Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Nowy rodzaj hormonoterapii opóźnia o dwa lata powstanie przerzutów raka prostaty
Nowy rodzaj hormonoterapii opóźnia o dwa lata powstanie przerzutów raka prostaty

Każdy mężczyzna po 50. roku życia powinien poddać się badaniu PSA, najlepiej w połączeniu z badaniem per rectum. Jeśli w rodzinie byli bliscy, którzy zachorowali na raka prostaty, to warto zacząć się badać już po czterdziestce. Im wcześniej rak zostanie wykryty, tym większa szansa na wyleczenie.

 

 

 

Podstawową metodą farmakologicznego leczenia pacjentów z rakiem prostaty jest terapia hormonalna. Jej najważniejszą rolą jest wyeliminowanie z organizmu testosteronu lub zablokowanie jego działania. Testosteron bowiem stanowi swoiste „paliwo” dla komórek raka prostaty. Hormonoterapia bazuje na lekach podawanych podskórnie, które w znaczący sposób obniżają poziom tego hormonu. Inną metodą jest podawanie tabletek, które uniemożliwiają działania testosteronu w samej komórce raka. Obecnie dostępne są już leki nowej, drugiej generacji, które zdecydowanie skuteczniej blokują rozwój guza nowotworowego w porównaniu ze znanymi wcześniej preparatami. Są to tak zwane nowoczesne antyandrogeny. Leki te hamują konkretny punkt w mechanizmie podziału komórkowego, dlatego często nazywane są lekami celowanymi.

W Polsce w ramach programów lekowych są refundowane dwa leki z tej grupy. Są one dostępne dla pacjentów z rakiem prostaty opornym na kastrację, u których doszło już do przerzutów. 9 marca 2020 roku Rada Przejrzystości działająca przy Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji uznała za zasadne objęcie refundacją jeszcze jednego nowoczesnego leku, który wykazał swoje działanie w grupie chorych, u których nie stwierdzono zmian metastatycznych, ale istnieje duże ryzyko progresji nowotworu i pojawienia się przerzutów. Lek pozytywnie zaopiniowany przez AOTMiT zaliczany jest do grupy antyandrogenów. Blokuje działanie testosteronu oraz innych męskich hormonów zwanych androgenami. Dzięki temu spowalnia wzrost raka prostaty. Z badań wynika, że przynosi on między innymi korzyść pacjentom, którzy mają raka prostaty opornego na kastrację (czyli ich nowotwór nie reaguje na leczenie obniżające poziom testosteronu), u których istnieje duże ryzyko powstania przerzutów. Wdrożenie terapii nowoczesnym antandrogenem może opóźniać pojawienie się zmian przerzutowych nawet o dwa lata – zmniejsza ryzyko zgonu, opóźnia wzrost PSA i czas do rozpoczęcia chemioterapii. Wydłuża też czas do pojawienia się objawów choroby i pogorszenia komfortu życia. Co ważne jest to terapia lekiem doustnym, a to kluczowe z punktu widzenia komfortu pacjenta. Dodatkowo jego stosowanie obarczone jest małą ilością działań niepożądanych.

– Każdy z tych nowych leków przyda się w leczeniu pacjentów z rakiem prostaty, bo każdy ma nieco inny mechanizm działania. Jeśli zatem u chorego przestanie działać jeden z nich, można podać mu kolejny. Leki te mają udowodnione bezpieczeństwo, działają na poziomie komórkowym i dzięki temu pacjent może stosować je przez wiele lat przy akceptowalnych skutkach ubocznych. Jeśli skuteczność leczenia wyczerpuje się, a pacjent kwalifikuje się do kolejnej linii leczenia dobiera się następny lek, który ma szansę zadziałać – tłumaczy dr Artur Drobniak z Oddziału Klinicznego Onkologii w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. Takie sekwencyjne leczenie (czyli następujące jedno po drugim) przynosi bardzo dobre efekty terapeutyczne, o czym już wiemy na przykładzie takich nowotworów jak rak jelita grubego czy piersi.

W momencie rozpoznania zaawansowanego raka prostaty choroba jest wrażliwa na samo obniżenie poziomu testosteronu. – Stosujemy wówczas leki podawane drogą podskórną co 3-6 miesięcy. Taka terapia pozwala wydłużyć życie, zredukować dokuczliwe objawy choroby i oddalić moment pojawienia się nowych przerzutów – mówi dr Drobniak. W niektórych przypadkach, zwłaszcza jeśli u pacjenta lekarze stwierdzają dużą ilość przerzutów, standardem jest podawanie chemioterapii. – Najczęściej jest to docetaksel, cytostatyk znany już od dawna. Pewnej grupie chorych przynosi on korzyści – mówi dr Drobniak. Ma on jednak sporo wad – jest podawany dożylnie we wlewach, czyli terapia musi odbywać się w szpitalu i może powodować uszkodzenie szpiku kostnego czy śluzówek przewodu pokarmowego.

Lekarze uważają, że nowe leki należałoby podawać chorym jak najwcześniej. – Im wcześniej pacjenci dostaną te nowe leki, tym dłużej będą w dobrej kondycji i mają szanse na dłuższe życie – uważa dr Drobniak. Leki te są w tabletkach. Mają co prawda działania niepożądane, ale w porównaniu z chemioterapią objawy te z reguły są mniej uciążliwe i łatwiejsze do kontrolowania. Leki te mogą wywoływać uczucie zmęczenia, zmiany skórne, zaburzenia pracy jelit. Istnieją jednak metody, które pozwalają skutecznie łagodzić te dolegliwości. – Działania niepożądane, jakie te leki wywołują, są na ogół przemijające, dają się przewidzieć i kontrolować. Większość pacjentów jest sobie w stanie z nimi poradzić w warunkach domowych, bez konieczności wizyt w szpitalu – zapewnia dr Drobniak. Dzięki nowym terapiom rak prostaty staje się chorobą przewlekłą.

Tabletki chorzy mogą przyjmować w domu. Jeśli zaś po ich zastosowaniu pojawią się uciążliwe działania niepożądane, pacjenci mogą zredukować dawkę i zastosować leczenie objawowe. Oczywiście pod warunkiem, że zostali odpowiednio poinformowani o takiej możliwości. – Mam wielu pacjentów, którzy dostawali nowe leki i jak do tej pory żaden z nich nie zakończył terapii z powodu działań niepożądanych leku – mówi dr Drobniak. Rak prostaty najczęściej wykrywany jest u mężczyzn w starszym wieku i już schorowanych, którzy są przyzwyczajeni do brania różnych leków doustnych. Dlatego przyjmowanie kolejnych tabletek nie jest dla nich dużą przeszkodą. Co innego wlewy. Pacjenci muszą wtedy co kilka, kilkanaście dni jeździć do szpitala i za każdym razem spędzać tam wiele godzin, a to zaburza ich dotychczasowe życie. – Nowe leki opóźniają czas do pogorszenia się jakości życia – mówi dr Drobniak. Dzięki nim komfort życia chorych jest zachowany na długi czas. Leczenie nowoczesnymi antyandrogenami w formie tabletek nie destabilizuje codziennego funkcjonowania. Jest to szczególnie ważne dla młodszych pacjentów, którzy prowadzą aktywne życie zawodowe i społeczne.

KOMENTARZE
Newsletter