Drug rediscovery polega na ponownym poszukiwaniu zastosowań dla cząsteczek, które były już przedmiotem badań, lecz nie zostały zarejestrowane jako leki lub nie zostały wykorzystane w danym wskazaniu terapeutycznym. Taki model badawczy różni się od klasycznego odkrywania substancji czynnej od podstaw. Punktem wyjścia są cząsteczki, dla których istnieją już dane dotyczące właściwości fizykochemicznych, mechanizmu działania, bezpieczeństwa lub wcześniejszych badań przedklinicznych i klinicznych. W materiałach zapowiadających wystąpienie Joanny Lipner podkreślono właśnie tę logikę – niektóre nowe możliwości terapeutyczne mogą zaczynać się od ponownego spojrzenia na to, co nauka już zna. Cząsteczki rozwijane wcześniej w innych wskazaniach mogą zostać przeanalizowane ponownie, jeśli zmieni się sposób podania, grupa pacjentów, rozumienie mechanizmu choroby albo technologia pozwalająca na ograniczenie wcześniejszych działań niepożądanych.
Joanna Lipner, współzałożycielka, członkini zarządu i dyrektor zarządzająca Pikralidy, w rozmowie ze Strefą Inwestorów opisywała model działania spółki jako strategię opartą na pracy z cząsteczkami, które były już przedmiotem badań klinicznych, ale nie zostały zarejestrowane jako leki. W przypadku Pikralidy ważnym przykładem jest marimastat – inhibitor metaloproteinaz macierzy zewnątrzkomórkowej, rozwijany wcześniej w onkologii. Problemem tej klasy związków były działania niepożądane obserwowane przy długotrwałym stosowaniu systemowym. Pikralida analizuje inne wskazania i inne strategie podania, w których krótkotrwałe lub miejscowe hamowanie aktywności enzymów MMP mogłoby mieć korzystniejszy profil zastosowania. Tego typu strategia zmienia proporcje ryzyka w projekcie terapeutycznym. Najbardziej kosztowne i niepewne etapy rozwoju leku obejmują zwykle: identyfikację cząsteczki, ocenę toksyczności, charakterystykę farmakokinetyczną, opracowanie formulacji i pierwsze badania bezpieczeństwa. Jeśli część tych danych istnieje, projekt może szybciej przejść do pytań bardziej translacyjnych: w jakim wskazaniu cząsteczka ma sens, jaki sposób podania ogranicza wcześniejsze problemy, jaka populacja pacjentów może odnieść korzyść i jak zbudować ochronę własności intelektualnej wokół nowego zastosowania? Drug rediscovery nie oznacza jednak prostej drogi do terapii. Wcześniejsze dane mogą skracać część procesu, ale nie zastępują badań skuteczności, bezpieczeństwa, jakości produktu ani wymogów regulacyjnych. Cząsteczka, która nie sprawdziła się w jednym wskazaniu, może wymagać nowego uzasadnienia biologicznego, innej drogi podania, odmiennego schematu dawkowania lub nowej formulacji. W tym sensie ponowne odkrywanie leków łączy wiedzę chemiczną, farmakologiczną, kliniczną, regulacyjną i biznesową.
Podczas Perspektywy Women in Tech Summit 2026 ten temat uzupełniała prezentacja poświęcona rozwiązaniom rozwijanym wobec narastającej oporności bakterii na antybiotyki. Wystąpienie „Future Perspectives to Combat Bacterial Pathogens” prof. dr hab. Magdaleny Płotki i dr Ewy Wons dotyczyło nowych strategii przeciwbakteryjnych rozwijanych w odpowiedzi na narastający problem oporności bakterii na antybiotyki. W prezentacji omówiono trzy kierunki badań: ingerowanie w mechanizmy regulacji genów bakterii, wykorzystanie termostabilnych enzymów pochodzących ze środowisk gorących źródeł oraz projektowanie układów łączących takie enzymy z peptydami przeciwdrobnoustrojowymi. Jedną z intensywnie badanych grup narzędzi są endolizyny bakteriofagowe. Endolizyny to enzymy wytwarzane przez bakteriofagi, które rozkładają peptydoglikan ściany komórkowej bakterii. W naturalnym cyklu bakteriofaga umożliwiają uwolnienie potomnych cząstek wirusowych z zakażonej komórki bakteryjnej. Najprostszy scenariusz dotyczy bakterii Gram-dodatnich, u których warstwa peptydoglikanu jest łatwiej dostępna od zewnątrz. Bakterie Gram-ujemne stanowią trudniejsze cele, ponieważ ich błona zewnętrzna ogranicza dostęp enzymu do ściany komórkowej. Dlatego współczesne strategie obejmują modyfikowanie endolizyn, łączenie ich z peptydami aktywnymi wobec błon, stosowanie środków zwiększających przepuszczalność osłon bakteryjnych oraz projektowanie białek fuzyjnych. Celem jest uzyskanie cząsteczek, które mogą pokonać barierę błony zewnętrznej i zachować aktywność wobec patogenów trudnych do eliminacji klasycznymi metodami.
