Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Odra – czy musimy się jej bać? 5 pytań do specjalisty
Joanna Rusecka, 07.12.2018 , Tagi: szczepienia, odra
Odra – czy musimy się jej bać? 5 pytań do specjalisty
Odra jest jedną z najbardziej zaraźliwych chorób. Wywołuje ją wirus odry (wirus RNA) z rodziny paramyksowirusów. Co roku na świecie notuje się około 40 milionów zachorowań i 120 000 zgonów. Odra zazwyczaj występuje w krajach o słabo rozwiniętym systemie opieki zdrowotnej, jednak coraz częściej pojawiają się przypadki odry w krajach, w których od wielu lat nie notowano zachorowań, na skutek protestów i ruchów społecznych przeciwko szczepieniom dzieci.

 

 

Podstawowym elementem ochrony przeciwko wirusowi odry są szczepienia. W Polsce obowiązkowe szczepienia przeciwko odrze wprowadzono w 1975 roku. Początkowo podawano jedną dawkę szczepionki, od 1991 roku wprowadzono drugą dawkę. Od lat szczepionka przeciw odrze dostępna jest jedynie jako szczepionka skojarzona przeciw odrze, śwince i różyczce (tzw. MMR). W jej skład wchodzą żywe, osłabione wirusy (nie zawiera adiuwantów).

 

W związku z przypadającym dzisiaj Ogólnopolskim Dniem Szczepień  zapraszamy do lektury wywiadu z dr n. med. Ewą Talarek, pediatrą w Klinice Chorób Zakaźnych Wieku Dziecięcego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz na oddziale pediatrycznym Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie

 

W jakim stopniu osoby 20-30-letnie są chronione przed infekcją, jeżeli były szczepione na odrę? Czy jesteśmy w stanie to oszacować lub zbadać?

Pełne szczepienie przeciwko odrze oznacza podanie 2 dawek szczepionki. Według polskiego kalendarza szczepień, pierwsza dawka szczepionki podawana jest na początku 2. roku życia, druga – w 10. roku życia (od 2019 r. będzie podawana w 6. roku życia). Skuteczność szczepienia jedną dawką oceniana jest na 85% (czyli taki odsetek osób zaszczepionych jedną dawką nie zachoruje po zetknięciu z osobą chorą na odrę), skuteczność dwóch dawek – na 98-99%. Osoby 20-30-letnie powinny były w dzieciństwie otrzymać 2 dawki szczepionki, chyba że miały przeciwwskazania do szczepienia (raczej nie było wtedy w Polsce ruchów antyszczepionkowych i rodzice nie odmawiali szczepień). Najlepiej w domu rodzinnym znaleźć swoją książeczkę zdrowia dziecka i to sprawdzić. Można też zbadać krew na obecność przeciwciał IgG przeciw wirusowi odry. Wynik dodatni świadczy o odporności.

 

W ostatnim czasie pojawiły się przypadki osób (zwłaszcza dzieci), które zachorowały na odrę – jaka może być przyczyna infekcji, jeśli długi okres czasu nie notowano takich przypadków w Polsce?

Po prostu pojawiły się osoby zarażone wirusem. Chory na odrę zaraża przez 4 dni przed wystąpieniem wysypki i przez 4 dni od momentu jej pojawienia się. Oznacza to, że zakażona jest osoba, która jeszcze nie wie, że ma odrę. Wirus przenosi się drogą kropelkową, ryzyko zakażenia po bezpośrednim kontakcie wynosi ok. 90%. Wydaje się, że odra „przyszła” do nas z Ukrainy (występują tam obecnie bardzo liczne zachorowania). Wystarczyło, że przyjechała do Polski osoba w okresie wylęgania, która następnie w okresie zakaźności miała kontakt z dzieckiem lub dorosłym nieszczepionym przeciwko odrze. Potem zachorowało to dziecko lub dorosły, od niego też się ktoś zaraził i tak dalej…

 

Jakie są procedury postępowania w przypadku kontaktu z osobą chorą na odrę (np. koleżanka z grupy na studiach zachorowała na odrę)? Co powinny zrobić osoby, które miały z nią kontakt)?

