Terapia zawierająca relugoliks, estradiol i octan noretysteronu we wskazaniu objawowego leczenia endometriozy u dorosłych kobiet w wieku rozrodczym, które wcześniej były leczone farmakologicznie lub chirurgicznie, w lipcu br. uzyskała pozytywną opinię Rady Przejrzystości oraz rekomendację prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Ostateczną decyzję o refundacji podejmie minister zdrowia.
Od 1 lipca br. w Polsce funkcjonuje nowy model specjalistycznej opieki nad pacjentkami z endometriozą. Ma charakter kompleksowy – obejmuje pogłębioną diagnostykę oraz leczenie dopasowane do potrzeb pacjentek i stopnia zaawansowania choroby. Kobietom zapewniono dostęp zarówno do leczenia zachowawczego, farmakologicznego, jak i chirurgicznego i okołooperacyjnego. Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Zdrowia model będzie rozwijany. Obecnie w resorcie trwają prace nad rozwiązaniami dla pacjentek z mniej zaawansowaną postacią schorzenia, które nie wymagają leczenia operacyjnego. Poprzednia minister zdrowia Izabela Leszczyna w maju br., odpowiadając z mównicy sejmowej na pytanie posłów na Sejm RP o stopień zaawansowania prac nad wprowadzeniem do koszyka świadczeń gwarantowanych leczenia endometriozy, zapowiedziała objęcie refundacją kolejnych opcji terapeutycznych stosowanych w leczeniu zachowawczym tego schorzenia. Zgodnie z jej deklaracją pacjentkom miały zostać udostępnione także terapie innowacyjne. – Jeśli chodzi o leczenie zachowawcze z zastosowaniem terapii hormonalnej, oczywiście ono także będzie refundowane. Obecnie najnowszy preparat leczniczy jest w procesie refundacyjnym, a więc najnowsze, innowacyjne leki – dopuszczone do obrotu oczywiście po przejściu badań klinicznych i procedury refundacyjnej – także będziemy tym pacjentkom proponować – zapowiedziała była minister zdrowia.
Eksperci kliniczni potwierdzają konieczność zwiększenia dostępu do różnorodnych opcji terapeutycznych dla tej grupy pacjentek, na co wielokrotnie zwracali uwagę w publicznie dostępnych wypowiedziach. – Szeroki dostęp do różnych opcji [terapeutycznych – przyp. red.] jest ważny, gdyż czasem jedna substancja nie jest dobrze tolerowana przez kobietę, a inna już tak. […] Pewne leki, które stosujemy w farmakoterapii, nie są refundowane. Są bardzo drogie i wiele kobiet nie może sobie na nie pozwolić – powiedział dr hab. n. med. Paweł Basta, specjalista ginekologii onkologicznej z Kliniki Ginekologii i Ginekologii Onkologicznej Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie oraz Katedry Ginekologii i Położnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum w wywiadzie dla portalu NewsMed. – [Wprowadzony model opieki – przyp. red.] będzie, mam nadzieję, wymagał uzupełnienia, udoskonalenia. Jedynym elementem, którego mi tu brakuje w sposób, powiedziałbym zasadniczy, jest refundacja nowoczesnego leczenia farmakologicznego endometriozy. To niestety dla wielu pacjentek, które mogłyby być beneficjentkami sięgnięcia po najnowocześniejsze terapie farmakologiczne endometriozy, może i na pewno, wiem to z mojej praktyki, stanowi barierę finansową – wskazywał prof. Tomasz Paszkowski, specjalista w dziedzinie ginekologii i położnictwa, kierownik III Kliniki Ginekologii w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym nr 4 w Lublinie podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Zdrowia Kobiet w dniu 24 lipca br.
KOMENTARZE