Badaniom zostaną poddani lekarze i pielęgniarki, którzy są bardziej narażeni na rozwinięcie COVID-19 niż ogół społeczeństwa oraz osoby starsze, ze względu na wiek najbardziej narażone na poważną chorobę. Jako pierwszy badania rozpocznie zespół z Holandii. Zrekrutowanych zostanie 1 tys. pracowników służby zdrowia z ośmiu holenderskich szpitali, którzy otrzymają szczepionkę BCG albo placebo. Chociaż badanie jest randomizowane, jego uczestnicy będą prawdopodobnie wiedzieć, czy otrzymali szczepionkę, czy placebo. Jednocześnie badacze nie będą mieli wiedzy, w której grupie znajdują się poszczególni badani. Naukowcy z Melbourne przeprowadzą badanie w podobnym schemacie (rekrutując 4 tys. chętnych). Eleanor Fish, immunolog z Uniwersytetu w Toronto, jest zdania, że szczepionka prawdopodobnie nie wyeliminuje całkowicie infekcji nowym koronawirusem, ale może osłabić jego wpływ. Próbki krwi pobrane na początku i na końcu procesu badawczego określą, kto został zakażony koronawirusem, podczas gdy uczestnicy badań będą rejestrować wszelkie pojawiające się w tym okresie objawy. Po trzech miesiącach uzyskane wyniki zostaną poddane przeglądowi.
Badania przeprowadzone na niemowlętach w Afryce wykazały, że szczepionka BCG zapewnia ochronę przed gruźlicą i innymi infekcjami pediatrycznymi, prawdopodobnie poprzez wzmocnienie układu odpornościowego organizmu – szczególnie białych krwinek. BCG jest podawana dzieciom w pierwszym roku życia w większości krajów świata, jest bezpieczna i tania, ale daleka od ideału. Zapobiega średnio ok. 60% przypadków gruźlicy u dzieci, zależnie od kraju.
W Polsce jedynym producentem tej szczepionki jest firma biotechnologiczna Biomed Lublin.
KOMENTARZE