Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Podsumowanie GMO w 2013 i komentarz GMObiektywny dr. Wojciecha Zalewskiego
Podsumowanie GMO w 2013 i komentarz GMObiektywny dr. Wojciecha Zalewskiego
Rok 2013 obfitował w ważne doniesienia dotyczące GMO, dlatego nasz portal postanowił podsumować najważniejsze informacje z tej dziedziny. Byliśmy ciekawi opinii dr Wojciecha Zalewskiego, autora najpopularniejszego w Polsce bloga o GMO (gmo.blog.polityka.pl). Tak powstał tekst „GMObiektywnie”, komentarz do tego, co się w tym roku wydarzyło na całym świecie. Co dr Zalewski uważa za najważniejsze i jakie jest jego zdanie o przyszłości GMO w Europie można przeczytać w dalszej części podsumowania.

 

Dla wielu osób organizmy genetycznie modyfikowane oznaczają genetycznie modyfikowaną żywność. To właśnie, dlatego powodują tyle kontrowersji. Co roku ustala się zakazy uprawy, wprowadza ograniczenia i monitoruje się rozprzestrzenianie gatunków GM. Łatwo jest zapomnieć, że organizmy GMO, dostarczają nam leków i technologii, bez których życie byłoby niezmiernie trudne (np. insulina).

Warto przypomnieć, co oznacza skrót Bt używany przy nazwach roślin; odnosi się on do białka Bt produkowanego przez bakterie gram-dodatnie Bacillus thuringiensis. Białko to i jego warianty są toksyczne dla niektórych grup szkodników i jednocześnie bezpieczne dla innych organizmów - tzw. nie docelowych. Styczniowa wiadomość o odporności bawełny Bt na szkodniki to tylko preludium do całej kaskady podobnych doniesień z tego roku. Genetycznie zmodyfikowana kukurydza, soja, rzepak i inne rośliny uprawne nadal zachowywały swoją skuteczność, będąc odpornymi na herbicydy, szkodniki czy choroby.

Nie brakuje też gorzkich akcentów. W ciągu tego roku na całym świecie dochodziło do aktów wandalizmu skierowanych przeciwko GMO, zniszczono poletka złotego ryżu i plantację drzewek papai GM na Hawajach. W tym roku podpisano także kilka zakazów dotyczących uprawy GMO, miedzy innymi europejski zakaz dla ziemniaka Amflora, polskie rozporządzenia w sprawie Amflory i kukurydzy MON810. Miejmy nadzieję, że z rokiem 2014 te problemy odejdą do przeszłości.

 

Styczeń

 

Zakaz dla Amflory i MON810

Początek roku przyniósł niewesołe wieści polskim zwolennikom GMO. Rada Ministrów zakazała uprawy dwóch odmian genetycznie modyfikowanych roślin: ziemniaka Amflora oraz kukurydzy MON810. O ustawie zmieniającej zasady obrotu nasionami modyfikowanymi genetycznie pisaliśmy na łamach portalu już w grudniu 2012. Sprawa nabiera zupełnie nowego wydźwięku, kiedy uświadomimy sobie, że co roku do Polski importowane są 2 miliony ton śruty powstającej z transgenicznej soi, stosuje się ją, jako karma dla zwierząt hodowlanych. Dobrze wspomnieć o tym wydarzeniu na samym początku, polscy naukowcy będą przez resztę roku uświadamiać rząd o konsekwencjach tego typu decyzji. Jak zakończyła się ta sprawa można przeczytać w dalszej części podsumowania.

 

 

GMO nie szkodzi owadom

W styczniu napłynęło wiele ciekawych wyników badań dotyczących oceny bezpieczeństwa upraw GMO. Przeprowadzono analizę porównawczą wpływu upraw bawełny Bt i upraw konwencjonalnych. Modyfikowana bawełna miała większy plon, mniej szkodników a jej uprawa nie wpływała negatywnie na bioróżnorodność stawonogów. Inne badania, tym razem polskie, dostarczyły dowodów, że uprawy kukurydzy MON810, podobnie jak uprawy konwencjonalne nie mają negatywnego wpływu na populacje chrząszczy z rodziny biegaczowatych.

