Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Konrad Palka, Prezes Zarządu Pharmeny o debiucie na GPW, nowych suplementach diety i badaniach nad 1-MNA
Konrad Palka, Prezes Zarządu Pharmeny o debiucie na GPW, nowych suplementach diety i badani
Pharmena jest polską spółką biotechnologiczną, która prowadzi swoją działalność w oparciu o 3 linie biznesowe: od dermokosmetyków, przez suplementy diety, aż po projekt lekowy. Opracowuje i komercjalizuje innowacyjne produkty powstałe na bazie opatentowanej fizjologicznej i naturalnej substancji czynnej 1-MNA. Coraz bardziej zaawansowana działalność sprzedażowa i badawcza generuje jednak większe potrzeby finansowe, dlatego spółka w kwietniu br. po 11 latach przeniosła notowania z rynku NewConnect na GPW. O rozwoju biznesu i potencjale nowej cząsteczki opowiedział nam Konrad Palka, istotny akcjonariusz i Prezes Zarządu Pharmeny.

 

Przed objęciem funkcji Prezesa Zarządu w Pharmenie pracował Pan w branży finansowej, skąd pomysł na transfer do sektora kosmetologii i farmacji?

W tej chwili prowadzimy coraz więcej projektów innowacyjnych, biotechnologicznych, ale w tamtym okresie, w 2003 r., nasze projekty kosmetyczne i farmaceutyczne były totalnie nowe, unikalne, bardzo mnie zainteresowały i chciałem zostać ich współtwórcą, oczywiście nie w części naukowej. Pierwszy etap powstania spółki był związany z wprowadzeniem produktów kosmetycznych – posiadaliśmy gotowe produkty, potrzebny był pomysł, jak je wdrożyć, przedstawić i zbudować sieć dystrybucji wokół nich. Faktycznie, wcześniejsze moje doświadczenia były związane z rynkiem finansowym, ale również z perspektywy sprzedażowo-marketingowej, więc myślę, że przydały mi się w prowadzeniu projektu w nowej branży. Z upływem kolejnych lat zaangażowania w rozwój spółki bezsprzecznie uważam, że była to zmiana na dobre.

 

Jak ewoluował profil działania Pańskiej firmy przez te kilkanaście lat?

Kiedy rozpoczynaliśmy projekt Pharmeny, koncentrowaliśmy się przede wszystkim na dermokosmetykach, czyli wdrożeniu produktów zawierających molekułę, do której posiadamy prawa, jednak z czasem zauważyliśmy szerszy potencjał cząsteczki, zwłaszcza jej działanie przeciwzapalne, więc zaczęliśmy się interesować aplikacjami doustnymi. Tak zrodził się projekt lekowy. Rozpoczęliśmy badania najpierw na modelach zwierzęcych, następnie ludzkich, prowadzone w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. Równocześnie zdobyliśmy pewne dossier dotyczące samej cząsteczki, dlatego podjęliśmy decyzję o rejestracji 1-MNA jako nowej żywności w Europie i w ubiegłym roku ten proces zakończyliśmy sukcesem. Na rynku suplementów diety i dermokosmetyków mamy już namacalne produkty, ale projekt lekowy wciąż trwa i jest prowadzony za pośrednictwem spółki, ulokowanej w USA, w której posiadamy 100% udziałów.

 

Co o potencjale 1-MNA w schorzeniach sercowo-naczyniowych mówią prowadzone obecnie badania i jakie mogą być inne, potencjalne wskazania?

