji, przy czym szczyt zachorowań przypada w wieku pomiędzy 4-17 lat, a średni wiek ujawnienia się choroby to 11-13 lat. Badania pokazują, że trichotillomania częściej występuje u kobiet, choć niektórzy twierdzą, że wynika to z faktu, iż mężczyznom łatwiej jest ukryć jej objawy.

 

Chorobami, które nasilają się przez stres, są niezaprzeczalnie łuszczyca i atopowe zapalenie skóry. Jak wpływa on na zwiększenie objawów chorobowych i czy może dojść do zmniejszania zmian skórnych w tych chorobach po ograniczeniu czynników stresogennych?

Zarówno łuszczyca, jak i AZS są chorobami autoimmunologicznymi, w których nasz układ odpornościowy odgrywa bardzo ważną rolę. W momencie, gdy mamy do czynienia z infekcją, nieleczonym zębem, długotrwałym stresem, czyli innymi czynnikami, które osłabiają układ odpornościowy, zmiany skórne zazwyczaj ulegają pogorszeniu. Przykładem wpływu stresu na skórę jest kortyzol, którego długotrwałe podwyższenie poziomu osłabia układ odpornościowy, a także funkcje ochronne skóry, co z kolei może skutkować widocznym zaostrzeniem się zmian skórnych w przebiegu łuszczycy czy AZS. Zapewne więc w sytuacji, gdy osoba chora funkcjonuje w trybie długotrwałego stresu, np. ma stresującą pracę, nie pozostaje to bez wpływu na przebieg jej choroby. Dlatego też niezmiernie ważne jest, aby każdy odnalazł i stosował najlepsze dla siebie metody radzenia sobie ze stresem. Do skutecznych strategii zaliczamy: aktywność fizyczną, medytację, różnorodne techniki relaksacyjne, np. wizualizacje. Ze stresem pozwalają radzić sobie nawet drobne rzeczy: pachnąca kąpiel przy świecach, spotkanie ze znajomymi, dobra książka czy spacer po lesie. Ważne, aby każdy znalazł coś dla siebie i regularnie stosował. Zdarza się jednak, że potrzebna jest w życiu większa rewolucja, aby permanentny stres zniknął. Zapewne zmniejszenie poziomu stresu wpłynie korzystnie nie tylko na skórę, ale na cały nasz organizm i psychikę.

 

Dermatillomania to zaburzenie polegające na skubaniu skóry. Czym się charakteryzuje i jak można je leczyć?

Dermatillomania, nazywana patologicznym skubaniem skóry, zaliczana jest do zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych. Charakteryzuje się kompulsywnym, nawracającym drapaniem czy „skubaniem” skóry, co prowadzi do zaczerwienienia lub jej uszkodzenia. Jedni drapią się w sposób nieświadomy, np. podczas wykonywania innych czynności, inni robią to całkowicie świadomie, często w celu zniwelowania odczuwanego napięcia. Podobnie jak w trichotillomanii również tutaj czynność drapania poprzedzona jest poczuciem narastającego napięcia, gdzie drapanie przynosi chwilową ulgę. Jednak po fakcie pojawiają się negatywne emocje związane z wyglądem skóry w podrapanym miejscu. W konsekwencji chorzy odczuwają złość na siebie i wstyd przed innymi, co może przyczynić się do izolacji społecznej. Mimo iż pacjenci często zdają sobie sprawę, że ich działanie pogarsza stan skóry, prowadzi do zakażeń i wydłuża proces leczenia, nie mogą się powstrzymać. Rozdrapują nowe miejsca bądź jeszcze niezagojone rany. W leczeniu dermatillomanii stosowane są selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI), leki przeciwdepresyjne, które pomagają zapobiegać zaburzeniom obsesyjno-kompulsywnym oraz psychoterapia poznawczo-behawioralna.

 

Pod wpływem stresu może pojawić się na naszej skórze wysypka, czyli tzw. pokrzywka cholinergiczna. Jaki jest mechanizm powstawania tej wysypki i jak można ją leczyć?

Pokrzywka cholinergiczna, która dotyka głównie młodych mężczyzn w wieku 15-25 lat, charakteryzuje się występowaniem na skórze małych bąbli otoczonych czerwoną obwódką, czemu towarzyszy dokuczliwy świąd i pieczenie. Zmiany skórne pojawiają się w konsekwencji wrażliwości organizmu na proces produkcji potu, w którym dużą rolę odgrywa neuroprzekaźnik znajdujący się we włóknach nerwowych, tzw. acetylocholina. Pod wpływem jej działania, z powodu nadmiernego wysiłku czy przegrzania organizmu, na skórze pojawia się pot, który prowadzi do występowania bąbli. Do czynników, które mogą powodować nadmierne pocenie się oraz zmiany pokrzywkowe, zaliczamy: aktywność fizyczną, silne emocje, wysoką temperaturę, gorące kąpiele. Dlatego w trakcie badania lekarskiego prosi się pacjenta o wykonanie kilku ćwiczeń fizycznych, aby sprawdzić, czy po takim wysiłku pojawi się pokrzywka. Wysypka zazwyczaj znika po kilkudziesięciu minutach, jednak może wielokrotnie nawracać. Leczenie pokrzywki cholinergicznej opiera się głównie na wdrożeniu leków przeciwhistaminowych oraz wprowadzeniu zmian w stylu życia, aby ograniczyć czynniki, które mogą wywoływać pokrzywkę.

Źródła

Fot. Agnieszka Bartczak, archiwum prywatne

KOMENTARZE
Newsletter