Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Testujemy kosmetyki wegańskie marki Arbonne
Kosmetyki wegańskie stają się coraz bardziej popularne, również wśród osób, które na co dzień weganami nie są. Jakiś czas temu na polskim rynku pojawiła się marka Arbonne, oferująca tego rodzaju produkty. Nasza redakcja miała okazje je przetestować.

 

Na pierwszy ogień poszła linia pielęgnacyjnych kosmetyków RE9 Advanced. Zastanawiam się, skąd ta dziwna nazwa i w sumie trudna do zapamiętania. Ale chyba chodzi o najważniejsze składniki aktywne, zawarte w kosmetykach. Jest ich 9 i są to:

 

1. Wyciąg z alg – nawilża i wspomaga kolagen, zmniejszając widoczność drobnych i głębszych zmarszczek. Składnik znany jako „źródło młodości”– zmniejsza widoczność oznak starzenia się skóry o sześć lat.
2. Stabilizowana witamina C – wspomaga zdolność skóry do utrzymywania odpowiedniego poziomu nawilżenia.

3. Kompleks Bio-Hydria – wygładza skórę i pielęgnuje ją.
4. Witasfery – nadają skórze gładkość i elastyczność.
5. Elhibin – wspomaga odpowiednie nawilżenie skóry.
6. Kwas alfa liponowy – przeciwutleniacz, który nadaje skórze promienny wygląd.
7. Miedź – ma właściwości wygładzające, przez co powierzchnia skóry wydaje się młodsza.
8. Kwasy alfa i beta-hydroksylowe – odsłaniają następną warstwę naskórka, zmniejszają oznaki starzenia się skóry i poprawiają jej wygląd.
9. Peptydy – wygładzają skórę, zmniejszają widoczność drobnych i głębszych zmarszczek.

 

Pierwszym zaskoczeniem są opakowania tych kosmetyków (kosmetyki wegańskie, podobnie jak kosmetyki naturalne, kojarzą mi się bardziej ze skromnymi opakowaniami, czystymi, nierzucającymi się przesadnie w oczy, nawiązującymi do natury). A tu - nowoczesny design, elegancja. Te kosmetyki są po prostu ładne - od razu chce się je mieć (ja przyznaję się bez bicia – potrafię kupić produkt dla ładnego opakowania, reklama na mnie działa...).

 

Krok 1. Kremowy żel oczyszczający do twarzy

Pielęgnacja twarzy wymaga odpowiedniego jej oczyszczenia. Można to zrobić przy pomocy płynu micelarnego, mleczka do twarzy lub żelu. Firma Arbonne ma w swojej ofercie kremowy żel oczyszczający.

Deklaracje producenta: aby skóra wyglądała młodo, musi być przede wszystkim czysta. Bogaty, perłowy preparat o kremowej konsystencji delikatnie usuwa makijaż i zanieczyszczenia, dzięki czemu skóra staje się gładka i świeża. Trudno o lepszy sposób na rozpoczęcie codziennych czynności pielęgnacyjnych. Kluczowe składniki: wyciąg z alg, olejek z rokitnika zwyczajnego.

Nasza opinia: bardzo fajna konsystencja żelu, piękny perłowy kolor (co trochę mi się kłóci z tym, że produkt ten nie ma żadnych sztucznych barwników) i ładny cytrusowy zapach. Dobrze się rozprowadza, wygodny aplikator typu airless zdecydowanie to ułatwia, łatwo się zmywa, ale trzeba uważać na oczy, bo szczypie (trzeba jednak zauważyć, że nie jest to żel do oczu, chociaż ile z nas ma oddzielne kosmetyki do demakijażu twarzy i oddzielny do oczu?). Jeśli ktoś lubi żele do twarzy, ten produkt powinien mu się spodobać. O opakowaniu już wspominałam – po prostu chce się je mieć.

Cena: 156 zł/128,60 zł

 

Krok 2. Aromatyczny olejek do masażu 5w1z serii SeaSource Detox Spa

Najlepiej nałożyć go po demakijażu, ale przed nałożeniem kremu.
Deklaracje producenta: nałóż mieszankę olejków aromatycznych i składników pochodzenia morskiego, która usuwa toksyny z powierzchni skóry i odżywia ją. Pięć zastosowań olejku: masaż, kąpiel, maseczka na twarz, parówka i aromaterapia. Kluczowe składniki: listownicowce, koper morski, wyciąg ze spiruliny.

Nasza opinia: to, co najbardziej pamiętam z tego produktu, to jego zapach. Bardzo mocno ziołowy, który mnie osobiście nie przypadł do gustu. Ale z drugiej strony może dzięki temu produkt jest bardziej wiarygodny i wierzę w jego moc. A ma ją. Po jego zastosowaniu skóra jest rzeczywiście gładka i bardzo delikatna. Jest bardzo tłusty (ale w sumie o co mi chodzi, to jest olejek, to jaki ma być?). Z chęcią wypróbowałabym go na całe ciało.

