Badanie opublikowane w „Journal of Infection” dotyczyło kandydata na szczepionkę określanego jako szczepionka pan-sarbekowirusowa. Sarbekowirusy są grupą betakoronawirusów obejmującą m.in. SARS-CoV-1, SARS-CoV-2 oraz spokrewnione koronawirusy wykrywane u nietoperzy. Celem projektu było stworzenie antygenu obejmującego wspólne, zachowane cechy tej grupy wirusów, zamiast projektowania szczepionki pod pojedynczy wariant krążący w populacji. Systemy obliczeniowe wykorzystano do analizy sekwencji, struktur i cech wspólnych wirusów, a następnie zaprojektowania antygenu, który miałby kierować odpowiedź odpornościową ku bardziej zachowanym fragmentom wirusów.
pEVAC-PS jest szczepionką DNA, co oznacza, że do organizmu dostarczana jest informacja genetyczna kodująca zaprojektowany antygen, a komórki gospodarza wytwarzają białko, które ma zostać rozpoznane przez układ odpornościowy. W badaniu klinicznym zastosowano podanie śródskórne bez klasycznej igły, z użyciem urządzenia PharmaJet Tropis. Rozwiązanie tego typu może uprościć podawanie preparatu i zmniejszyć zależność od tradycyjnych iniekcji, choć sama metoda dostarczania nie przesądza o skuteczności szczepionki.
Badanie fazy I objęło 39 zdrowych ochotników w wieku od 18 do 50 lat. Uczestnicy wcześniej otrzymali dwie lub trzy dawki szczepionek przeciw COVID-19 i nie mieli niedawno potwierdzonego zakażenia. Preparat podawano w dwóch dawkach, w dniu 0 i 28, a kolejne grupy otrzymywały wzrastające ilości pEVAC-PS: 0,2 mg, 0,4 mg, 0,8 mg albo 1,2 mg. Głównym celem była ocena bezpieczeństwa, tolerancji i reakcji poszczepiennych. Drugorzędowo analizowano odpowiedzi immunologiczne, przede wszystkim odpowiedzi humoralne wobec antygenów SARS-CoV-1 i SARS-CoV-2. Pierwszy test u ludzi nie wykazał sygnałów, które podważałyby dalsze badania nad pEVAC-PS. Preparat był dobrze tolerowany niezależnie od zastosowanej dawki. Na tym etapie nie oznacza to jeszcze, że szczepionka chroni przed zakażeniem. Faza I służy przede wszystkim temu, by sprawdzić bezpieczeństwo kandydata i zdecydować, czy można przejść do badań na większej grupie osób.
Odpowiedź immunologiczna była bardziej złożona. Autorzy wykazali odpowiedzi wobec antygenów należących do różnych sarbekowirusów, ale nie była to jeszcze odpowiedź pozwalająca mówić o potwierdzonej, szerokiej ochronie klinicznej. Interpretację utrudniał okres prowadzenia badania (od grudnia 2021 r. do września 2023 r.). W tym czasie populacja była już silnie narażona na szczepienia, zakażenia i kolejne fale wariantów Omikron. Uczestnicy mieli wysokie i zróżnicowane wyjściowe poziomy przeciwciał, przez co trudno jednoznacznie oddzielić odpowiedź wywołaną przez pEVAC-PS od wcześniejszej historii immunologicznej.
Projekt pEVAC-PS ma źródło we wcześniejszych badaniach przedklinicznych nad syntetycznym antygenem T2_17. W pracach na modelach zwierzęcych pojedynczy, strukturalnie zaprojektowany antygen oparty na domenie wiążącej receptor białka kolca wywoływał odpowiedzi humoralne przeciw SARS-CoV-2 i spokrewnionym sarbekowirusom. Badanie kliniczne sprawdzało więc pierwsze przeniesienie tej koncepcji do ludzi, a nie gotowy produkt przeznaczony do stosowania populacyjnego. Najbliższy etap rozwoju będzie musiał odpowiedzieć na pytania, których faza I nie rozstrzyga. Potrzebne są większe, kontrolowane badania z bardziej zróżnicowaną populacją, lepszym porównaniem z grupą kontrolną i oceną odpowiedzi neutralizującej wobec szerszego panelu wirusów. Dopiero takie dane pozwolą określić, czy pEVAC-PS lub jego kolejne wersje mogą stać się realnym narzędziem przygotowania na przyszłe zagrożenia koronawirusowe.

KOMENTARZE