Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Postępowanie wobec ADHD, czyli nie taki diabeł straszny...
Adam Zalewski, 14.09.2015 , Tagi: ADHD, konferencja
W dniach 18-25 października 2015 r. na całym świecie obchodzony będzie Tydzień Świadomości ADHD, który w naszym kraju pokryje się z 10-leciem Polskiego Towarzystwa ADHD. Z tej zbliżającej się okazji 10 września w siedzibie PAP w Warszawie odbyła się konferencja prasowa, na którą zaproszono wybitnych specjalistów, zajmujących się na co dzień tą chorobą, aby przede wszystkim przybliżyć zasady postępowania rodziców i nauczycieli wobec dzieci dotkniętych tym problemem. Doskonale korespondowało to z hasłem tegorocznej kampanii: „ADHD – kiedy pozwolić, kiedy zabronić?”.

 

Prof. dr hab. n. med. Tomasz Wolańczyk z Kliniki Psychiatrii Wieku Rozwojowego WUM zaznaczył, że aż 80% przypadków zachorowalności na ADHD ma podłoże genetyczne, co porównał do analogicznej sytuacji dziedziczenia otyłości lub wzrostu. Zwrócił także uwagę na problem jakim jest lekceważenie symptomów choroby u dziewczynek. Bardzo rzadko trafiają one do odpowiednich ośrodków, gdyż ich objawy nie są tak impulsywne i nie dezorganizują pracy nauczyciela – nie są nadpobudliwe, a dorośli określają ich zachowanie jako niegroźne „bujanie w obłokach”. Konkluzją płynącą z prelekcji profesora, był apel, aby nie tylko leczyć, ale i wychowywać.

 

Konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży prof. nadzw. dr hab. Filip Rybakowski przedstawił statystyki dotyczące dzieci chorych na ADHD, których w Polsce jest aż 100 tysięcy. Oznacza to, że średnio 5% dzieci zapada na tą przypadłość, czyli statystycznie w każdej klasie jest jedno dziecko chore na ADHD. Pierwsze objawy uwidaczniają się w przedszkolu, a nasilają się w okresie szkolnym. Z wiekiem tylko niektóre oznaki choroby ustępują – znacznie maleje impulsywność, ale utrzymuje się deficyt uwagi. Przestrzegł także przed złudnym mitem funkcjonującym w polskim społeczeństwie, jakoby ADHD wymyśliły firmy farmaceutyczne, aby zarobić na sprzedaży leków. Zdaniem prof. Rybakowskiego leczenie farmakologiczne jest słuszne i potrzebne – czasem nie zdajemy sobie sprawy, że następstwem ADHD może być nawet śmierć w wypadku.

 

Dr n. med. Tomasz Srebnicki, również pracujący w Klinice Psychiatrii Wieku Rozwojowego WUM zdecydowanie udzielał najdłuższych i najbardziej wnikliwych odpowiedzi na zadawane pytania. Skupił się przede wszystkim na aspektach terapeutycznych. Osoby dorosłe powinny stymulować działania interpersonalne u chorych dzieci, ale też same nauczyć się postępowania z objawami, takimi jak np. odwrócona psychologia dziecka (gdy rodzic mówi: „Wstań”, ono siada). Nie uda nam się nauczyć dzieci żyć bez ADHD – musimy nauczyć je żyć pomimo ADHD. Zbyt często rodzice lekceważą objawy mówiąc: „A bo on taki już jest”. Nauczyciele natomiast nierzadko odnoszą się do takich dzieci z pogardą oceniając: „On ma ze wszystkiego 2, tylko z WF ma 5”. Dlaczego by nie pochwalić więc go za to 5? Dorośli powinni się skupiać na tym co dziecko robi dobrze, a nie tylko wytykać mu błędy. Podkreślił także rolę komputera w walce z objawami choroby, co nazwał komputerowym treningiem uwagi. Gry komputerowe, o ile dawkowane z umiarem, stymulują pamięć i poprawiają podzielność uwagi. Dr Srebnicki dodał też od siebie inny mit dotyczący ADHD – ludzie powtarzają, że problem tkwi w złym wychowaniu, co jest kompletną nieprawdą.

 

Mgr Beata Chrzanowska-Pietraszuk ze Specjalistycznej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej Uniwersytetu dla Rodziców na wstępie poprosiła, aby nie określać ADHD mianem wyroku, a trudności. Chore dziecko w przyszłości także ma szansę pójść na studia i nie możemy skazywać jego życia na straty już na starcie. Kluczem w postępowaniu wobec chorego jest cierpliwość. Dorośli mają bardzo małe zasoby umiejętności postępowania wobec dzieci z ADHD. Nie chodzi tu tylko o brak odpowiedniej wiedzy, ale również o nieumiejętność radzenia sobie z własnymi emocjami, takimi jak: rezygnacja, zdenerwowanie, irytacja. Mamy społeczne odczucie, że rodzice chorych dzieci zaniedbują je, a tak naprawdę oni się bardzo starają, tylko czasem brakuje tych kompetencji. 

 

Mgr Ilona Lelito, dyrektor ds. merytorycznych Polskiego Towarzystwa ADHD dla odmiany określiła ADHD jako zobowiązanie, które nakłada na rodziców i nauczycieli pewne wymagania i granice postępowania. Kluczowa jest właśnie współpraca tych dwóch środowisk – rodziców z pedagogami. Wszędzie gdzie tylko to możliwe powinno się szukać okazji do pochwały, ograniczając tym samym krytykę i mówiąc o każdej niepokojącej sytuacji, która zdarzyła się w szkole lub w domu. Często ADHD błędnie jest stawiane na równi ze skłonnością do agresji, podczas gdy niektórzy w dorosłym życiu przekuwają pewną nadpobudliwość i ekspresję w sukces, np. artyści lub dziennikarze. Wciąż boimy się chorych na ADHD, zwłaszcza chłopców. Chore dzieci są stygmatyzowane przez dorosłych, którzy takie jednostki uważają za zagrożenie. Za największy mit, który udowodniono naukowo, iż w 100% mija się z prawdą, uznała konotowanie choroby ze zbyt dużą dawką cukru.

 

Spotkanie zakończyło krótkie wystąpienie Prezesa Polskiego Towarzystwa ADHD, Piotra Kociołka, który podsumował 10-letnią działalność fundacji. Do tej pory przeprowadzała ona liczne szkolenia i konferencja, pomagała w tworzeniu grup terapeutycznych, organizowała specjalistyczne konsultacje, konkursy dla dzieci i dorosłych oraz imprezy plenerowe. Zapoczątkowała także polski Tydzień Świadomości ADHD w 2010 r., któremu przyświecało wówczas hasło: „Daj swemu dziecko szansę żyć niezwykle zwyczajnie”. Piotr Kociołek zaprosił także wszystkich chętnych do zarejestrowania się na bezpłatną konferencję prasową z udziałem wyżej wymienionych ekspertów, która odbędzie się 22 października br. w Krakowie. Formularz jest dostępny na stronie Towarzystwa. Nasza redakcja także serdecznie zachęca do wzięcia udziału ze względu na wiele praktycznych wiadomości, które przekażą najlepsi specjaliści oraz możliwość bezpłatnych konsultacji  zarówno na sali, jak i w kuluarach. 

 

 

 

KOMENTARZE
Newsletter