Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Rokitnik w kosmetyce i farmaceutyce — wywiad z Panią Anną Olejnicką-Górczewską, właścicielką gospodarstwa ekologicznego
Rokitnik w kosmetyce i farmaceutyce — wywiad z Panią Anną Olejnicką-Górczewską, właścicielk
Rokitnik zwyczajny (Hippophae rhamnoides L.) jest rośliną o niezwykle cennych właściwościach, wykorzystywaną w przemyśle kosmetycznym oraz farmaceutycznym. W Wielkopolsce nieopodal Konina, Pani Anna Olejnicka- Górczewska wraz z synami Markiem i Zbyszkiem Olejnickimi, prowadzi gospodarstwo ekologiczne w którym zajmuje się m.in. pozyskiwaniem owoców rokitnika zwyczajnego. Specjalnie dla portalu Biotechnologia.pl zgodziła się uchylić rąbka tajemnicy i opowiedzieć o swoich plantacjach, cennych właściwościach rokitnika oraz planach na przyszłość.

red. Maja Haczyk: Dlaczego zainteresowała się Pani rokitnikiem zwyczajnym?

Anna Olejnicka-Górczewska:Tradycje produkcji zielarskiej w naszej rodzinie sięgają czterech pokoleń, z przerwą w latach 70-80, gdzie zainteresowanie ziołami było niewielkie. Do produkcji surowców zielarskich wróciłam z synami w 1993 r. Razem prowadzimy firmę PPHU "Gama" Olejnicki. Nasze zainteresowanie rokitnikiem rozpoczęło się od momentu kiedy dostaliśmy informację od współpracującej z nami firmy z Niemiec o zapotrzebowaniu na owoce tej rośliny.

Rokitnik znany jest ze swoich cennych właściwości. Czy może nam Pani przybliżyć o jakich właściwościach mowa? Z czego one wynikają?

Owoce i liście rokitnika używane były już w staromongolskim i tybetańskim lecznictwie ludowym do leczenia chorób żołądka, skóry oraz w gośćcu. W starożytnej Grecji odwarami z gałązek i liści leczono ludzi i zwierzęta.

Sok z owoców stosuje się w stanach gorączkowych spowodowanych przez bakterie i wirusy, w stanach zapalnych różnych narządów, w biegunkach, chorobie wrzodowej żołądka lub dwunastnicy. Wykorzystuje się go także do celów kosmetycznych - do wyrabiania maseczek dla cery zmęczonej i przesuszonej, do pielęgnacji cery starzejącej się, wrażliwej, suchej.

Olej z miąższu owoców i pestek ma zastosowanie wewnętrzne w chorobach układu pokarmowego - jest bardzo skuteczny w chorobie wrzodowej żołądka i dwunastnicy. Zewnętrznie olej ten jest stosowany w dermatologii i kosmetologii , lecząc choroby skóry i błon śluzowych (rany, odleżyny, owrzodzenia, wypryski, oparzenia, egzemy oraz uszkodzenia skóry i błon śluzowych przez promieniowanie radioaktywne).

Odwar z owoców i gałązek w kosmetyce stosowany jest wewnętrznie i zewnętrznie przy wypadaniu włosów i łysieniu.

Powyższe działanie rokitnika na układ pokarmowy i skórę wynika z jego składu chemicznego. Miąższ owoców rokitnika zawiera wiele cennych składników m.in. 8% tłuszczu, witaminę C, karoten, B1, B2, B6, E, F, H, P, kwas foliowy, kwasy tłuszczowe nasycone i nienasycone, inne kwasy organiczne, składniki mineralne i mikroelementy. Co ciekawe, witamina C zawarta w rokitniku nie ulega rozkładowi pod wpływem wysokiej temperatury. Nasiona (pestki) zawierają 12,5 % tłuszczu, witaminy B1, B2, E oraz garbniki.

Z jakich terenów pozyskiwane są owoce rokitnika?