 

Luty

 

GMO pod ochroną

            W Szwajcarii powstaje specjalna strefa przeznaczona do testowania roślin transgenicznych. Teren ma być pod stałym nadzorem, monitorowany i strzeżony. Umożliwi to ochronę poletek testowych przed aktami wandalizmu ze strony aktywistów anty-GMO, które są zmorą szwajcarskich naukowców. Koszt utrzymania specjalnej strefy ma wynieść 600 000 € rocznie. Pięć lat temu naukowcy Peter Urwin and Howard Atkinson napisali list do Nature, w którym udowadniali jak bardzo ważna jest taka ochrona. Szwajcarskie pole i inne, które powstały w 2013 na całym świecie, są spełnieniem ich marzeń.

           

Tytoń w walce z wścieklizną

Nowe badania Uniwersytetu St. George w Londynie wykazały, że można wykorzystać tytoń do walki ze wścieklizną. Genetycznie zmodyfikowana roślina wytwarza zrekombinowane, humanizowane, monoklonalne przeciwciała, które mogą być użyte do produkcji szczepionki. Uprawa tytoniu i pozyskanie biotechnologicznego produktu jest na tyle proste, że tytoniowe przeciwciała mogą okazać jedynym ratunkiem dla krajów rozwijających się. Według raportu WHO wścieklizna występuje w 150 krajach i zabija 50 000 osób rocznie.

 

Marzec

 

W obronie inżynierii genetycznej

Przedstawiciele PAN w osobach profesorów: Jerzego Duszyńskiego, Piotra Węgleńskiego, Stefana Malepszego i Tomasza Twardowskiego, zostali zaproszeni do Kancelarii Prezydenta RP w celu przedstawiania swojego stanowiska w sprawie postępu i dalszych prac w zakresie legislacji inżynierii genetycznej. Naukowcy przedstawili stanowisko środowisk naukowych w tej sprawie i złożyli stosowny list poparty przez ponad 100 ekspertów. Warto przytoczyć fragment tego listu: „Będąc specjalistami w dziedzinach genetyki, biologii molekularnej, rolnictwa, żywności i zdrowia chcielibyśmy zapewnić Pana, Panie Prezydencie, że z pełną odpowiedzialnością możemy stwierdzić, że GMO nie są czymś szkodliwym i niebezpiecznym…”

 

Zakończył się spór o GMO pomiędzy Monsanto a DuPont

Obydwa biotechnologiczne giganty były zaangażowane w pozew sądowy dotyczący naruszenia prawa patentowego. DuPont wykorzystał technologię Monsanto (RoundupReady), wyprodukował nasiona i sprzedawał je, jako własne. W ramach porozumienia Monstanto dostanie należność w wysokości 1,75 miliarda dolarów wypłacane przez 10 lat, a DuPont dostanie licencje na wykorzystanie technologii. Wbrew pozorom DuPont sprawa uszła „na sucho”, poprzedni werdykt sądu głosił, że DuPont musi niezwłocznie zapłacić Monsanto 1 miliard dolarów odszkodowania. Teraz firmy będą mogły skupić się na współpracy i rozwijaniu technologii.

 

Specjalny komar pokona zarazę

Brytyjska firma Oxitech stworzyła genetycznie zmodyfikowanego komara, który może uwolnić świat od dengi. Ta podobna do eboli choroba dziesiątkuje mieszkańców Afryki i Azji. Problemem jest to, że nie istnieje ani szczepionka ani bezpośredni lek, jaki można podać pacjentom. Na ratunek przychodzą genetycznie modyfikowane komary z genem OX513A. Dorosłe komary przekazują wadliwy gen potomstwu, powoduje to śmierć poczwarek i co za tym idzie ograniczenie populacji komarów.

 

Kwiecień

 

Myszy GM pomogą w walce z otyłością

W Instytucie Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego PAN w Warszawie hoduje się niezwykłe, genetycznie zmodyfikowane myszy. Naukowcy mają możliwość wyłączenia i włączenia genu Dicer u dorosłych osobników. Ten gen ma swój udział w regulowaniu pracy innych genów i jego aktywność jest niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania komórki. Mając takie myszy można badać zaburzenia metaboliczne, które wiążą się z otyłością.

