Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Wszystkiemu winna jest homocysteina
Leki na cholesterol stały się tak powszechne, że część osób kupuje je zapobiegawczo, a lekarze bez trudu wypisują coraz to większą liczbę recept. W panice przed chorobami, które przypisywane są zbyt wysokiemu poziomowi tzw. złego cholesterolu (LDL), będącego chorobą cywilizacyjną ostatnich kilkunastu lat, biegamy na rutynowe kontrole, stosujemy niskotłuszczowe diety oraz przyjmujemy najnowsze leki reklamowane nieustannie w ogólnodostępnych mediach. Tymczasem to nie poziomem cholesterolu powinniśmy martwić się najbardziej. Homocysteina, bo o niej mowa – według najnowszych badań jest realną przyczyną większości chorób uznawanych dotąd głównie za następstwo nieprawidłowego poziomu LDL.

 

Homocysteina – nowy cholesterol

Homocysteina chemicznie jest siarkowym aminokwasem powstającym u człowieka we wszystkich rodzajach komórek w wyniku demetylacji innego aminokwasu – metioniny, dostarczanej wraz ze spożywanym w pokarmie białkiem. W prawidłowo odżywianym organizmie rolą homocysteiny jest udział w wytwarzaniu niezbędnych substancji, a proces jej powstawania jest całkowicie odwracalny. W wątrobie i nerkach przekształcana jest w pożyteczną cysteinę, natomiast w komórkach naczyń krwionośnych dochodzi do remetylacji – ponownej zamiany w metioninę. W przypadku, kiedy w organizmie brakuje niektórych składników biorących udział w przemianie homocysteiny i w swej niezmienionej postaci dostaje się ona do krwioobiegu, następuje uszkodzenie ścian naczyń krwionośnych oraz gromadzenie się w tych miejscach substancji tłuszczowych. Komórki namnażają się w celu „naprawy” powstałego uszkodzenia, tworząc tzw. blaszkę miażdżycową. Następuje zwężanie się światła naczyń i hamowanie przepływu krwi tętniczej, co z kolei prowadzi do występowania chorób sercowo-naczyniowych, wieńcowych, zmian miażdżycowych, wylewów oraz udarów. Lista tych chorób brzmi znajomo. Jako główny czynnik przyczyniający się do ich występowania jeszcze do niedawna wymienilibyśmy wysoki cholesterol. Jednak już od pewnego czasu nie jest tajemnicą, że odpowiedzialna jest tu przede wszystkim homocysteina. Przeprowadzone badania udowadniają, że zawyżony poziom tego aminokwasu przyczynia się również do rozwoju innych chorób, m.in. Alzheimera i Parkinsona, gdzie powodem jest zaburzona synteza neuroprzekaźników: dopaminy, noradrenaliny i serotoniny oraz zmiany miażdżycowe naczyń mózgowych. Zbyt duża ilość homocysteiny niekorzystnie wpływa także na proces embriogenezy, powodując wady układu nerwowego płodu, zahamowanie rozwoju, a nawet jego obumarcie. W chorobach takich jak depresja, cukrzyca typu 2 oraz nowotwory jelita grubego również wykazano wysoki udział poziomu homocysteiny.

Brak leku – dobra czy zła wiadomość?

Z homocysteiny, samej w sobie choć niebezpiecznej dla człowieka, powstają bezpieczne składniki niezbędne organizmowi do prawidłowego funkcjonowania. Wspomniane już substancje, których niedobór powoduje zaburzenie przekształcania homocysteiny odgrywają kluczową rolę w regulacji jej poziomu we krwi. Do substancji tych zalicza się przede wszystkim: kwas foliowy, witaminę B6, witaminę B12, cholinę, trimetyloglicerynę (TMG). Zapewnienie organizmowi dostatecznej ilości wymienionych składników jest proste i tanie. Nie istnieją żadne leki na obniżanie poziomu homocysteiny. Poprzez odpowiednie odżywianie oraz suplementację możemy sami dostarczać potrzebnych związków. Przeprowadzone przez holenderskich naukowców badania udowodniły 56-procentowe obniżenie poziomu homocysteiny w wyniku podawania witaminy B6. Natomiast TMG powszechnie zwana betainą, obecna w burakach jest niezwykle przydatna w remetylacji homocysteiny do metioniny. Spożywanie buraków może zatem skutecznie obniżać poziom homocysteiny oraz uchronić nas przed negatywnymi skutkami jej nadmiaru.

Badanie poziomu homocysteiny

Pacjenci ze zdiagnozowanymi chorobami niedokrwiennymi serca, wieńcowymi, miażdżycowymi oraz ze skłonnością do występowania tych chorób coraz częściej kierowani są przez lekarzy na badanie poziomu homocysteiny, zalecane także przez Polskie Towarzystwo Badań nad Miażdżycą. Jest ono proste i możliwe do wykonania podczas okresowych badań kontrolnych. Na podstawie interpretacji wyników stwierdza się stopień zagrożenia. Prawidłowy poziom stężenia homocysteiny we krwi mieści się w zakresie 5-14 μmol/l, natomiast powyżej tych wartości wymagana jest interwencja.

Homocysteina jako poważny czynnik ryzyka wielu chorób dla większości z nas jest czymś nowym, jednak prawdopodobnie w ciągu kilku najbliższych lat stanie się równie popularna jak obecnie powszechny cholesterol. 

KOMENTARZE
Newsletter