Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Patent na piękną skórę – wywiad z Dr Ireną Eris
Patent na piękną skórę – wywiad z Dr Ireną Eris
Na długiej liście firm kosmetycznych, niezmiennie zajmuje pozycję lidera. Proponuje nowe rozwiązania, wychodzi naprzeciw potrzebom klientów, szanuje konkurencję. Stworzyła Centrum Naukowo- Badawcze, posiada wiele zgłoszeń patentowych i szeroką gamę produktów w portfolio swej firmy. To tylko niektóre z osiągnięć Dr Ireny Eris. Wraz z mężem jest współwłaścicielką jednej z czołowych firm kosmetycznych, ukończyła farmację na Akademii Medycznej w Warszawie, a doktorat obroniła na berlińskim Uniwersytecie Humboldta. Nam opowiada o swojej drodze do sukcesu, własnych przekonaniach i planach na przyszłość.

 

Ukończyła pani Uniwersytet Medyczny w Warszawie w dziedzinie farmacji. Skąd pomysł aby zająć się wytwarzaniem kosmetyków?

Kiedy rozpoczynałam studia, wydawało mi się, że po ich skończeniu można tylko pracować w aptece. Okazało się jednak, że farmacja to fantastyczna dziedzina nauki. Studiowałam  przedmioty medyczne i chemiczne, ale też botanikę, biologię, farmakologię, anatomię, technologię itd. Jako młoda dziewczyna miałam bardzo wrażliwą, alergiczną skórę i trądzik młodzieńczy. To było ciężkie doświadczenie: chciałam, aby moja cera była nieskazitelna i w związku z tym szukałam ratunku. Chodziłam do kosmetyczek i dermatologów, ale też sama poszukiwałam rozwiązania - w miarę rozwoju własnej wiedzy farmaceutycznej.

Już na studiach sporządzałam kremy dla siebie i znajomych. Kiedyś kolega, który był fanem windsurfingu, poprosił mnie, bym zrobiła mu jakiś dobry krem do rąk, bo woda, wiatr i zimno bardzo wysuszały jego skórę, a w lekarzy już zwątpił. Był to krem z bardzo dużą ilością witaminy A (co było wtedy niedozwolone w kosmetyce!). Przyjaciel był zachwycony: „Irena, jesteś genialna!” A mnie wtedy urosły skrzydła. Skoro do tej pory nic mu nie pomagało, to chyba musiałam stworzyć coś naprawdę dobrego. To utwierdziło mnie w przekonaniu, że jednak coś potrafię, że mam talent w tej dziedzinie. Po studiach trafiłam do warszawskiej Polfy, do Zakładu Badawczo – Wdrożeniowego. Opracowywałam metody oznaczania zawartości substancji aktywnych w lekach. Niestety, ta praca nie dawała mi żadnej satysfakcji. Czułam, że mam w sobie większy potencjał, a nikt nie chce go wykorzystać.  Chciałam robić coś bardziej kreatywnego. Postanowiłam więc otworzyć własną firmę, a że kosmetologia była już wówczas moją pasją – wybór był prosty.

 

W jakim stopniu współczesna kosmetologia korzysta ze zdobyczy farmacji?

Kosmetologia jest obecnie nauką interdyscyplinarną. Współczesną kosmetologią zajmują się specjaliści wielu dziedzin naukowych: lekarze, farmaceuci, biofizycy, chemicy i biochemicy, farmakolodzy, biolodzy molekularni, a także genetycy i wielu innych. To nauka łącząca kosmetykę pielęgnacyjną z aspektami fizjologii skóry, jako narządu integrującego człowieka z otaczającym go światem bodźców zewnętrznych. Stanowi interakcję nauk medycznych i chemicznych. Przemysł farmaceutyczny szuka rozwiązań w postaci nowych substancji skierowanych na leczenie schorzeń. Przemysł kosmetyczny z kolei poszukuje związków, które zawarte w produktach do pielęgnacji skóry, uzupełniają farmakoterapię, pozawalają pacjentom szybciej osiągnąć dobrą kondycję skóry oraz komfort psychiczny. Wspólnie poszukujemy nowatorskich rozwiązań, aby cieszyć się dobrym zdrowiem i piękną, zadbaną skórą. Stosujemy podobne techniki badawcze, mamy zbliżony warsztat technologiczny i techniki produkcji – i tu możemy wzajemnie czerpać z wypracowanych rozwiązań.