 

Mały producent paliwa

            Zespół dr Johna Love z Uniwersytetu w Exeter wyizolował specyficzne geny z drzewa kamforowego, bakterii glebowej i cyjanobakterii i użył ich do transformacji zwyczajnej bakterii Escherichia coli. Geny sinicy dbają o wydłużenie łańcucha węglowego produkowanych alkanów, geny drzewa kamforowego powodują przekształcenie węglowodorów, a geny bakterii ziemnej Bacillussubtilis kodują białka biorące udział w produkcji izoalkanów. Zmodyfikowana bakteria Escherichia coli namnaża się na podłożu bogatym w glukozę, a jej nowe enzymy przekształcają cukier w paliwo identyczne z komercyjnym.

 

Maj

 

Fioletowe pomidory

Specjalnie zmodyfikowane pomidory powstały John Innes Centre w Norfolk. Tajemnicą ich barwy jest zawartość naturalnych pigmentów zwanych antocyjanami. Efekt uzyskano poprzez insercje pomidorom dwóch genów z pochodzących z wyżlinu większego (lwiej paszczy), spowodowały one włączenie uśpionych genów w pomidorze i zwiększoną produkcje barwnika. Dodatkowo fioletowe pomidory pozostają świeże dwa razy dłużej i są odporne na uszkodzenia.

 

 

Obywatele kontra Monsanto

W maju tego roku Sąd Najwyższy USA ogłosił wyrok w sprawie patentowej wytoczonej Monsanto przez farmera z Indiany Vernona Bowmana. Rolnik żądał zniesienia prawa patentowego spoczywającego na nasionach pierwszej generacji, które wyhodował z ziaren zmodyfikowanych przez Monsanto. Rolnik przegrywał już wcześniej w niższych instancjach, a teraz po przegranej w sądzie najwyższym będzie musiał zapłacić 100 tysięcy dolarów odszkodowania. Zgodnie z prawem rolnicy mogą sprzedawać swoje ziarno, ale nie mogą go wykorzystywać, jako materiał siewny (chyba, że podpiszą stosowną umowę).

Jakby tego było mało, w maju, na ulice dziesiątek amerykańskich miast wylegli protestujący. Była to cześć globalnej akcji „Marsz przeciwko Monsanto” odbywającej się w 436 miastach 52 krajów. Ruch organizujący marsz powstał zaledwie kilka miesięcy temu, kiedy to pomysłodawczyni, Tami Canal, utworzyła stronę na Facebooku nawołując do oporu przeciwko polityce firmy.

 

Czerwiec

 

Rolnicy chcą pomocy Komisji Europejskiej

Nie cichną echa podpisanej w Styczniu ustawy o zakazie uprawy roślin genetycznie modyfikowanych. Na listę zakazanych odmian trafiły te z modyfikacją MON810. Rolnicy chcą bronić swojego prawa do wyboru technologii złożyli, więc skargę do Komisji Europejskiej.

 

Chcą znakować GMO

W niektórych stanach USA pojawiła się propozycja stworzenia ustawy zmuszającej producentów do umieszczania informacji o składnikach pochodzenia GMO na opakowaniach. Parlament Vermontu i Connecticut przegłosowały w tej sprawie wstępne ustawy. Przedstawiciel Whole Foods Markets zapowiedział, że wszystkie produkty zawierające GMO będą oznakowane do końca 2018 roku. Spowodowało to odzew The Biotechnology Industry Organization, amerykańskiej grupy lobbystów na rzecz GMO. Sprzeciwiają się oni jakimkolwiek oznaczeniom żywności genetycznie modyfikowanej. Ich zdaniem wprowadza to w błąd konsumenta i podniesie ceny żywności. Wielu obywateli jest przekonanych, że te produkty są groźne dla zdrowia, mimo iż FDA (Agencja ds. Żywności i Leków), AMA (Amerykańskie Stowarzyszenie Learzy) czy AAAS (American Association for the Advancement of Science) stwierdziły, że nie ma żadnej różnicy miedzy żywnością GM a tradycyjną.

 

Sierpień

 

Zniszczenie poletek Złotego ryżu

            Na początek trzeba wyjaśnić, co to jest Złoty Ryż. Jest odmiana ryżu siewnego uzyskana metodami inżynierii genetycznej syntetyzująca β-karoten w bielmie nasion. Odmiana powstała z myślą o niedożywionej ludności krajów rozwijających się, w których dzieci zapadają na ślepotę zmierzchową z uwagi na brak witaminy A.

