Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Sumienni naukowcy walczą o sumienie
Sumienni naukowcy walczą o sumienie
Wchodzimy do Collegium Iuridicum. Ma się tu odbyć konferencja pt. „Sprzeciw sumienia w praktyce medycznej – aspekty etyczne i prawne”. Jak się dowiemy w trakcie spotkania budynek ten należał niegdyś do Collegium Anatomicum. Prawo spotyka się więc z medycyną. Klauzula sumienia, o której rozmawiali pod koniec listopada naukowcy, w trakcie wspomnianej konferencji, okazuje się być właśnie takim niezwykłym spotkaniem.

 Medyczna medycyna

Dr Jakub Pawlikowski, lekarz, prawnik oraz bioetyk będący jednym z głównych inicjatorów konferencji zwrócił uwagę, iż brak zgody- w tym wypadku lekarza- na podjęcie danych działań medycznych, wbrew powszechnej opinii nie koniecznie wynikać musi z konkretnego przekonania religijnego. Podobne zachowanie medyka wynikać może również z innych przekonań światopoglądowych, a nade wszystko z wiedzy medycznej. W opinii lubelskiego naukowca w dyskusji dotyczącej klauzuli sumienia należy pamiętać o dwóch autonomiach; pacjenta, chcącego uzyskać dane świadczenia, jak i lekarza, mającego prawo, z racji na istotne dla niego wartości nie zgodzić się na dane działania, jakie oczekuje od niego pacjent.

W tym samym duchu swoje refleksje snuł prof. Andrzej Zoll, były Rzecznik Praw Obywatelskich. Zdaniem przywołanego karnisty wolność sumienia posiada charakter absolutny. Ma ona w naszym kraju oparcie konstytucyjne, a respektowanie jej przez państwo jest konieczne z racji na troskę o zachowanie w społeczeństwie zasady równości. Prof. Zoll w swym referacie jako pierwszy zwrócił uwagę na ułomności zasad określających funkcjonowanie w polskim systemie omawianej klauzuli. Zdaniem profesora konieczność odesłania pacjenta do innego lekarza jest w istocie formą pomocnictwa w działaniu, którego lekarz nie akceptuje. Myśl tą rozwiną prof. Oktawian Nawrót- reprezentant tzw. biojurysprudencji- który wskazał, iż nie można arbitralnie krytykować lekarzy, którzy nie wydają skierowania na badania prenatalne, w chwili gdy rodzice rozważają aborcję jako efekt otrzymania niepomyślnej diagnozy płodu. Nawrot podkreślił także, iż nie można traktować lekarza jako osoby nie znającej konsekwencji podejmowanych przez siebie działań. Stąd też odrzucić należy argument zgodnie, z którym jedynie wobec bezpośrednich działań medycznych – jak podkreśla Komitet Bioetyki PAN- można stosować klauzulę sumienia. Co ciekawe zdaniem prof. Zolla, owa klauzula nie w pełni „nadaje się” w stosunku do tzw. antykoncepcji awaryjnej (postkoidalnych preparatów ,,po"). Nie chodzi w tym miejscu o to, iż mają one np. pozytywne działanie. Wręcz przeciwnie. Zdaniem prof. Zolla stanowią one w istocie bezprawne ominięcie przepisów polskiego prawa, co do zasady chroniącego dziecko od chwili poczęcia.

 

Fundament sumienia

Wspomniany powyżej prof. Nawrot w swoim referacie dodał, iż ,,klauzula sumienia wpisana jest w żywą tkankę społeczeństwa demokratycznego". W praktyce oznacza to, iż dana osoba winna mieć zagwarantowaną możliwość zarówno wewnętrznego wyznawania, jak i zewnętrznego wyrażania istotnych dla siebie przekonań. Podobną opinię przedstawił prof. Leszek Bosek. Konstytucjonalista ten dostrzegł, że klauzula sumienia nie może byś traktowana jako przywilej. Jest ona uszczegółowieniem konstytucyjnej wolności., Co jednak ciekawe w opinii wspomnianego prawnika obecna formuła omawianego uprawnienia posiada trudne do przeoczenia wady. Co to bowiem oznacza, iż lekarz ma odnotować w dokumentacji medycznej fakt powołania się na klauzulę? Ma to zrobić raz, czy też podejmować podobne działania w każdym przypadku? Jak lekarz ma wskazać miejsce, w którym dane świadczenie może być wykonane, skoro nie posiada on obowiązku by gromadzić podobne dane? A jeśli nie posiada on owej wiedzy? Czy to wstrzymuje możliwość powołania się na sprzeciw sumienia? Co to oznacza także, iż z podobnej formuły nie można skorzystać w sytuacji bardzo istotnego zagrożenia dla zdrowia pacjenta? A jeśli owo zagrożenie nie jest bardzo istotne, lecz „średnio istotne”? Jak zmierzyć ową istotność?

 

Trudno, ale....

W trakcie kolejnych wystąpień słychać było, iż klauzula sumienia jest uprawnieniem bardzo cennym, zwłaszcza w czasach obecnych. Zdaniem prof. Bogdana Chazana , obecny okres jest wyjątkowo trudny szczególnie dla lekarzy ginekologów. W opinii prawników obecnych na sali lekarze często nie powołują się na klauzulę z racji na ułomność konstrukcji art.39 ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, w którym zapisana została podokna możliwość  Z kolei wspomniany prof. Chazan podkreślił, iż samo powołanie się na klauzulę powoli rodzi obawę o możliwość napiętnowania. Dzisiaj coraz więcej osób decyduje się zrezygnować z wymarzonej specjalizacji z racji na lęk przed pojawieniem się w przyszłości nacisków na podejmowanie sprzecznych z sumieniem działań. Przywołany powyżej były konsultant krajowy w dziedzinie ginekologii i położnictwa, w swoim, jak sam stwierdził emocjonalnym wystąpieniu zwrócił uwagę, iż od lekarzy coraz częściej oczekuje się neutralności moralnej. Medycyna stać ma się w istocie agencją realizacji zdrowotnych usług. Czy tak się stanie? Miejmy nadzieję, że podobne spotkania naukowe przeciwstawią się podobnym trendom. W innym wypadku dojść może do spełnienia się słów papieża Franciszka przestrzegającego przed wyizolowaniem sumienia „skoncentrowanego na sobie”.

KOMENTARZE
news

<Lipiec 2019>

pnwtśrczptsbnd
1
2
4
5
6
7
8
9
10
11
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
1
2
3
4
Newsletter