Najlepiej, nie czekając na kontakt z osobą chorą na odrę, poznać swój stan uodpornienia, czyli sprawdzić we własnej książeczce zdrowia dziecka (lub przynajmniej zapytać rodziców), czy było się szczepionym dwiema dawkami. Pokolenie obecnych studentów powinno tak być szczepione i myślę, że w znakomitej większości było. Jeśli nie ma jak tego sprawdzić, można wykonać badanie krwi (oznaczenie poziomu przeciwciał). W przypadku, kiedy już doszło do kontaktu z osobą chorą, można poddać się szczepieniu, ale powinno ono być wykonane w ciągu 72 godzin od tego kontaktu, żeby zapobiegło zachorowaniu. Może to być trudne do zorganizowania w tak krótkim czasie. Lekarz rozpoznający u pacjenta odrę, ma obowiązek zawiadomić Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną, przeprowadzane jest wtedy dochodzenie epidemiologiczne i osoby z kontaktu ewentualnie kwalifikowane są do szczepienia. Kwalifikacja zależy od wywiadu dotyczącego szczepienia w przeszłości, czyli wracamy do punktu wyjścia.

 

Czym różni się przebieg choroby u dzieci i dorosłych (również szczepionych/ nieszczepionych)?

Zasadniczo przebieg u osób nieszczepionych bez względu na wiek jest podobny – najpierw występuje gorączka i objawy kataralne (wodnisty katar, suchy kaszel i zapalenie spojówek ze światłowstrętem), po kilku dniach pojawia się wysypka plamista, początkowo na karku i za uszami, następnie na twarzy, klatce piersiowej i ramionach (1. dzień), na całym tułowiu, rękach  i udach (2. dzień) i w końcu na całych nogach. U dzieci mogą wystąpić wymioty i/lub biegunka. Uważa się, że dorośli chorują ciężej, tzn. objawy są bardziej nasilone. Różnice dotyczą też powikłań – u dzieci częściej występuje zapalenie ucha, zapalenie krtani, u dorosłych zaś zapalenie wątroby, w każdym wieku natomiast – zapalenie płuc. U osób, które chorują mimo szczepienia, przebieg odry jest zwykle łagodniejszy i mniej typowy, z krótszym okresem objawów kataralnych i mniej nasiloną wysypką.

 

Czy Polska (lub UE) powinna wprowadzić obowiązek szczepienia dla osób, które chcą odwiedzić nasz kraj, a nie były szczepione tak jak polska populacja (podobnie jak to ma miejsce w przypadku obowiązkowego szczepienia przeciwko żółtej gorączce)?

Wydaje mi się to mało realne, choć z pewnością ograniczyłoby liczbę nowych przypadków, ale teraz mamy już „swoją” odrę i nawet wprowadzenie tego obowiązku nie sprawi, że nie będą występowały kolejne zachorowania. Trzeba też pamiętać, że nie tylko Ukraina boryka się obecnie z odrą. Liczne zachorowania wystąpiły w tym roku w Grecji, Francji, Włoszech, Rumunii, Wielkiej Brytanii, a to są kraje Unii Europejskiej i nie wyobrażam sobie obostrzeń względem podróżnych stamtąd przybywających. Zresztą polski obywatel może tam pojechać i zarazić się na miejscu.

 

Zachorowania na odrę występują zarówno u dorosłych, jak i dzieci, dotyczą niemal wyłącznie osób nieszczepionych lub szczepionych jedną dawką. Odsetek zaszczepionych przeciwko odrze, jak i występowanie przypadków tej choroby są nierówne w poszczególnych krajach i grupach demograficznych.

W Polsce w ostatnich latach każdego roku notowano od 60 do 130 zachorowań, w tym roku liczba przypadków wzrosła (do 15.11. zarejestrowano 193). Odsetek dzieci zaszczepionych dwiema dawkami wynosi około 94%.

Według danych Głównego Inspektoratu Sanitarnego zachorowania na odrę odnotowują: Belgia, Bułgaria, Finlandia, Niemcy, Węgry, Włochy, Grecja, Szwecja, Luksemburg, Szwajcaria, Francja, Dania, Czechy, Rumunia, Hiszpania, Litwa, Łotwa, Holandia, Norwegia, Wielka Brytania, Polska, Serbia, Ukraina, Rosja, Izrael.

W 2018 r. do dnia 5 października na terenie UE najwięcej przypadków zachorowań na odrę zarejestrowano w: Rumunii (5 100 przypadków), Francji (2 702), Grecji (2 290), Włoszech (2 248). W krajach spoza UE najwięcej zachorowań odnotowuje: Ukraina (ponad 32 000 zachorowań), Rosja (1 953), Serbia (5 741).

KOMENTARZE
news

<Grudzień 2018>

pnwtśrczptsbnd
26
27
28
30
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
Łańcuch dostaw zgodny z GMP i GDP
2018-12-12 do 2018-12-12
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
1
2
3
4
5
6
Newsletter