            Niestety aktywiści GMO upatrzyli sobie w Złotym Ryżu szczególnego wroga. Nie poprzestają na krytyce. W sierpniu tego roku doszło do wyjątkowego aktu wandalizmu, pole testowe Złotego Ryżu założone na Filipinach zostało doszczętnie zniszczone. Wandale wdarli się w nocy na teren uprawy i wyrwali wszystkie rośliny.

 

 

GM ryż wytworzy przeciwciała

Naukowcy uzyskali genetycznie zmodyfikowaną odmianę ryżu wytwarzającą przeciwciała rotawirusa. Rotawirusy są najczęstszą przyczyną biegunki wśród niemowląt i dzieci. Problem jest znaczny – w krajach mniej rozwiniętych zakażenie tym wirusem może oznaczać śmierć. Pierwsze wyniki badań wyglądają pomyślnie, u myszy karmionych transgenicznym ryżem wykryto znikomą ilość rotawirusa w organizmie.

 

Wrzesień

 

Junni

Estońscy naukowcy uzyskali transgeniczne ciele. Biało czerwony cielak ma na imię Juuni a mleko, jakie w przyszłości będzie można od niego pozyskać będzie zawierało ludzki hormon wzrostu. Pozwala to na znaczne obniżenie kosztów produkcji tego czynnika. Juuni nie jest pierwszym takim transgenicznym cielakiem, nie mniej stworzenie zwierzęta tego typu jest niezmiernie trudne.

 

Bakterią w bakterię

Naukowcy z singapurskiego laboratorium stworzyli typ E. coli zdolny do znalezienia i zniszczenia komórek bakterii Pseudomonas aeruginosa. To właśnie ta bakteria jest odpowiedzialna za zapalenie płuc oraz inne schorzenia. Jest ona również jednym z najważniejszych i najgroźniejszych drobnoustrojów powodujących zakażenia wewnątrzszpitalne. Bakterie E. coli wykorzystują system quorum sensing do wykrycia patogenów, a następnie poruszają się w ich kierunku dzięki zjawisku chemotaksji.

 

Październik

 

Odporna kukurydza

W USA odbyły się testy polowe słodkiej kukurydzy Bt, naukowcy badali czy rośliny skutecznie bronią się przed szkodnikiem Helicoverpa zea. Testy wykazały, że uprawa tej odmiany wymaga znacznie mniejszego zużycia insektycydów w porównaniu do odmian konwencjonalnych.

 

Listopad

 

Retrakcja publikacji prof. Seraliniego

Kontrowersyjna publikacja prof. Seraliniego z zeszłego roku do została wycofana z czasopisma Food and Chemical Toxicology. Dla przypomnienia; Seralinii w swojej pracy starał się udowodnić, że szczury karmione paszą zawierającą transgeniczną kukurydzę NK603 częściej zapadają na nowotwory. Publikacja wywołała duże kontrowersje, zdjęcia szczurów z dużymi guzami obiegły cały świat. Redaktor naczelny poprosił Seraliniego o udostępnienie "surowych" danych. Redaktor nie mógł cofnąć pracy po analizie wyników, ponieważ nie znalazł w nich błędu. Uznano jednak, że metody badawcze, którymi posłużył się Seralini, są błędne. Dodatkowo redaktor i jego pomocnicy stwierdzili że uzyskane wyniki mogą wynikać z rozkładu normalnego. ​Z tego też powodu, 28 listopada, została wycofana.

 

Jednak przeciwko znakowaniu

Na początku listopada w Waszyngtonie odbyło się Referendum w sprawie znakowania żywności zawierającej GMO, wygrali przeciwnicy znakowania. Zmiany w prawie zapowiedziały władzę wielu stanów już na początku czerwca. Zarówno przeciwnicy jak i zwolennicy wprowadzenia poprawki rozpoczęli przygotowania do głosowania, wydając nie małe pieniądze kampanie reklamowe. Finał; oddano 51,1% głosów przeciwko i 48,9% za znakowaniem produktów zawierających GMO. Co ciekawe, właśnie teraz, w Polsce, rusza kampania „Wolne od GMO? Chcę wiedzieć!”. Organizatorzy chcą przekonać obywateli, że znakowanie żywności GMO jest niezbędne.

