Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Veni, vidi, vici, czyli Moskwa – dzień 2. i 3.
Veni, vidi, vici, czyli Moskwa – dzień 2. i 3.
Drugiego dnia konferencji „Viral Infections of Regional Significance” organizatorzy zapewnili ze swojej strony nie tylko wykłady merytoryczne, ale także wycieczkę do centrum Moskwy oraz wystawną kolację. Dzięki tak spędzonej niedzieli, uczestnicy konferencji zebrali siły na kolejne wystąpienia podczas ostatniego dnia. Wśród prelegentów znalazły się także osoby z Łodzi…

 

Kreml, cerkwie i piękne stacje metra

 

Niewiele miast jako swoje wizytówki mogłoby podać stacje metra, ale Moskwa na pewno się do nich zalicza. Stacje są zachowaną w idealnym stanie pozostałością po czasach stalinowskich. Swoim wyglądem bardziej przypominają pałace z ogromnymi żyrandolami i licznymi rzeźbami o różnych motywach – od tych przedstawiających białoruskich partyzantów i żołnierzy radzieckich, aż po... sportowców z antycznych Igrzysk Olimpijskich.

 

Dzięki wyznaczonej nam przez organizatorów konferencji przewodniczce, mogliśmy wejść także na teren Kremla, czyli terenu będącego symbolem władzy centralnej w Rosji. W środku znajdują się monumentalne budynki administracyjne oraz wystawne cerkwie, które odgrywają obecnie rolę muzeów, a także liczna zabytki, takie jak m. in. Car Kołokoł (największy na świecie dzwon, który nigdy nie zadzwonił), czy Car Puszka (największa na świecie armata, która nigdy nie wystrzeliła).

 

Moskwa to także miasto cerkwi, z których najbardziej okazała i przyciągająca najwięcej ludzkich spojrzeń jest Cerkiew Wasyla Błogosławionego przy Placu Czerwonym. Mówiąc dokładniej, jest to sobór, czyli zbiór ośmiu cerkwi. Zostały one zbudowane w XVI w. i mimo upływu lat budowla wygląda imponująco i zachwyca paletą kolorów, zwłaszcza w nocy, kiedy to podświetlona, wyróżnia się jako najbardziej charakterystyczny i barwny budynek Moskwy.

 

Wewnętrzna sesja Sieci i uroczysta kolacja z urodzinowym tortem na deser

 

Niemal tuż po naszej wycieczce, weszliśmy do sali konferencyjnej na wewnętrzne zebranie członków Bałtyckiej Sieci Przeciwwirusowej. Oprócz kilku wykładów merytorycznych, zaprezentowały się także firmy i instytucje, które współpracują z Siecią, w tym oczywiście nasz portal. Przypomnieliśmy słuchaczom, że oprócz polskiej wersji strony oraz kwartalnika, zajmujemy się też anglojęzyczną stroną CEbiotech. Obiecaliśmy aktualizować strony, pisząc artykuły związane z poruszaną na konferencji tematyką. Radzono nam, aby tłumaczyć na język angielski ciekawsze teksty oraz dalej pełnić misję informacyjną względem działań Sieci. Wyraziliśmy chęć współpracy z poznanymi na konferencji naukowcami, dzięki którym nasze artykuły będą znacznie ciekawsze, wiarygodniejsze i merytorycznie bogatsze. Bardzo chętnie dzieliliśmy się z nimi także próbkami naszych tekstów, tłumaczyliśmy jak wygląda współpraca redakcyjna i w jaki sposób, poprzez delegacje lub pracę ze zdalnymi jednostkami, pozyskujemy informacje z całej Polski, a nierzadko także Europy. Po pozytywnych reakcjach, słowach zachęty oraz zainteresowaniu wydaje nam się, że zaprezentowaliśmy się z bardzo pozytywnej strony, czego bezpośrednim potwierdzeniem jest zapewnienie o dalszej chęci współpracy medialnej z nami.

