Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Środki przeczyszczające nie leczą – jak wyjść z błędnego koła?
Środki przeczyszczające nie leczą – jak wyjść z błędnego koła?
Zaparcie to ciągle w naszej kulturze bardzo wstydliwy problem. Tymczasem przypadłości tej nie można lekceważyć. Stałe przyjmowanie często agresywnych środków przeczyszczających nie jest rozwiązaniem, a prowadzić może jedynie do zaburzeń elektrolitowych i tolerancji. Trzeba więc znaleźć inny sposób.

 

Zaparcie (obstrukcja, zatwardzenie) to utrudniona lub rzadka defekacja (mniej niż 2 razy na tydzień). Postać ciężka z kolei oznacza mniej niż 3 wypróżnienia na miesiąc i stan taki może nawet zagrażać życiu. Dyskomfort związany z zaparciami towarzyszy nie tylko osobom starszym ale i tym w sile wieku. Przyczyną jest siedzący tryb życia, jedzenie w pośpiechu żywności przetworzonej, ubogobłonnikowej i nieurozmaiconej. To nowa choroba cywilizacyjna społeczeństw wysokorozwiniętych, która dotyka blisko 30% populacji. 

Do innych przyczyn wywołujących obstrukcję należą schorzenia jelita grubego, stosowanie leków (np. preparaty żelaza, glinu, opioidy, sartany, leki antykoncepcyjne) oraz przewlekły stres. U ponad 90% chorych rozpoznaje się jednak tzw. zaparcie idiopatyczne, czyli takie, których przyczyn należy upatrywać w zaburzeniach fizjologii przewodu pokarmowego. Ten stan można na szczęście u większości pacjentów odwrócić poprzez zmianę diety na bogatoresztkową, zwiększenie podaży płynów oraz podjęcie aktywności fizycznej.

Z lekarzem należy skonsultować się kiedy defekacji towarzyszy ból brzucha, wymioty, krwawienie; gdy zaparcie występuje naprzemiennie z biegunką, gdy o stan ten podejrzewamy zażywane przez nas leki, kiedy leczenie na własną rękę nie przynosi rezultatów. No właśnie...

Wpadając w błędne koło...

Biorąc pod uwagę, że problem ten uważa się za powszechnie wstydliwy i sam zainteresowany podchodzi do niego lekceważąco, pacjent w pierwszej kolejności sam poszukuje rozwiązania w aptece. Dobrze jeżeli rozpocznie terapię od preparatów bogatych w błonnik, nasiona babki płesznik, otręby zbożowe, siemię lniane przy jednoczesnym zwiększeniu podaży płynów (ponad 2 litry dziennie). Znacznie gorzej kiedy sięga od razu po preparat agresywny jak olej rycynowy, sennozydy, bisakodyl. Rzeczywiście ich początkowe efekty działania można nazwać spektakularnymi, problem pojawia się wtedy kiedy zaczynamy się do nich przyzwyczajać. Na skutek długotrwałego sztucznego przeczyszczania, organizm zatraca zdolność samodzielnego wypróżniania się w oczekiwaniu na bodziec w postaci ksenobiotyku z zewnątrz, którego kolejna dawka musi być coraz silniejsza.

Innymi konsekwencjami wiążącymi się z nałogowym spożywaniem laksantów są:

  • odwodnienie (bardzo niebezpieczne zwłaszcza u osób starszych, które jeśli szybko nie zostanie wyrównane, w jeszcze większym stopniu niż przedtem będzie sprzyjać zaparciom)
  •  zaburzenia równowago elektrolitowej (nadmierna utrata jonów potasu sprzyja poważnym zaburzeniom akcji serca, szczególnie groźne u osób przyjmujących digoksynę)
  • obrzęki (organizm gromadzi wodę na zapas w odpowiedzi na częstą jej utratę w luźnym stolcu)
  • zaburzenie wchłaniania witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (A,D,E i K)
  •  krwawienie z jelit (mogące prowadzić do anemii)
  • nowotwór jelita grubego.

Jak wyjść z błędnego koła?

Leczeniu na własną rękę tonami Xenny należy powiedzieć STOP! Środki przeczyszczające trzeba stopniowo odstawić. Czas, jaki upłynie zanim jelita zaczną normalnie funkcjonować, jest uzależniony od tego jak długo trwało i jak intensywne było przeczyszczanie. Zwykle okres ten trwa kilka miesięcy do roku. Początkowe konsekwencje odstawienia to oczywiście zaparcia, wzdęcia, obrzęki, uczucie ciężkości.
Polecane są dwa sposoby wyjścia z „uzależnienia”. Całkowite lub stopniowe zmniejszanie spożycia środków przeczyszczających. Totalne odstawienie wiąże się z większą uciążliwością objawów ubocznych. Częściowe z kolei wydłuża czas całej terapii i nadal naraża pacjenta na kontakt z laksantami. Zwykle zaleca się osobom z poważniejszym uzależnieniem wybrać jednak opcję drugą.

Nie wstydźmy się !

Bardzo istotne jest to aby przestać wstydzić się tego problemu. Szczera rozmowa z farmaceutą w aptece czy z lekarzem pierwszego kontaktu na pewno nie rozbawi drugiej strony, a jedynie będzie pierwszym krokiem do skutecznego, wspólnego zaradzenia przypadłości. Żaden profesjonalista nie powinien bagatelizować tematu, ponieważ zaparcia mogą być manifestacją poważniejszych problemów (np. nowotworu).

W diagnostyce kluczową rolę odgrywa wywiad lekarski, ale pomocne mogą okazać się również testy laboratoryjne. To badanie kału na krew utajoną, endoskopowe i radiologiczne (kolonoskopia), ocena pracy mięśni odbytu oraz w podejrzeniu choroby Hirschprunga biopsja odbytnicy. Nie da się uniknąć również tradycyjnego badania „per rectum”, ale jest ono konieczne gdyż wykrywa nawet 75% nowotworów odbytnicy.

 

 

Źródła

http://www.medscape.com/viewarticle/837633#vp_3

http://www.mayoclinic.org/diseases-conditions/constipation/basics/definition/con-20032773

http://www.niddk.nih.gov/health-information/health-topics/digestive-diseases/constipation/Pages/overview.aspx

KOMENTARZE
Newsletter