Wyniki badań II fazy, na ludziach, potwierdziły właściwości przeciwzapalne – istotnie statystycznie redukowaliśmy dwa ważne markery zapalenia, związane z wieloma jednostkami chorobowymi, nie tylko sercowo-naczyniowymi. Dzięki tym wynikom oraz rozmowom z przemysłem farmaceutycznym zidentyfikowaliśmy dwa nowe wskazania, o które rozszerzyliśmy program badawczy wokół 1-MNA – niealkoholowe stłuszczeniowe zapalenie wątroby (NASH) oraz tętnicze nadciśnienie płucne (PAH). W pierwszym rozpoczęliśmy już badania na zwierzętach celem ustalenia efektywnej dawki leku. Jest to choroba, dla której do dziś nie zarejestrowano dedykowanego leku, a rynek jest bardzo duży – jego wartość szacuje się na 35-40 mld $ do 2025 r. W drugim dopiero będziemy zaczynać badania, ale trzeba podkreślić, że jest to choroba rzadka, więc tutaj rynek jest zdecydowanie mniejszy, bo ilość pacjentów jest mniejsza – są to tzw. orphan drugs.

 

Niedawno opublikowaliście raport „Kondycja zdrowotna Polaków”, co z niego wynika i w czym zdobyta wiedza może okazać się dla Was pomocna?

Koncentrujemy się na cząsteczce, która ma dosyć szerokie spektrum potencjalnych zastosowań, związane również z procesami starzeniowymi. Dlatego postanowiliśmy przygotować raport, który będzie dla nas centrum wiedzy na temat stanu zdrowia Polaków – jak je postrzegają, co robią, żeby żyć dłużej i czuć się lepiej, czy dobrze identyfikują najważniejsze czynniki ryzyka konkretnych jednostek chorobowych? Polacy z jednej strony dobrze rozpoznają zagrożenia płynące z nieodpowiedniego trybu życia i wysoko oceniają swoją kondycję zdrowotną, z drugiej – tylko nieco ponad połowa podejmuje działania związane z aktywnością fizyczną oraz odpowiednią dietą. Dla nas to bardzo ważna informacja, ponieważ dostępność produktów zawierających 1-MNA jest o wiele niższa w Europie, niż np. w diecie japońskiej, której produkty są naturalnym źródłem tej cennej cząsteczki. W naszej części świata natomiast, poza piciem zielonej herbaty, niewiele osób tę dietę praktykuje, dlatego nasze produkty mogą uzupełnić typową dietę Polaka o 1-MNA. Niewątpliwie spółka pozwoli sobie ten raport wykorzystać przy wprowadzaniu kolejnych produktów oraz komunikacji z konsumentem.

 

Wracając do działań Pańskiej firmy, czy rok 2018 mógłby Pan określić jako przełomowy? Rejestracja 1-MNA w Europie, sprzedaż pierwszego suplementu diety, nowi inwestorzy…

Na pewno tak. Rejestracja cząsteczki daje nam możliwości wprowadzenia nowych produktów na rynek, generowania przychodów i w konsekwencji – pozytywnego cash flowu. Cały nasz zespół może czuć się dumny także z innego powodu – jesteśmy pierwszą polską spółką, która zarejestrowała molekułę jako nową żywność w Europie, co pokazuje, jak długi, trudny i wymagający jest to proces. Tak jak wdrożenie nowych produktów kosmetycznych na rynek, tak rejestracja 1-MNA była olbrzymim kamieniem milowym dla spółki. Docelowo, posiadamy ochronę patentową na 1-MNA do 2025 r., ale niezależnie od niej wystąpiliśmy także o ochronę wybranych danych naukowych, które wygenerowaliśmy i które stały się podstawą oceny wniosku. W tym przypadku również UE okazała się nam przychylna. Z punktu widzenia biznesowego to też był rok przełomowy, ponieważ nasi akcjonariusze podjęli decyzję o przeniesieniu akcji z NewConnect na GPW, co wiązało się z nową emisją akcji i pozyskaniem środków głównie na wprowadzenie suplementów zawierających tę cząsteczkę w Polsce i Europie oraz rozwój projektu lekowego 1-MNA. To naturalny i ważny krok dla spółki, konsekwentna realizacja przyjętej strategii. Przejście na rynek główny, oczywiście poza możliwością pozyskania dodatkowych środków, jest też formą prezentacji szerszemu gronu inwestorów. Liczymy na to, że znajomość firmy i jej produktów przełoży się finalnie na długofalowy wzrost wartości spółki.