 

Jaka była droga do stworzenia Kosmetycznego Instytutu Dr Irena Eris?

Już na początku własnej działalności wiedziałam, że sam kosmetyk, nawet najlepszej jakości, nie wystarcza. Niezbędna jest również dobra usługa, czyli profesjonalny, oparty na specjalnych preparatach, zabieg wykonany przez wysoko wykwalifikowaną, kompetentną kosmetyczkę. Doskonale, kiedy z kosmetyczką współpracuje dermatolog, przy czym z jednej strony obszary ich działalności powinny być rozdzielone, a z drugiej – ściśle się uzupełniające. Inne są przecież kompetencje i odpowiedzialność dermatologa, a inne kosmetyczki. Kosmetyczka nie może wkraczać na obszar, który należy do lekarza. Powinni współpracować obok siebie, aby klient w jednym miejscu mógł korzystać z tego, czym dysponuje nowoczesna kosmetologia i medycyna estetyczna. Stąd właśnie pomysł na stworzenie sieci własnych i franczyzowych, doskonale wyposażonych i świadczących szeroki zakres usług zarówno kosmetycznych jak i dermatologicznych, Kosmetycznych Instytutów Dr Irena Eris.

Obecnie istnieją 24 ekskluzywne placówki w tym dwie hotelowe mieszczące się w Hotelach SPA Dr Irena Eris we Wzgórzach Dylewskich oraz w Krynicy-Zdroju oraz jedna partnerska placówka – oparta na nowej formule współpracy z nie własnymi hotelami -o nazwie Dr Irena Eris Beauty Partner. Skupiamy się na budowaniu silnej, prestiżowej sieci Kosmetycznych Instytutów. Stworzyliśmy nowy model placówki - nowoczesną wizualizację wnętrz oraz rozszerzyliśmy listę firm współpracujących. Mamy ogromne doświadczenie, duży know-how, śledzimy trendy, wciąż szukamy i opracowujemynowe technologie i preparaty, aby nasze klientki mogły korzystać z najnowocześniejszych zabiegów, w komfortowych warunkach. W Kosmetycznych Instytutach Dr Irena Eris największy nacisk kładziemy naprofesjonalną obsługę klienta oraz bezpieczeństwo i skuteczność wykonywanych zabiegów.

 

Współpracujecie państwo z innymi ośrodkami naukowo- badawczymi? Jakiego rodzaju jest to współpraca?

Prowadzimy wspólnie z partnerami naukowymi granty badawcze, finansowane w części przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, ukierunkowane na poszukiwanie nowych cząsteczek, ale również na odkrywanie nowych funkcji już istniejących związków. Wszystko po to, aby powstały nowatorskie produkty o konkretnej funkcji dla skóry i pojedynczych komórek budujących ten organ. Prowadzimy własne badania, ale też wykorzystujemy zaplecze aparaturowe placówek naukowych, zlecamy również konkretne badania w celu uzyskania odpowiedzi na założone hipotezy.

 

Gdyby miała pani wskazać największe, najważniejsze dla pani osiągnięcia firmy, co to by było?

Niewątpliwie było to odkrycie kwasu foliowego, jako substancji, która chroni komórki przed działaniem promieniowania X. Odkrycie to było na miarę patentu, choć w tamtych czasach nikt o tym nie myślał. Wyniki badań opublikowaliśmy i wdrożyliśmy na rynek w postaci aptecznych preparatów do pielęgnacji skóry pacjentów po radioterapii – Pharmaceris X. W ciągu ostatnich 3 lat dokonaliśmy sześciu zgłoszeń wynalazków w Urzędzie Patentowym Rzeczpospolitej Polskiej, co świadczy o niezwykle nowatorskich osiągnięciach badawczych. Wynalazki te wdrażamy na rynek.