Dzień był bardzo intensywny, gdyż praktycznie bezpośrednio po obradach, udaliśmy się na uroczystą kolację, podczas której udało się w kuluarach porozmawiać z niektórymi naukowcami. Oczywiście skłamalibyśmy mówiąc, że samą pracą człowiek żyje, ponieważ był także czas, aby przy stole porozmawiać na tematy niezwiązane z konferencją. Dzięki temu mogliśmy poznać uczestników konferencji nie tylko jako pracowników naukowych z bogatą wiedzą i doświadczeniem badawczym, ale także jako ludzi z poczuciem humoru, otwartych nie tylko na doniesienia ze swoich dziedzin naukowych. Kolację zwieńczył tort przygotowany specjalnie dla Marii Isaguliants, która obchodziła swoje urodziny. Cała nasza redakcja dokłada się oczywiście do licznych życzeń, które spłynęły tego dnia na główną organizatorkę konferencji.

 

Wykładów ciąg dalszy

 

Napięty harmonogram dnia drugiego nie przeszkodził uczestnikom konferencji licznie stawić się na porannej sesji podczas dnia trzeciego. Jako pierwszy głos zabrał Franco Negro (The Geneve Hospitals, University od Geneve), który zaczął od wyliczania zalet leczenia wirusa HCV za pomocą leków działających bezpośrednio (DAA). Według niego są one bardzo efektywne, bezpieczne, nie wywołujące efektów ubocznych, przy tym łatwe w użyciu i w obserwacji podczas leczenia i niemal w całości uniwersalne. Przedstawił także jak wygląda zachorowalność na zapalenie wątroby typu C w Szwajcarii. Obecnie liczbę chorych szacuje się na 82,700 osób, spośród których o swoim zainfekowaniu wie zaledwie 40%, a leczy się – niewiele ponad 1000 osób. Przy obecnej sytuacji w tej części Europy nie jest to i tak wynik z dolnej półki...Wniosek jak poprawić bieżącą sytuację był bardzo oczywisty – aby więcej osób leczyć, więcej należy diagnozować. Problemem i barierą są jednak ceny leków, które wzrastają adekwatnie nie do kosztów produkcji, a do ich coraz wyższej skuteczności. Wynika z tego, że cena za leki DAA jest warta tyle, ile ludzie są w stanie dać, a im są skuteczniejsze – tym chętniej będą po nie sięgać nawet przy podwyższonych kosztach. Czy jesteśmy gotowi na uniwersalny, globalny lek? - z tym pytaniem zostawił nas naukowiec z Genewy.

Podczas sesji przedobiadowej zaprezentowała się m. in. Vitalina Klushkina (Chumakovs Institute of poliomyelitis and viral encephalitis, Moskwa). Celem jej badań jest oszacowanie skuteczności szczepionki na zapalenie wątroby typu B, która jest w Rosji wykonywana od 10 lat. Do tej pory badano przewagę konkretnych markerów HBV w różnych grupach wiekowych, genetyczne rodzaje HBV wyizolowane na terytorium Rosji, immunologiczne warianty leczenia oraz istotność wczesnego wykrywania przy pierwszej dawce zastrzyku. Zdaniem Klushkiny zachorowalność na HB i HD wciąż jest poważnym problemem w Rosji, jednak nie jest to proces postępujący i zwiększający swoje natężenie, a pozostający raczej na wysokim, acz stałym poziomie. Bardzo istotne jest kontynuowanie badań nad odpowiednią szczepionką, z której pierwsza dawka powinna być wstrzykiwana już przy narodzinach. Wykładowczyni optymistycznie prognozuje, iż proces pracy nad tą szczepionką będzie efektywny.