 

Lepsze baterie dzięki wirusowi

Naukowcy z MIT znaleźli sposób na zwiększenie wydajności baterii litowo-powietrznych przy pomocy zmodyfikowanych genetycznie wirusów. Naukowcy użyli genetycznie zmodyfikowanego bakteriofaga M13, który wychwytuje pojedyncze cząsteczki tlenków metali prosto z wody i łączy je większe struktury. Druciki wykonane za pomocą wirusów mają znaczną przewagę nad chemicznie syntezowanymi; ich powierzchnie mają szorstką, kolczastą strukturę, która znacznie zwiększa aktywność elektrody.

 

Grudzień

 

Czerwone światło dla Amflory

Europejski Trybunału Sprawiedliwości unieważnił zgodę Komisji Europejskiej na uprawę genetycznie modyfikowanego ziemniaka Amflora na terenie Unii Europejskiej. Zastosowanie metod inżynierii genetycznej w ziemniaku Amfolora miało na celu usunięcie amylozy, co za tym idzie, zwiększenie zawartości amylopektyny używanej do celów przemysłowych. Już jakiś czas temu firma, która stworzyła Amflorę, BASF, przeniosła swoje centrum badawcze do USA, pieczętuje to los tej odmiany (lub podobnych) w Europie.

 

GMObiektywny rok 2013

Mijający rok oczami dr Wojciecha Zalewskiego.

 

 

Polska

 

Ministerstwo Rolnictwa działa sprawnie

Zdecydowanie najważniejszym wydarzeniem związanym z tematem GMO w kończącym się roku było wprowadzenie na terenie Polski moratorium na uprawę genetycznie modyfikowanej kukurydzy MON810 oraz ziemniaka Amflora. Minister Rolnictwa wbrew głosom ekspertów i przy zdecydowanym sprzeciwie organizacji rolniczych postanowił w porozumieniu z organizacjami aktywistów, (czego nie ukrywa), iż polscy rolnicy nie będą mogli korzystać z nasion kukurydzy do walki ze szkodnikiem omacnicą prosowianką (zakazana odmiana GM jest odporna na szkodnika). Szkoda, ponieważ kukurydza MON810, zwierająca gen białka Bt znacznie ogranicza straty w plonie, przyczynia się do redukcji zużycia środków ochrony roślin, zwiększa zyski rolników oraz daje produkt wyższej jakości (np. o znacznie mniejszej zawartości mykotoksyn). Organizacje rolnicze zapowiedziały zaskarżenie decyzji do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Jeśli jednak nie dojdzie do nieoczekiwanego zwrotu polityki Rządu, (który otwarcie deklaruje: „Polska ma być wolna od GMO”), to zakaz utrzyma się przez kilka najbliższych lat.

 

Europa

 

Przyszłość GMO w Europie

Skutki polityki w Unii Europejskiej wobec GMO są dosyć opłakane dla rozwoju odmian roślin genetycznie modyfikowanych. Wspólnota opracowała szereg restrykcyjnych, kosztownych i czasochłonnych procedur autoryzacji odmian GM przeznaczonych do uprawy. Skutkiem tego jest spadek ilość badań, ograniczony rozwój nowych roślin GM, zaburzenia w handlu oraz spadek inwestycji w biotechnologię rolniczą. Firmy agrobiotechnologiczne sfrustrowane klimatem panującym wokół GMO wycofują się z rynków europejskich. Wycofują wnioski o dopuszczenie do uprawy odmian GM, nie opracowują nowych odmian na rynek europejski, zamykają swe centra badawcze i przenoszą je za ocean. Tak postąpiły już Syngenta, BASF, Bayer czy Monsanto. Skoro giganci nie są w stanie sobie poradzić z regulacjami prawnymi UE to czy potencjalnie niewielka firma europejska z tej branży będzie w stanie podołać procesowi autoryzacji odmiany? To pytanie pozostawiam bez odpowiedzi. Polityka UE szkodzi nie tylko firmom, ale i badaniom prowadzonym w jednostkach naukowych. We Francji zakończyły się ostanie w tym kraju doświadczenia polowe transgenicznych topoli. Warto dodać, iż decyzja o zakończeniu prowadzonych w jednostce publicznej od 1995 r. badań nie była decyzją naukowców a polityków, którzy nie pozwolili badaczom na kontynuowanie doświadczeń na otwartej przestrzeni. Szkoda, że potencjał naukowy drzemiący we francuskich jednostkach naukowych – jednych z najbardziej renomowanych na świecie, nie jest wykorzystywany. Co gorsza Francja nie jest wyjątkiem i podobnie wyglądają badania odmian GM w kilku innych krajach europejskich.