 

W portfolio firmy znajduje się szeroka gama kosmetyków pielęgnacyjnych  dla kobiet w każdym wieku. Skąd czerpie pani pomysły i inspiracje na nowe projekty  kosmetyczne?

W swojej firmie pełnię funkcję dyrektora ds. badań i rozwoju. Uczestniczę w powstawaniu produktu od pomysłu, po finał. Tworzenie konceptu produktu wymaga dziś dużego wsparcia naukowego. Od wielu lat za światowym sukcesem marki Dr Irena Eris stoi unikatowa placówka badawcza w branży kosmetycznej – nasze Centrum Naukowo-Badawcze. To nie jest zaplecze technologiczno – wdrożeniowe, jakie każda firma zajmująca się produkcją kosmetyków, powinna posiadać, ale coś więcej: nowoczesne laboratoria, znakomici naukowcy oraz innowacyjne badania m.in na hodowlach komórek skóry prowadzone na najwyższym poziomie.

Zespół naukowców naszego Centrum tworzą biolodzy, biolodzy molekularni, lekarze dermatolodzy, alergolodzy. Inspirują się nawzajem i perfekcyjnie uzupełniają. A efekt ich pracy widoczny jest zarówno w wysokiej jakości, innowacyjnych kosmetykach, własnych patentach, jak również w kontekście naukowych osiągnięć na arenie międzynarodowej.

Dzięki Centrum Naukowo-Badawczemu nie musimy nikogo naśladować i podążać za trendami, bo sami te trendy wyznaczamy. Mamy szansę stworzenia kompleksów substancji aktywnych, które są unikalne. Zastrzegamy je, jako nasz dorobek intelektualny. Szukamy takich substancji, które w odpowiednim stężeniu, jak najlepiej działają na skórę. Te elementy stawiają nas w rzędzie bardzo dobrych firm.

 

Co sprawia, że kosmetyki Dr Irena Eris cieszą się tak dużym zainteresowaniem nie tylko na polskim ale i zagranicznym rynku kosmetycznym? Czym się wyróżnia pani marka?

Od początku mojej działalności motorem napędowym było innowacyjne myślenie i wytyczanie nowych kierunków rozwoju. Dzięki Centrum, mam pewność, że to, co oferujemy naszym klientom jest naprawdę na światowym poziomie – jest nowatorskie, skuteczne i bezpieczne. Nasze produkty w niczym nie ustępują tym zachodnim. Sądzę, że niezmiennie wysoka jakość naszych kosmetyków zbudowała zaufanie naszych klientek do marki. I cieszę się, że nie tylko Polki doceniają to, co robimy. A w czym tkwi sukces marki Dr Irena Eris? W wierności tradycji, poszanowaniu klienta i konkurencji, podążaniu wytyczoną drogą. Dołóżmy do tego zaawansowane badania naukowe i mamy już elementy, które przemawiają za światowym sukcesem naszej marki.

 

Kosmetologia to bardzo dynamiczny przemysł. Nieustanne zmiany, technologie, innowacyjne receptury. Jak firma radzi sobie z coraz większą konkurencyjnością i z coraz szerszą ofertą kosmetyków pielęgnacyjnych na rynku?

Szanujemy konkurencję, ale idziemy własną drogą. Staramy się wyznaczać trendy, choć nie jest to łatwe w obecnej sytuacji rynkowej. Budujemy wiarygodność naszych rozwiązań poprzez szeroko zakrojone badania naukowe, kreowanie potrzeb konsumenta i komunikację, która w sposób zrozumiały przekonuje o tym rynek.

 

Dr Irena Eris to bez wątpienia polskie imperium kosmetyczne. Czy uważa pani, że teraz to Dr Irena Eris wyznacza nowe trendy w dziedzinie kosmetologii?

