Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Pandemia SARS-CoV-2. Musimy odważnie zmierzyć się z wrogiem!
Pandemia SARS-CoV-2. Musimy odważnie zmierzyć się z wrogiem!

Pandemia SARS-CoV-2 obnażyła brak wyobraźni światowego i europejskiego politycznego establishmentu. Stan, w jakim znalazł się świat, był przewidywany przez naukowców już w 2007 r. (5 lat przed apelami Billa Gatesa). Chińscy naukowcy napisali w „CLINICAL MICROBIOLOGY REVIEWS” [1], że obecność koronawirusa SARS w nietoperzach w połączeniu z kulturą jedzenia egzotycznych ssaków w południowych Chinach jest tykającą bombą epidemiologiczną i że wybuch nowej epidemii wirusa SARS jest tylko kwestią czasu. To pokazuje, że działania światowych przywódców można porównać tylko do kunktatorskiej polityki rządów Nevillea Chamberlaina w paktowaniu na papierze z Hitlerem.

 

Zaniechania politycznego establishmentu w UE i na świecie są porażające. Po pierwsze, brak wyobraźni i brak wsparcia dla badań klinicznych i ich finansowania przez rządy państw nad wirusami wywołującymi SARS i nad bakteriami antybiotykoopornymi. Kolejna pandemia chorobotwórczej bakterii antybiotykoopornej jest tylko kwestią czasu. Po drugie, brak strategicznych zapasów medycznych (maski, kombinezony, gogle, środki odkażające, łóżka, aparaty tlenowe, respiratory). Po trzecie, brak jakiejkolwiek wizji zagrożeń związanych z polityką zdrowia społeczeństwa i polityką migracyjną. Te i inne grzechy socjalistycznych i liberalnych polityków Europy doprowadziły do obecnego kryzysu na niespotykaną skalę. Rany po tym ogromnym kryzysie będziemy lizać przez całe lata, jeśli nie całą dekadę.

Ci sami politycy Zachodu, którzy są odpowiedzialni za wybuch pandemii, fundują nam teraz horror restrykcji epidemiologicznych, bazujący na strachu i politycznych kalkulacjach. Nie mamy sprawdzonych danych jednoznacznie korelujących zgony tylko z powodu SARS, dlatego nie można wnioskować o śmiertelności wirusa. Należy zadać pytanie, czy w opisach zgonów osób zainfekowanych SARS-CoV-2 zgon nastąpił z powodu śródmiąższowego zapalenia płuc (SARS), czy innych przyczyn? Jak te dane się przedstawiają? Nie wiemy. Jednak z drugiej strony doświadczenia włoskie, hiszpańskie i francuskie wskazują na znaczne zwiększenie obciążenia szpitali pacjentami z niewydolnością oddechową i mającymi pozytywnie zdiagnozowane zainfekowanie wirusem.

To, że w Polsce jak na razie mamy relatywnie niski poziom zgonów, skorelowanych z infekcją SARS-CoV-2, zawdzięczamy odpowiednio wcześniej wdrożonym rozwiązaniom przez Ministra Zdrowia prof. Szumowskiego i rząd Premiera Morawieckiego. Jednak w dalszym przebiegu epidemii musimy dokładniej przypatrzeć się rzeczywistym powodom zgonów pacjentów zainfekowanych wirusem. Jest to niezbędne dla podjęcia odpowiednich decyzji przez Prezydenta RP i Premiera RP, jednoczesnego zminimalizowania liczby ofiar i zasięgu epidemii i ocalenia gospodarki kraju przed głęboką recesją. Uważam, że rozwiązania przyjęte w Izraelu (selektywnej ochrony osób starszych i schorowanych oraz młodzieży w wieku szkolnym) powinny być dla nas wzorem rozwiązań, a nie ograniczeniami równo wprowadzanymi dla całego społeczeństwa, w tym młodych, zdrowych osób, które nie są tak bardzo narażone na śmierć po infekcji wirusem. Raport Imperial College of London, opublikowany przez BBC, jednoznacznie mówi, że około 80% infekcji SARS-CoV-2 ma przebieg jak zwykła grypa. Jeśli z powodu stanu epidemii i nieselektywnych restrykcji przemieszczania się polska gospodarka wejdzie w głęboką recesję, to możemy mieć znacznie więcej zgonów z powodu ruiny ekonomicznej rodzin niż z powodu wirusa! Tak jak to było w czasie wielkiego kryzysu w 1930 r. Przewiduje się (w czarnym scenariuszu), że z powodu pandemii GDP globalnie spadnie w 2020 r. o 8%, a pracę może stracić ok. 25 milionów ludzi, co przekłada się na utratę dochodów dla gospodarstw w wysokości 3,4 biliona USD.

Rząd Polski powinien jak najszybciej kupić licencję na produkcję jedynego skutecznego leku na SARS-CoV-2 (remdesivir), jaki produkują w USA, Chinach, Korei Płd., Izraelu, bo w okopach i bunkrach (szpitalach, kwarantannach, domach) nie przetrwamy, musimy mieć broń, kontratakować i zniszczyć wirusa!