Nadzieję na zmianę tego stanu rzeczy dają nieco wypowiedzi naukowców i niektórych polityków. Coraz bardziej słyszany jest głos nauki. Anne Glover – główny doradca naukowy przewodniczącego Komisji Europejskiej - pana Jose Manuela Baroso, kilkukrotnie w tym roku domagała się by rozmawiając o GMO wsłuchiwać się w głos nauki. Przypominała, że jak do tej pory nie przedstawiono dowodów na to, że organizmy GM w rolnictwie szkodzą zdrowiu zwierząt, ludzi czy środowisku. Wtórowali jej politycy z Wielkiej Brytanii – premier David Cameron, minister rolnictwa oraz minister środowiska. Politycy angielscy dostrzegają potencjał drzemiący w wykorzystaniu organizmów GM w rolnictwie i pokładają w nich duże nadzieje na przyszłość. To waży głos polityków dobiegający z kraju o istotnej roli w kształtowaniu polityki całej Wspólnoty. Oznaczać to będzie tylko tyle, że Komisji Europejskiej będzie coraz trudniej trwać w dosyć schizofrenicznej sytuacji, w której z jednej strony stoi na straży nie dyskryminowania żadnej technologii z przyczyn politycznych, a równocześnie będąc ciałem czysto politycznym przyczynia się do budowania barier i utrudnień w autoryzacji roślin GM w Europie.

 

Świat

 

Seralini Affair

Trudno streścić w kilku zdaniach wszystkie wydarzenia związane z GMO, które wydarzyły się na arenie międzynarodowej. Zdecydowanie na pierwsze miejsce wysuwa się tu szereg wydarzeń związanych z kontrowersjami wokół publikacji prof. Seraliniego, która w świecie zyskała już nazwę Afery Seraliniego (Seralini Affair). Prof. Seralini opublikował swą pracę w renomowanym czasopiśmie Food and Chemical Toxicology. Już same okoliczności publikacji wywołały sporo kontrowersji. Prof. Seralini zabronił dziennikarzom naukowym by konsultowali się w jej sprawie z naukowcami i ekspertami w dziedzinie badań toksykologicznych. Wydarzenie skandaliczne i chyba bez precedensu. Wszystko po to by w dniu publikacji, na specjalnie zwołanej przez prof. Seraliniego konferencji, nie padały niewygodne pytania ze strony dziennikarzy. Udało się. Prof. Seralini oznajmił światu, że oto w swych badaniach wykazał szkodliwość GMO. W ślad za publikacją pracy ukazała się książka prof. Serlainiego o znamiennym tytule: „Wszyscy jesteśmy królikami doświadczalnymi”. Promocji badań towarzyszyło również opublikowanie w internecie filmu z prowadzonych badań. Wydaje się, że prof. Seralini zaplanował wszystko w najmniejszym szczególe.

Publikacja prof. Seraliniego wywołała niespotykane kontrowersje. Dotykała bardzo wrażliwego tematu, czyli bezpieczeństwa organizmów genetycznie modyfikowanych i produktów z nich uzyskanych. Nie dziwne, więc, że wydarzenie jak magnes przyciągało uwagę mediów i opinii społecznej. Niektóre kraje posunęły się nawet do wprowadzenia embarga na import kukurydzy NK603 (obiekt badań prof. Seraliniego). Bardziej sceptycznie do doniesień pana Seraliniego podchodzili naukowcy i eksperci. Przede wszystkim, dlatego, że prof. Seralini jest zadeklarowanym przeciwnikiem GMO, którego wcześniejsze badania były kwestionowane z przyczyn metodologicznych. Analizy wyników badań prof. Seraliniego natychmiast podjęły się liczne agencje ds. bezpieczeństwa żywności z Europejskim Urzędem ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) na czele. Na niespotykany krok zdecydowała się Francuska Akademia Nauk, której sześć komitetów naukowych opublikowało wspólne stanowisko ws. badań prof. Seraliniego. Zarówno sześć komitetów naukowych Francuskiej Akademii Nauk jak i wiele agencji zajmujących się bezpieczeństwem żywności mówiły jednym głosem: badania prof. Seraliniego nie pozwalają na wyciąganie jakichkolwiek wiarygodnych wniosków nt. szkodliwości kukurydzy NK603 czy GMO w ogóle. Finał tej historii był taki, że czasopismo Food and Chemical Toxicology wycofało publikację prof. Seraliniego z powodu błędów metodologicznych. Błąd został naprawiony, niestety trudno będzie naprawić szkody, jakie spowodował pan Seralini.