Trendów jest wiele. Pojawiają się wraz z kolejnymi odkryciami w kosmetologii, czy zmianami w stylu życia. Jednak niezmiennie stawiane są przed nimi te same cele. Czy ekologiczne receptury, czy te najbardziej zaawansowane technologicznie, mają za zadanie powstrzymywać starzenie się skóry, a nawet cofać widoczne oznaki upływającego czasu. Już dzisiaj widać, że na rynku pojawia się coraz więcej preparatów, których działanie jest dużo lepsze niż jeszcze kilka lat temu. Niektóre wkraczają nawet na teren niegdyś zarezerwowany dla chirurgii plastycznej. Trendy, moim zdaniem, są wynikiem przeplatania się i współdziałania bardzo wielu czynników. Kreatorami trendów są między innymi konsumenci (obecnie - oszczędni, rozważniejsi, lepiej poinformowani, ostrożni i pragmatyczni), jak i wzory konsumpcji (obecnie - mniej kupuje i mniej marnuje). Kreatorami trendów są również naukowcy (zarówno ci związani z branżą, którzy tworzą rozwiązania na potrzeby kosmetologii, jak i ci, którzy tworzą naukę – a my czerpiemy z ich osiągnięć, wynajdujemy nowinki i próbujemy zastosować je w kosmetykach). Tworzenie coraz to nowszych teorii starzenia się organizmu, w tym także i skóry oraz odkrywanie nowych substancji wpływających na mechanizmy starzenia się organizmu to kolejne czynniki kreujące trendy. Tak, jesteśmy kreatorami trendów, jako badacze i naukowcy wraz z marketingiem poszukującym nisz konsumenckich i próbującym „trafić” w rynek.

 

Dr Irena Eris to nie tylko produkcja kosmetyków ale również Hotele SPA i Kosmetyczne Instytuty. Skąd pomysł na ten rodzaj działalności?

Działalność na kilku obszarach odzwierciedla nasze holistyczne podejście do piękna. Dlatego też staramy się łączyć produkcję dobrych kosmetyków z profesjonalną usługą kosmetyczną, dermokonsultacjami oraz właściwym i efektywnym odpoczynkiem – stąd Kosmetyczne Instytuty i  branża hotelarska, która na początku naszym obserwatorom wydawała się czymś dziwnym. A niewątpliwie oba nasze Hotele SPA to miejsca, gdzie można wykorzystać urlop w sposób czynny, zadbać o siebie i swoich bliskich. Zazwyczaj, gdy nasz urlop nie jest zbyt długi, staramy się zmieścić w nim wszystko. I my wychodzimy na przeciw tym potrzebom. W Polsce to wciąż nowatorskie podejście dlatego też cieszę się, że również w tym zakresie mogliśmy okazać się prekursorami.  Z punktu widzenia biznesu – niezwykle pomaga budować markę.

 

Jakie są dalsze plany rozwoju firmy, nowe projekty? 

Stawiamy na eksport. Zwłaszcza w przypadku firmy, która jest jednym z liderów na rodzimym  rynku to najbardziej oczywista droga rozwoju. Tym bardziej, że nasze produkty są na wysokim, światowym poziomie.  Druga kwestia to oczywiście rozwój badań naukowych. A w krótkiej perspektywie, już w grudniu, otwieramy nowy, pięciogwiazdkowy Hotel SPA Dr Irena Eris w Polanicy – Zdroju.

 

Na podstawie własnych doświadczeń, co poradziłaby pani młodym absolwentom kierunków medycznych, którzy dopiero mają marzenia takie, jakie pani już zrealizowała? Istnieje złoty środek na odniesienie sukcesu?

Przede wszystkim trzeba lubić i  mieć wiarę w to, co robimy. Bez tego nie można mówić o pełnym zaangażowaniu, które jest niezbędne w pracy, która ma przynosić efekty. Bez tego się po prostu nie da. Osobiście nie wyobrażam sobie siebie w innej branży właśnie z tego jednego prostego powodu. Następnie szacunek do konsumenta, a także szerszego otoczenia biznesowego. Wreszcie ważne jest to, by móc oprzeć się pokusie „pójścia na skróty”.

 

Czego mogę pani życzyć?

Nobla dla Centrum Naukowo-Badawczego…

 

 

rozmawiała red. Ewa Drzazga

KOMENTARZE
Newsletter