 

Pozyskaliście od inwestorów nieco ponad 13 mln zł, trochę mniej niż pierwotnie zakładaliście. Jakby Pan skomentował taki rezultat emisji akcji?

Kwota faktycznie wyniosła ok. 2 mln zł mniej niż planowaliśmy, aczkolwiek rynek kapitałowy w Polsce jest w tej chwili dosyć trudny. Byliśmy zaledwie trzecią spółką, która debiutowała na GPW w tym roku (do tej pory zadebiutowały cztery – stan na 13.06.2019 – przyp. red.). Niewiele jest w tej chwili emisji na rynku kapitałowym, więc patrząc z tej perspektywy, naszą uważamy za duży sukces, a pozyskana kwota pozwoli nam na realizację większości celów, które założyliśmy sobie w najbliższym okresie.

 

Jako firma w dużej mierze nastawiona na eksport, jakie najbardziej perspektywiczne rynki identyfikujecie?

W przypadku kosmetyków największy potencjał komercyjny widzimy w szczególności w partnerach, których w ostatnim czasie pozyskaliśmy z Chin, Egiptu i generalnie – Bliskiego Wschodu. Oczywiście mamy tam jeszcze krótką historię sprzedaży, więc zamówienia mają charakter sinusoidy, ale jeśli partnerzy zbudują odpowiedni poziom sprzedaży, będziemy mogli liczyć na systematyczne zlecenia. Jeśli chodzi zaś o suplementy, w pierwszej kolejności musimy patrzeć na Europę, ponieważ na innych rynkach, np. chińskim, planujemy dopiero rozpoczęcie procesu rejestracji 1-MNA jako nowej żywności.

 

Jakie są Wasze najważniejsze plany na ten rok i kolejne lata?

Tak jak komunikowaliśmy rynkowi w naszej strategii i celach emisji, w najbliższym czasie będziemy się koncentrować na rozwoju portfela suplementów diety – w tej chwili posiadamy 5, ale w tym roku chcemy wprowadzić na rynek łącznie 8 innowacyjnych produktów. Będziemy skupiać się na budowaniu ich dystrybucji i sprzedaży na rynkach w Polsce i Europie. W pierwszej kolejności założona przez nas w ubiegłym roku spółka niemiecka będzie odpowiadała za sprzedaż w regionie Niemiec, Austrii i Szwajcarii. Docelowo chcielibyśmy być obecni w kilku częściach Europy właśnie za pośrednictwem takich spółek celowych i angażować osoby dobrze znające rynek lokalny i doświadczone we wdrażaniu tego typu produktów na tym konkretnym rynku. Nie planujemy sprzedawać bezpośrednio z Polski. Chcielibyśmy również przeprowadzić proces rejestracji 1-MNA jako nowej żywności na kolejnych kluczowych rynkach, takich jak Chiny, Indie czy Japonia. Niezależnie od wdrożeń suplementów diety, będziemy dalej prowadzić badania leku w dwóch wymienionych, nowych wskazaniach. W przypadku NASH, jak wspomniałem, zleciliśmy już badania, w przypadku PAH czekamy na rejestrację kapitału w sądzie, uzyskanie środków z emisji i rozpoczęcie badań, co jest kwestią najbliższych tygodni. W oparciu o uzyskane wyniki będziemy chcieli przygotować protokoły badawcze pod kolejną fazę badań już na ludziach i zaprezentować je przemysłowi farmaceutycznemu. To nasze najważniejsze cele, na najbliższy czas.

 

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję również.

KOMENTARZE
news

<Lipiec 2019>

pnwtśrczptsbnd
1
2
4
5
6
7
8
9
10
11
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
1
2
3
4
Newsletter