 

Golden Rice

Złoty Ryż został uzyskany w roku 1999. Wprowadzono do niego geny szlaku metabolizmu beta-karotenu – prekursora witaminy A. Naukowcy mieli nadzieję, że ulepszona odmiana przyczynieni się do redukcji problemu niedoboru witaminy A, z powodu, którego cierpią miliony dzieci na świecie. Mija 14 rok od jego uzyskania a nadal nie można pomóc potrzebującym. To przede wszystkim efekt potężnej kampanii prowadzonych przeciw Złotemu Ryżowi. Niestety największe zasługi na tym polu ma organizacja Greenpeace, która od lat miliony dolarów przeznacza na kampanie dezinformacji. Kumulacją nienawistnych kampanii przeciw Złotemu Ryżowi były tegoroczne akty wandalizmu dokonane na poletkach doświadczalnych w Filipinach. Badania prowadzone były w ramach procedury autoryzacji Złotego Ryżu do uprawy. Grupa aktywistów w biały dzień wkroczyła na pole z radością i satysfakcją wyrywając rośliny niszczyła efekt pracy naukowców. To wzburzyło międzynarodową społeczność naukową. Pojawiła się petycja skierowana do naukowców, w której można było wyrazić sprzeciw wobec tego typu działań wandali. Sam twórca Złotego Ryżu – prof. Ingo Potrykus jest rozgoryczony i w niedawnym wywiadzie wyraził nadzieję, że jako leciwy już człowiek (ma już 80 lat) doczeka chwili, gdy ujrzy Złoty Ryż uprawiany przez najbardziej potrzebujących. Czy jego życzenie się spełni? Największe szanse są na to w Filipinach. Przewiduje się, że w roku 2015 Złoty Ryż trafi do potrzebujących w tym kraju.

 

The World Food Prize

Złoty Ryż jest tylko przykładem możliwości i potencjału drzemiącego w organizmach GM. To nie tylko rośliny/odmiany o cennych cechach agronomicznych, ale również rośliny o zmienionym składzie odżywczym, rośliny, jako bioreaktory w produkcji biofarmaceutyków, rośliny wykorzystywane do bioremediacji oraz wiele innych zastosowań. Wydaje się, że przy zaawansowaniu współczesnych technik biologii molekularnej ogranicza nas już tylko wyobraźnia.

Docenieniem sukcesu, jakim okazały się we współczesnym rolnictwie rośliny GM oraz potencjału drzemiącego w tej technologii było przyznanie tegorocznej nagrody The World Food Prize (tzw. rolniczy Nobel) trzem naukowcom, którzy 30 lat temu opracowali technikę tranformacji genetycznej roślin - agrotransformacji. Nagroda została ustanowiona przez dr Normana Borlauga – „ojca” zielonej rewolucji. Jest przyznawana dla osób, którzy w znaczący sposób zasłużyli się w walce o zwiększenie ilości, jakości i dostępności żywności na świecie. Kapituła The World Food Prize dostrzegła i doceniła rolę GMO, jaką pełni we współczesnym rolnictwie, które w wymierny sposób na tym korzysta.

 

Rok 2013 obfitował w wiele ważnych wydarzeń. Mimo wszystko, przy całym zamieszaniu i kontrowersjach wokół GMO oraz braku wsparcia ze strony polityków naukowcy starają się robić swoje. Czytam o dużej liczbie nowych dokonań i odkryć, które być może już niedługo odmienią nasze życie. Miejmy jedynie nadzieję, że będą one mądrze wykorzystywane i wdrażane, tak by z efektów prac naukowców mogło korzystać jak najwięcej ludzi. Potrzeb i wyzwań w coraz szybciej zmieniającym się świecie jest wiele. Wierzę w to, że również dzięki GMO jesteśmy i będziemy w stanie im sprostać.

 

dr Wojciech Zalewski

GMObiektywnie

gmo.blog.polityka.pl

 

Podsumowanie GMO 2013:

Łukasz Kałużny

Biotchnologia.pl

 

KOMENTARZE
Newsletter