Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Sumienie za klauzulą
Jak to jest z tym sumieniem? Czy klauzula sumienia w ogóle działa? Czy zmiana polskich przepisów ma sens? Kto łamie prawo: ci, co nie dopełniają obowiązków stosując klauzulę czy też ci, którzy z zapałem krytykują osoby walczące o czystość sumienia?

W ostatnich dniach pojawia się mnóstwo treści dotyczących poruszonego tematu. Przypomnijmy, że cała debata powróciła w momencie, w którym to tygodnik WPROST, opisał sytuację nie przeprowadzenia aborcji, w przypadku nienarodzonego dziecka, u którego wykryto wadę letalną. Matka dziecka podkreślała, że USG wykazało m,in.: wodogłowie oraz zanik mózgu płodu. Prof. Bogdan Chrzan- jako lekarz kierujący szpitalem, w którym leczona byłą pacjentka- nie zdecydował się skierować jej do innego ośrodka mogącego przeprowadzić aborcję. Jak wielokrotnie podkreślał, nie zna podobnych miejsc. Ginekolog zaproponował za to objęcie pacjentki opieką szpitalną, przy jednoczesnym skierowaniu rodziny do hospicjum perinatalnego. Wspomniane miejsce zapewnia osobom w podobnej, dramatycznej sytuacji, uzyskanie wsparcia ze strony: ginekologa, neonatologa, psychologa, pracownika socjalnego oraz kapelana.

Reasumując: z jednej strony, lekarz nie wypełnił zobowiązania wyrażonego w art. 39 ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty- skierowanie do innego lekarza. Z drugie perspektywy, proponując konkretne wsparcie, zrealizował nakaz zawarty także w art. 39, tyle że Kodeksu Etyki Lekarskiej- troska nie tylko o życie kobiety w ciąży, ale również jej nienarodzonego dziecka.

W kolejnych dniach zarówno liberalni, jak i konserwatywni eksperci oraz publicyści przerzucali się argumentami natury medycznej, prawnej oraz moralnej. Jedni są za, inni przeciw. Wszyscy ochoczo wyjaśniali czy jest tzw. klauzula sumienia. (zob. Komitet Bioetyki gryzie sumienie )

W trakcie licznych debat oraz kłótni medialnych rzadko jednak zwracano uwagę, że sama klauzula odnosi się do dylematu moralnego. Jak wskazuje Lawrence Kohlberg, stan dylematu to w zasadzie każda sytuacja, w której nie ma dobrego rozwiązania. Mamy dwie siły, które działają na nas z dwóch różnych stron. W dylemacie o medycznym charakterze, jakim np. jest, aborcja wykonywana w związku z diagnozą letalną, doświadczamy zewnętrznego nakazu prawa oraz wewnętrznego nakazu dyktowanego przez wyznawane moralne przekonania. Klauzula sumienia pozwala na wybór wyznawanych wartości, ale jednocześnie, nakazuje przekazanie pacjentowi informacji o możliwości podjęcia krytykowanych działań w innym miejscu. Tu właśnie pojawia się podstawowym problem. „Sam nie poplamię swojego sumienia. Muszę jednak odesłać pacjenta do osoby, która wykona krytykowaną przeze mnie czyność”. Jak zatem powiedział ponad dwa tysiące lat temu pewien gubernator po obmyciu rąk: ,,Nie jestem winien krwi tego sprawiedliwego, to wasza rzecz!” (zob.: Badania prenatalne, a klauzula sumienia )

Oczywiście można zgodzić się z ks. prof. Andrzejem Szostkiem- etykiem z KUL- , wg którego dominującą rolę odgrywa tutaj prawo. Wspomina jednak powyżej Kohlberg słusznie zwraca uwagę, że przestrzeganie prawa nie świadczy jeszcze o wysokim poziomie rozwoju moralnego danego człowieka. Dopiero w chwili, w której postępuje on na podstawie przyjętych i utrwalonych przekonań (np bazujących na prawie), możemy mówić o dojrzałej moralnie osobie.

Przywołany powyższej ks. Szóstek, zwrócił jednak słusznie uwagę na pewien dramat klauzuli. Okazuje się, że jej stosowanie może nie mieć końca. W toku omawianych dyskusji, prof. Irena Lipowicz- Rzecznik Praw Obywatelskich- zaproponowała, by miejsce mogące wykonać nieakceptowane przez lekarza działania, wskazywała administracja szpitala. Czy to oznacza jednak, że urzędnicy medyczni nie mają sumienia? Także tutaj może przecież pojawić się wewnętrznym sprzeciw. W takim razie może w Internecie powinny istnieć listy placówek, świadczących usługi medyczne typu aborcja? Czy można jednak powołać się na klauzulę w chwili, w której nie chce pracować przy powstawaniu podobnej listy? (zob. Prób-ÓWK-a sumienia )

Możliwość powołania się na klauzulę sumienia to fundamentalne prawo. Sprawa prof. Bogdana Chazana uświadamia nie tylko niedoskonałość przepisów. Wydaje się, iż nie ma obecnie możliwości stworzenia w tej kwestii ustawy, która...nie godziłaby w interesy części przynajmniej osób. Z całą pewnością wiemy jednak, że o czyste sumienie nie jest łatwo walczyć. Wiemy również, że każdy ma swoje sumienie. W ostatnich dniach dowiedzieliśmy się także, że coraz więcej osób ma .…swoją klauzulę.

 

Błażej Kmieciak

 

 

KOMENTARZE
Newsletter