 

Kiedy skończy się obecna pandemia SARS-CoV-2?

Obecna pandemia SARS-CoV-2 kiedyś się skończy, pomimo tego, jak bardzo mocno dzisiaj nas będzie oblegać. Należy jednak zadać sobie pytanie: jakie istnieją możliwe sposoby zakończenia tej pandemii? Jest kilka możliwych wariantów:

1) Jeśli SARS-CoV-2 okaże się sezonowy w klimacie umiarkowanym, oznacza to, że nowe infekcje ostatecznie same się zmniejszą, gdy będzie cieplej, ale w tym scenariuszu SARS-CoV-2 powróciłby w zimie, chociaż mamy nadzieję, że do tego czasu system opieki zdrowotnej będzie lepiej przygotowany do pomocy osobom, które poważnie zachorują, w odzyskaniu zdrowia.

2) Dzięki naturalnie budowanej odporności w ludzkiej populacji, gdy znaczny procent ludzi zostaje zarażony, to populacja odzyskuje i rozwija naturalną odporność (tzw. odporność stadna). Wyzwanie polega jednak na tym, że osiągnięcie odporności dla większości ludzi zajmie dużo czasu. Podczas oczekiwania może umrzeć od 1 do 15 mln ludzi na świecie.

3) Opracowanie szczepionki, która byłaby szeroko dostępna. Obecnie na świecie trwają prace (w różnym stopniu zaawansowania) nad wyprodukowaniem co najmniej ośmiu szczepionek. Dwie już z rozpoczętym pierwszym badaniem klinicznym w ostatnim tygodniu (USA i Chiny). To obiecujący rozwój, ale dopiero pierwszy etap długiego procesu. Nawet w najbardziej optymistycznym scenariuszu minie wiele miesięcy (realne prognozy to 2021 r.), zanim skuteczna szczepionka będzie dostępna dla ogółu społeczeństwa.

4) Przyspieszenie rozwoju leków terapeutycznych, które leczą infekcje SARS-CoV-2 i w zależności od leku, zapobiegają dalszej infekcji. Jedną z opcji w tym scenariuszu jest kombinacja leków przeciwwirusowych, która atakuje RNA w SARS-CoV-2. W trakcie poprzedniej epidemii SARS-CoV-1 i MERS wiele potencjalnych kandydatów na leki, których celem były kluczowe białka w SARS-CoV (np. proteaza) [2], przeszło długie badania laboratoryjne i przedkliniczne, ale żadna z testowanych laboratoryjnie i przedklinicznie substancji nigdy nie została przeniesiona do wymaganych badań klinicznych. To dlatego, że nie było dla nich rynku zbytu i żaden rząd nie był skłonny interweniować zobowiązaniem do gromadzenia zapasów tych leków, aby zagwarantować taki rynek. Tutaj dodam, że brak wizji wpływowych polityków osłabił starania naukowców na wyprodukowanie takiego skutecznego leku na SARS-CoV.

Dzięki właściwemu politycznemu przywództwu i naszym możliwościom możemy być w stanie zacząć zbliżać się do końca obecnej pandemii, ale kiedy to się stanie dokładnie, tego nie wiemy. Na pewno musimy odrobić lekcje, które zaniedbaliśmy przy epidemii SARS-CoV-1 i które dziś ponownie odrabiamy z SARS-CoV-2.

Musimy się też liczyć, i to poważnie, że w najbliższym czasie zaistnieją także inne, wysoce śmiertelne i infekcyjne wirusy i bakterie (a właściwie już są). Nowe szczepy grypy, globalnie rozprzestrzeniające się bakterie gruźlicy opornej na antybiotyki i inne bakterie odporne na antybiotyki. Zagrożenia biologiczne, przed którymi stoimy, nie są nieznane, podobnie jak obecny wybuch pandemii SARS-CoV-2 nie był nieoczekiwany wśród naukowców [1]. Politycy jednak zignorowali te zagrożenia!

Ten wybuch globalnej pandemii to kolejna lekcja ze świata przyrody, którą zignorowaliśmy w przeszłości i zignorujemy znowu w przyszłości na własne ryzyko. Jeśli się mieszka w strefie trzęsień ziemi, to budujemy domy odporne na trzęsienia ziemi, nawet jeśli to dużo kosztuje. Moim zdaniem teraz i w przyszłości koniecznym jest przymuszenie naszych politycznych liderów, aby wprowadzali na rynek leki ratujące życie, gdy wolnorynkowy kapitalizm nie chce lub nie może tego uczynić.

Autor: Prof. dr hab. Stanisław Karpiński, biotechnolog, naukowiec i wykładowca akademicki w Katedrze Genetyki, Hodowli i Biotechnologii Roślin, Instytut Biologii, SGGW w Warszawie

Źródła

[1] Oct. 2007, p. 660–694 Vol. 20, No. 4; doi: 10.1128/CMR.00023-07

[2] doi: https://doi.org/10.1101/2020.03.07.981928

KOMENTARZE
Newsletter