Z terenów rekultywacyjnych po odkrywce węgla brunatnego. Na tzw. zwałkach zewnętrznych w ramach rekultywacji gruntów dokonaliśmy nasadzeń – ok. 80% stanowi rokitnik. Roślina ta wymaga zasadowej lub obojętniej gleby - na zwałkach pokopalnianych ma optymalne warunki, ponieważ tamtejsza gleba to mieszanina piasku, torfu, gliny i kredy. Surowcem zielarskim rokitnika są owoce i w mniejszym stopniu liście. Zajmujemy się produkcją surowców zielarskich pozyskiwanych z eko upraw polowych i ze stanu naturalnego. Tereny po odkrywce nie mają statusu gruntów rolnych, pozyskiwany owoc rokitnika zakwalifikowany jest jako zbiór ze stanu naturalnego.

Pani gospodarstwo jest określane mianem ekologicznego, czy posiada Pani Certyfikat Eko?

Ponieważ naturalnym miejscem występowania rokitnika jest wybrzeże Bałtyku, jest on objęty całkowitą ochroną. Na zbiór owoców firma „Gama” posiada zgodę z Ministerstwa Ochrony Środowiska. Posiadamy także Certyfikat Eko wydany przez jednostkę certyfikującą "Ekogwarancja".

Certyfikat Eko potwierdza czystość ekologiczną Pani plantacji, co to oznacza?

Certyfikat Eko potwierdza, że owoc pozyskiwany jest z terenów nie uprzemysłowionych, nie jest stosowane nawożenie nawozami sztucznymi, nie stosuje się chemicznych środków ochrony roślin.

Czy zauważa Pani wzrost zainteresowania surowcami ekologicznymi?

Jak najbardziej, obserwuję wzrost zainteresowania firm zakupem surowców ekologicznych do produkcji kosmetyków. Bardzo dużo ziół można wykorzystać samemu do przygotowania kąpieli, okładów, maseczek.

Jakie firmy z Panią współpracują?

Odbiorcami mrożonych owoców i suszonych pestek są głównie firmy zagraniczne.

A co z polskimi firmami?

Do niedawna w kraju było bardzo małe zainteresowanie tą rośliną, stopniowo się to zmienia, mamy już krajowych odbiorców soku i suszonego miąższu.

Jakie rośliny oprócz rokitnika uprawia i pozyskuje Pani ze swoich plantacji?

W naszych gospodarstwach uprawiane są zioła zgodnie z zapotrzebowaniem odbiorców, tj. rumianek, topinambur, kwitnące ziele gryki, słoma owsiana w fazie koszenia, mniszek lekarski, nagietek lekarski, malwa czarna, czarna porzeczka (suszony owoc i liść), dzika róża, aronia. Wszystkie surowce posiadają Certyfikat Eko, nasze gospodarstwa są pod kontrolą AGRO BIO TEST-u.

Surowce ze stanu naturalnego w większości pozyskujemy na terenie woj. Zachodniopomorskiego z czystych ekologicznie terenów. Jesteśmy otwarci na zapotrzebowanie naszych odbiorców i często uprawiamy te zioła na które mamy odbiorców. Ze stanu naturalnego skupujemy od przeszkolonych zbieraczy liść podbiału lekarskiego, kwiat lipy, kwiat i owoc bzu czarnego, ziele pokrzywy zwyczajnej.

Jakie ma Pani plany na przyszłość?

Moim marzeniem jest utworzenie ogrodu ziołowego edukacyjnego. Obecnie jestem na etapie kolekcjonowania roślin. Jest to bardzo ciekawe hobby ponieważ zioła można podzielić na rośliny lecznicze, miododajne, o zastosowaniu kulinarnym i kosmetycznym.

Redaktor Maja Haczyk orazPortal Biotechnologia.pl pragną serdecznie podziękować Pani Annie Górczewskiej-Olejnickiej za udzielnie wywiadu.

KOMENTARZE
Newsletter