Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Czy dżuma powraca i stanowi dziś realne zagrożenie dla Polski? Pięć pytań do eksperta
Czy dżuma powraca i stanowi dziś realne zagrożenie dla Polski? Pięć pytań do eksperta

O dżumie ponownie zrobiło się głośno za sprawą doniesień z rosyjskiego instytutu przeciwdżumowego. Choroba, kojarzona przede wszystkim z epidemiami sprzed wieków, nigdy jednak całkowicie nie zniknęła. Czy może stanowić zagrożenie dla Polski, jak można się nią zarazić i czy współczesna medycyna potrafi ją skutecznie leczyć? Odpowiada prof. dr hab. n. med. Ernest Kuchar, pediatra i ekspert chorób zakaźnych grupy LUX MED.

Fot. Dr hab. n. med. Ernest Kuchar, źródło: materiały prasowe 38 Content Communication

 

1. Czy dżuma rzeczywiście powraca?

Należy zaznaczyć, że dżuma nigdy nie zniknęła, jest chorobą endemiczną w kilku rejonach świata, w tym Azji Środkowej, a nie historyczną. Z punktu widzenia źródła i rezerwuaru jest chorobą odzwierzęcą. Yersinia pestis (pałeczka dżumy) utrzymuje się w stabilnych ogniskach przyrodniczych (tzw. cyklu sylwatycznym) w Afryce, Azji i obu Amerykach, krążąc między gryzoniami a ich pchłami. W latach 2014–2024 przypadki lub ogniska zachorowań zgłosiło 11 krajów. Zdecydowanie najbardziej dotknięty jest Madagaskar (zwykle 100–500 przypadków rocznie, a w wyjątkowym roku 2017 – 2676 przypadków i 238 zgonów), dalej Demokratyczna Republika Konga, Uganda, Peru oraz zachodnie stany USA (średnio ok. pięć przypadków rocznie, głównie w Arizonie, Kolorado i Nowym Meksyku).

2. Czy doniesienia z rosyjskiego instytutu przeciwdżumowego mają realne znaczenie dla Polski? Czy istnieje ryzyko przywiezienia choroby przez podróżnych?

Dla Polski jako kraju – praktycznie żadne. To zdarzenie o charakterze lokalnym, a nie epidemicznym. Zakażenia dżumą nabyte w laboratorium to znane, choć rzadkie zagrożenie zawodowe. Ryzyko rozprzestrzeniania się choroby jest skrajnie niskie. Składa się na to kilka niezależnych powodów wynikających z samej biologii choroby. Jest to przede wszystkim niska zaraźliwość (jedyną postacią przenoszoną z człowieka na człowieka jest dżuma płucna, która przenosi się drogą kropelkową, ale nie powietrzną) i krótki okres wylęgania (wynosi od kilku godzin do 2–3 dni, maks. ok. 6 dni). Transmisja zachodzi przez duże kropelki wydzielin dróg oddechowych, które nie utrzymują się długo w powietrzu. Do zakażenia potrzebny jest bliski kontakt (poniżej ok. 1,8 m), najczęściej wśród opiekunów lub domowników chorego. Oznacza to, że osoba zakażona najprawdopodobniej stałaby się ciężko chora przed zakończeniem podróży międzynarodowej lub w jej trakcie, a nie dopiero po kilku dniach od przyjazdu. Nie udokumentowano także przenoszenia dżumy płucnej przez osoby bezobjawowe. Warto też podkreślić, że w Europie nie istnieją naturalne rezerwuary dżumy, nawet gdyby pojedynczy przypadek dotarł, nie ma tu warunków ekologicznych (gleba, gryzonie) do zadomowienia się groźnej bakterii.

3. Jak w takim razie można zarazić się dżumą? Czy choroba przenosi się między ludźmi?

Do zakażenia pałeczką dżumy dochodzi najczęściej w wyniku ukąszenia zakażonej pchły, przede wszystkim pchły szczurzej, co prowadzi do najpowszechniejszej postaci dymieniczej (nazwa pochodzi od powiększonych, zropiałych obwodowych węzłów chłonnych). Choć głównym rezerwuarem patogenu pozostają dzikie zwierzęta, źródłem infekcji dla człowieka może być także bezpośredni kontakt z zakażonymi tkankami (co dotyczy m.in. myśliwych czy weterynarzy), rzadziej spożycie skażonego surowego mięsa (np. w regionach Azji Centralnej). Jedyną postacią przenoszoną z człowieka na człowieka jest dżuma płucna. Postacie dymienicza i posocznicowa nie są zaraźliwe bezpośrednio między ludźmi.

4. Czy dżuma nadal jest chorobą śmiertelną? Jak wygląda jej leczenie?

Nieleczona dżuma pozostaje zabójcza, ale rokowanie zmieniło się radykalnie dzięki wprowadzeniu antybiotyków. W erze przedantybiotykowej umierało ponad 75% chorych na postać dymieniczą i niemal wszyscy na postać płucną. Jeśli chodzi o tę drugą, śmiertelność nieleczonej postaci płucnej jest bliska 100%, przy leczeniu nadal wynosi ponad 50% w trudnych warunkach, jednak przeżywalność sięga ok. 80% przy wczesnym, właściwym leczeniu. Samo leczenie opiera się na kilku skutecznych klasach antybiotyków, przy czym decydujące znaczenie ma szybkie rozpoznanie i wczesne włączenie właściwego leku. Leki zatwierdzone przez FDA do leczenia dżumy to: streptomycyna, cyprofloksacyna, lewofloksacyna, moksyfloksacyna i doksycyklina.

5. Jaki jest największy mit dotyczący dżumy, który warto dziś obalić?

Najbardziej mylący jest obraz dżumy jako nieuchronnej „czarnej śmierci”. W rzeczywistości jest to choroba bakteryjna uleczalna zwykłymi antybiotykami, a przy wczesnym rozpoznaniu większość leczonych chorych przeżywa. Druga strona tego samego mitu to wyobrażenie o błyskawicznym rozprzestrzenianiu się niczym pożar. Pamiętajmy – transmisja międzyludzka dotyczy wyłącznie postaci płucnej, wymaga bliskiego kontaktu z kaszlącym chorym, odbywa się drogą kropelkową (nie powietrzną), a R0 wynosi ok. 1, daleko od obrazu niepowstrzymanej zarazy.

KOMENTARZE
news
pn wt śr cz pt sb nd
28 29 30
Konferencja REACH 2026
2026-09-30 do 2026-10-01 Czytaj więcej
1 2 3 4
5 6
AgroFarma Expo
2026-10-06 do 2026-10-08 Czytaj więcej
7 8 9
Gala Wenus 2026
2026-10-09 do 2026-10-09 Czytaj więcej
10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20
Spotkania z Przemysłem
2026-10-20 do 2026-10-20 Czytaj więcej
21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31 1
Newsletter