Cena: 151 zł/120,80 zł

 

Krok 3. Oczyszczająca maseczka z alg morskich do twarzy i ciała

Gdy nasza skóra jest oczyszczona i zrelaksowana, śmiało można nałożyć maseczkę. Nie przepadam za większością maseczek dostępnych w sklepach – mają bardziej konsystencję kremu, ciężko jest je rozprowadzić i od razu się wchłaniają, a jeśli nie, to ciężko jest je zmyć. Ta marki Arbonne jest inna. To jest maseczka z prawdziwego zdarzenia. Ma zielonkawo-szary kolor, łatwo się ją rozprowadza i widać od razu co to jest za produkt.

Deklaracje producenta: sztuka nakładania maseczki z alg morskich osiągnęła nowy wymiar. Oczyszcza skórę i usuwa zanieczyszczenia z jej powierzchni, jednocześnie zapobiegając zatykaniu porów. Dzięki naturalnym składnikom roślinnym pochodzącym z morza preparat wygładza, nawilża, ujędrnia i ożywia skórę. Będziesz naprawdę promieniować urodą. Kluczowe składniki: sól morska Atoligomer, glinka bentonitowa, wyciąg z korzenia imbiru.
Nasza opinia: polecam ten produkt. Po jego nałożeniu, skóra może odrobinę szczypać, ale jest to ponoć naturalne - efekt pieczenia wynika z dodatku imbiru - celem jest rozgrzanie skóry i lepsza penetracja składników aktywnych (ja akurat nie czułam szczypania, więc wszystko musi zależeć od cery). Zmywa się ją bardzo szybko – za pomocą ręcznika, co jest niezmiernie wygodne. Ręcznik bez problemu się można uprać w pralce. Po nałożeniu maseczki skóra może być przez jakiś czas zaczerwieniona, ale to jaka jest gładka…. Nie wiem, czy to zasługa tych wszystkich kosmetyków, których wcześniej użyłam, ale czułam różnicę. Maska przeznaczona jest nie tylko do nakładania na twarz, ale również na całe ciało.

Cena: 151 zł/120,80 zł

 

Krok 4. Płatki kosmetyczne i płyn regenerujący na noc

Takiego produktu na rynku jeszcze nie widziałam, ale totalnie mnie do siebie przekonuje. Nie wiem, czy chodzi o jego formę podania – trzeba wykonać dodatkową czynność, co sprawia wrażenie, że produkt ten rzeczywiście działa. Nie wiem, ale kupuję go w całości.
Produkt ten składa się z dwóch elementów – płatków i roztworu, który należy wlać (cały) do płatków zaraz po otwarciu kosmetyku. Płatkami należy przecierać twarz raz dziennie. Ich zadaniem jest złuszczanie martwego naskórka i przygotowanie skóry do przyjęcia składników aktywnych zawartych w kremach.

Deklaracje producenta: roztwór retinoidu i płatki do odnowy skóry delikatnie złuszczają naskórek, sprzyjając jego regeneracji, co znacznie zmniejsza widoczność ciemnych plam i drobnych zmarszczek. Prawdziwy geniusz. Kluczowe składniki: Phytinol, bakuchiol, kwas migdałowy, bisabolol.

Nasza opinia: choć nie lubię takich marketingowych stwierdzeń „prawdziwy geniusz”, to muszę powiedzieć, że w tym wypadku zgadzam się tym. Widać różnicę już po pierwszym zastosowaniu.

Cena: 140 zł/328 zł

 

Krok 5. Pobudzający peeling z soli morskiej

Deklaracje producenta: składniki złuszczające usuwają martwe komórki naskórka, odkrywając jaśniejszą, młodziej wyglądającą skórę.

Nasza opinia: powiem szczerze, że opis ten w żaden sposób mnie nie przekonuje. Czytając go, myślę sobie, produkt jak każdy inny. A produkt ten mnie zachwycił. Ma piękny aromatyczny zapach (ale nie tak aromatyczny jak olejek do twarzy), a to, co robi ze skórą to magia.

Cena: 117 zł/93,50 zł

 

 

To tylko namiastka tego, co oferuje firma Arbonne, ale już mi się podoba. W portfolio firmy znajdują sie równiez kosmetyki do pielęgnacji ciała, włosów, do makiajzu oraz kosmetyki dla mężczyzn.

Niestety dużym minusem jest cena tych kosmetyków – dość wysoka. Od czasu do czasu można sobie pozwolić na taki kosmetyk, ale gdybym miała co miesiąc wydawać na tonik ponad 137 zł. No jest to dużo. Z drugiej strony, jeśli jest to sprawdzony kosmetyk i działa...

 

Gdzie można kupić kosmetyki marki Arbonne?

Kosmetyki dostępne są online. Do standardowych cen trzeba doliczyć koszty przesyłki. Jeśli zarejestrujemy się na portalu i uiścimy opłatę w wysokości 60 zł, zyskujemy miano „klienta preferencyjnego” i wówczas mamy „dożywotnio” 20% zniżki i koszt wysyłki gratis. Można również umówić się na spotkanie z konsultantem, podczas którego nie dość, że dowiemy się wszystkiego na temat kosmetyków, to dodatkowo część z nich będzie można przetestować na własnej skórze. Podczas takiego spotkania można również zamówić kosmetyki i wówczas również dostajemy 20% zniżki i nie płacimy za dostawę.

 

 

KOMENTARZE
Newsletter