W badaniach zespołów związanych z Uniwersytetem Gdańskim istotne miejsce zajmują również enzymy termostabilne. Enzymy pochodzące z organizmów żyjących w środowiskach ekstremalnych, takich jak gorące źródła, mogą zachowywać aktywność w warunkach, które dla wielu białek mezofilnych są destabilizujące. W kontekście zastosowań przeciwbakteryjnych taka cecha może ułatwiać opracowywanie preparatów bardziej odpornych na warunki przechowywania, transportu lub procesu technologicznego. W materiałach konferencyjnych wskazano właśnie możliwość wykorzystania enzymów pochodzących ze środowisk o temperaturze ok. 100°C, łączonych z peptydami przeciwdrobnoustrojowymi.
Wystąpienie Magdaleny Płotki i Ewy Wons obejmowało także perspektywę związaną z regulacją ekspresji genów bakterii. Bakterie nie są biernymi celami terapii, ale dynamicznie reagującymi organizmami, które regulują wirulencję, tworzenie biofilmu, adaptację metaboliczną i odpowiedź na stres. Oddziaływanie na czynniki transkrypcyjne oraz inne elementy regulacji genetycznej może prowadzić do strategii, które niekoniecznie zabijają bakterie bezpośrednio, ale ograniczają ich zdolność do wywoływania choroby, kolonizacji lub utrzymywania się w biofilmie. Ten kierunek jest szczególnie interesujący tam, gdzie klasyczne działanie bakteriobójcze sprzyja silnej presji selekcyjnej. Znaczenie tych badań wykracza poza leczenie zakażeń u ludzi. Endolizyny, bakteriofagi i strategie oparte na enzymach mogą mieć zastosowanie również w ochronie żywności przed zanieczyszczeniami bakteryjnymi.
Wątki z obu wystąpień łączy wspólna logika – współczesna biotechnologia coraz częściej rozwija rozwiązania przez ponowne wykorzystanie istniejących zasobów biologicznych, danych i cząsteczek. W przypadku drug rediscovery punktem wyjścia są znane związki chemiczne i wcześniejsze dane kliniczne, a w przypadku nowych strategii przeciwbakteryjnych – mechanizmy wykształcone przez bakteriofagi, bakterie i organizmy ekstremofilne. W obu przypadkach innowacja polega na zmianie sposobu użycia istniejącej wiedzy – innym wskazaniu, innej formulacji, innej kombinacji biologicznych narzędzi albo innym celu terapeutycznym.
O prelegentkach:
Dr Joanna Lipner jest współzałożycielką, członkinią zarządu i dyrektor zarządzającą Pikralidy – spółki biofarmaceutycznej rozwijającej terapie w modelu drug rediscovery. Ukończyła studia doktoranckie w Instytucie Chemii Organicznej PAN. Pracowała w dziale chemii medycznej Celon Pharma, gdzie zajmowała się projektowaniem i syntezą kandydatów na leki, a następnie w OncoArendi Therapeutics, gdzie prowadziła złożone projekty przedklinicznego i klinicznego rozwoju leków innowacyjnych. W Pikralidzie odpowiada za rozwój organizacji, finansowanie, partnerstwa oraz przygotowanie projektów do badań klinicznych.
Prof. dr hab. Magdalena Płotka jest związana z Katedrą Mikrobiologii Wydziału Biologii Uniwersytetu Gdańskiego. Jej badania dotyczą nowych strategii przeciwdrobnoustrojowych, w tym inżynierowanych enzymów termostabilnych, peptydów przeciwdrobnoustrojowych i technologii antybiofilmowych. Kieruje Katedrą Mikrobiologii UG. Jej projekty obejmują m.in. tworzenie kolekcji uropatogennych szczepów bakteryjnych oraz rozwój rozwiązań ukierunkowanych na zakażenia związane z biofilmem.
Dr Ewa Wons jest mikrobiolożką z Uniwersytetu Gdańskiego. Jej zainteresowania badawcze obejmują: regulację genów bakterii, czynniki transkrypcyjne, interakcje profag-gospodarz oraz molekularne strategie ograniczania wirulencji patogenów. W wystąpieniu podczas Perspektywy Women in Tech Summit 2026 reprezentowała koncepcję badań nad precyzyjnymi, szczepowo swoistymi narzędziami, które mogą uzupełniać klasyczne antybiotyki i wspierać rozwój bardziej celowanych strategii przeciwbakteryjnych.

KOMENTARZE