Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Pakiet onkologiczny lekiem na raka
Szybka Terapia Onkologiczna (STO) czy inaczej pakiet onkologiczny to projekt, który ma pomóc przyspieszyć diagnozę i leczenie chorób nowotworowych u pacjentów. Diagnozować mają po części już lekarze POZ, a cały proces ma trwać do 9 tygodni.

Pakiet onkologiczny nie jest programem zdrowotnym w rozumieniu art. 48 ustawy z  27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027, z późn. zm). Czym jest zatem pakiet onkologiczny? Na stronie ministerstwa czytamy: „Pakiet 

onkologiczny to potoczne określenie aktów prawnych wprowadzających szybką terapię onkologiczną. W ramach pakietu onkologicznego powstanie odrębna kategoria pacjentów oczekujących na udzielenie świadczeń opieki zdrowotnej z zakresu onkologii. Zmiany wprowadzone przez pakiet zapewnią pacjentom z nowotworami złośliwymi kompleksową opiekę na każdym etapie choroby”.

Problemów jakie rozwiązać ma STO jest mnóstwo. Po pierwsze i najważniejsze, ma skrócić kolejki, a tym samym czas oczekiwania pacjentów z podejrzeniem choroby nowotworowej. Cały proces diagnostyki, a następnie podjęcie leczenia ma być uporządkowane. Powodzenie całego procesu ma finalnie obniżyć koszty leczenia takich pacjentów poprzez wykrycie choroby we wcześniejszym stadium niż dotychczas.

Cały proces rozpoczyna się u lekarza rodzinnego (POZ). Tam powinien zgłosić się pacjent zaniepokojony pewnymi objawami. Lekarz powinien przeprowadzić dogłębny wywiad, ocenić dolegliwości i zidentyfikować objawy. Następnie, w razie potrzeby, zlecić wykonanie niezbędnych badań podstawowych. Wyniki tych badań oraz objawy mogą zasugerować podejrzenie nowotworu złośliwego. Pacjent  jest kierowany do specjalisty lub lekarzy onkologów. Lekarz POZ ma obowiązek wystawić mu wtedy tzw. zieloną kartę czyli Kartę Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego. Pacjent może również otrzymać kartę w szpitalu, w którym odbywa właśnie hospitalizację i przy okazji badań czy zabiegu wykryje się u niego nowotwór; u lekarza w poradni ambulatoryjnej oraz już pacjent onkologiczny poddawany leczeniu czy hospitalizacji.

Czym jest mityczna Zielona Karta?

Karta Diagnostyki i Leczenia onkologicznego jest własnością pacjenta. Będzie ona pełnić rolę skierowania oraz kierunkowskazu postępowania chorego. Karta ma zawierać wykaz badań diagnostycznych, rozpoznanie wraz ze stopniem zaawansowania choroby oraz plan leczenia. Świadczenia, czyli wizyty, badania czy już terapia dla pacjenta z Zieloną Kartą będą nielimitowane.

Szybki kurs dla  lekarzy POZ

  • W Łódzkim Oddziale NFZ w październiku i listopadzie odbywały się szkolenia dla lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, podczas których omawiano zagadnienia z zakresu Szybkiej Terapii Onkologicznej. Ponadto Ministerstwo Zdrowia i Centrum Onkologii - Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie organizowali bezpłatne szkolenia dla lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej z zakresu onkologii – odpowiada Anna Leder, rzecznik łódzkiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. – W naszym oddziale odbyło się także spotkanie dla świadczeniodawców z tego zakresu, a obecnie od 11 grudnia trwa pilotaż w ramach którego możliwe jest testowe wystawienie karty Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego w POZ, poradni specjalistycznej i szpitalu.

 

Czy szpitale są gotowe do Szybkiej Terapii Onkologicznej?

–  Wprowadziliśmy dodatkowe godziny przyjęć, niektórzy lekarze będą pracowali na drugą zmianę – opowiada Wojciech Szrajber, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. M. Kopernika w Łodzi.  – Szpital jest w dobrej sytuacji, mamy bardzo dobrze rozwiniętą diagnostykę. Posiadamy dwa nowoczesne rezonanse magnetyczne, PET-CT, pięć tomografów, do tego wiele aparatów USG oraz pracownię endoskopii. W związku z powyższym nasz Szpital ma możliwości, żeby tę diagnostykę rzeczywiście przyspieszyć. Wyposażenie i możliwości są na poziomie europejskim. Zaletą jest fakt, że świadczenia są nielimitowane. Nie ma tutaj mowy o nadwykonaniach. NFZ powinien płacić za każde wykonane badanie miesiąc po miesiącu. Ale jednocześnie obniżono stawki pobytowe pacjentów poddawanych chemio- i radioterapii. W związku z tym, gdyby w przyszłym roku było tyle pacjentów, co w ubiegłym, to za same ich pobyty w szpitalu NFZ zapłaciłby w sumie 10 milionów złotych mniej. To niestety jest wynik tego, że całkowity budżet się nie zmieni.
-Pacjentów będzie teraz zdecydowanie więcej. – dodaje dyrektor Szrajber. -Dotychczas pewne limity i ograniczenia, które przekładały się na wydłużony czas oczekiwania chorego na określone badania nie wynikały często z braku możliwości placówek, tylko z ograniczeń kontraktowych. Skoro zakontraktowanych było np. 100 badań, to jeśli zapotrzebowanie było na wykonanie 200, wiązało się to z faktem, że NFZ za nadwykonania pieniędzy nie zwracał. Dodatkowo, wycena niektórych badań jest zbyt niska.

Cały proces od trafienia pacjenta do lekarza POZ i rozpoczęcia leczenia ma się zamknąć w dziewięciu tygodniach. Maksymalnie dwa tygodnie ma pacjent czekać na wizytę u specjalisty. W ciągu kolejnych 3 tygodni ma wykonać badania zlecone przez lekarza specjalistę w ramach diagnostyki wstępnej. Podczas trwania następnych 4 tygodni pacjent powinien wykonać badania w ramach diagnostyki pogłębionej. 

 

KOMENTARZE
Newsletter