W sesji popołudniowej raz jeszcze podczas tej konferencji zaprezentował się Saulius Caplinskas (Center of Communicable Diseases and AIDS, Wilno), który wykazał jak niska jest obecnie świadomość populacji na temat ryzyka zakażenia wirusem HIV – zdecydowana większość osób nie wie, że zdrowo wyglądająca osoba też może być zakażona, bardzo duża część sądzi, że HIV roznosi się w powietrzu, przez ugryzienie owada lub na skutek dzielenia się jedzeniem. Niektóre przykłady brzmią wręcz absurdalnie, a jednak odzwierciedlają obecny stan wiedzy społeczeństwa. Przyczyną są przede wszystkim źródła informacji – młode osoby najczęściej w tych sprawach „radzą się” Internetu, gazet i telewizji, a dopiero w dalszej kolejności lekarzy, rodziców czy nauczycieli. Ponadto w grupie wiekowej 15-29 lat pierwszym źródłem informacji są znajomi, co też pośrednio zawyża te drastyczne statystyki. Oprócz misji edukacyjnej, potrzebna jest także prewencja, ponieważ pewne problemy nie kończą się na jednostkach, a dotyczą całej populacji – narkomani wciągają inne osoby w zażywanie narkotyków, a zakażeni wirusem HIV rozprowadzają infekcje i zmienić można to tylko poprzez zniwelowanie przez te osoby ryzykownych zachowań. Prognozy w tym przypadku nie są jednak optymistyczne – zakłada się, że społeczeństwo może poradzić sobie z uzależnieniem od twardych narkotyków tylko w przypadku 2-3% narkomanów. Żeby nie zostawiać swoich słuchaczy z tak pesymistyczną wizją, Caplinskas na koniec uraczył ich zabawnym quizem na temat zakażeń, które zawierały bardzo abstrakcyjne pytania i odpowiedzi, ale zgodne z prawdą oczywiście. Na 12 możliwych do zdobycia punktów nawet najlepsi specjaliści na sali nie przekraczali często progu 50% poprawnych odpowiedzi. Nasza redakcja odpowiedziała na podobnym poziomie, co w zaistniałych okolicznościach jest ogromnym wyróżnieniem dla nas.

 

3 x TAK dla Łodzi

 

1. Jeszcze przed wyjazdem do Moskwy odbyła się poranna sesja wykładowa, podczas której jednym z prelegentów był Maksim Ionov z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska na Uniwersytecie Łódzkim. Celem jego badań było ukazanie biofizycznej charakterystyki dendrymerycznych peptydów. Pomiędzy czterema badanymi przez niego nanocząsteczkami, karbonizowane dendrymery okazały się najlepszymi kandydatami, które z sukcesem mogą być używane jako platforma do stworzenia nowego leku na HIV, opartego na dendrymerycznych komórkach. Podczas konferencji, wyniki i przebieg jego badań były dostępne w formie przygotowanego przez niego plakatu.

2. Ostatnim wystąpieniem trzydniowej konferencji była prezentacja przygotowana przez Aleksandrę Kowalczyk, redaktor prowadzącą portalu biotechnologia.pl na temat misji firmy Bio-Tech Media w edukacji zdrowotnej. Nasza reprezentantka rozpoczęła od zapoznania słuchaczy z marką, na którą składają się trzy strony internetowe: CEbiotech.com (informacje ze środkowoeuropejskiej branży life science), labnews.pl (portal przeznaczony głównie dla pracowników laboratoryjnych) oraz biotechnologia.pl (polski lider wśród mediów w dziedzinie biotechnologii, farmacji, kosmetologii i innowacyjnego biobiznesu). Czyni to firmę liderem wśród mediów branży life science w regionie Europy Środkowej. Wraz z ostatnim portalem związany jest także nasz kanał w serwisie Youtube, Bio-Tech TV, mający na celu popularyzację nauki i biobiznesu w Internecie. Internet jest o tyle ważnym medium, iż w ostatnich latach jego popularność gwałtownie wzrosła, a ludzie najczęściej za jego pośrednictwem szukają informacji dotyczących zdrowia, chorób i ich leczenia. Adekwatnie do tego rośnie liczba nie tylko użytkowników, ale i serwisów internetowych, ukierunkowanych na tematy zdrowotne.

Działanie firmy Bio-Tech Media skupia się przede wszystkim na: medialnym wsparciu wydarzeń naukowych oraz zamieszczaniu informacji o nich w kalendarzu oraz na rzetelnych publikacjach dziennikarskich. Walorem tych tekstów jest nie tylko wartość merytoryczna, ale także dobre pozycjonowanie, dzięki któremu czytelnicy łatwo mogą znajdować interesujące ich informacje, co A. Kowalczyk przedstawiła na przykładach kilku artykułów polskich, jak i anglojęzycznych. Obecnym celem firmy, głównie portalu CEbiotech, jest promocja działań Sieci. Portal Biotechnologia natomiast oprócz popularyzacji nauki, bardzo wyraźnie akcentuje także tematy związane ze zdrowiem i urodą. Najważniejszą misją jest jednak pozostać rzetelnym źródłem informacji, które będzie zamieszczało artykuły na temat nowych badań, innowacji w szeroko pojętej medycynie, a także stale aktualizowało kalendarz wydarzeń z branży life science (konferencje, szkolenia).

Z dumą możemy napisać, że nasza reprezentantka zaprezentowała bardzo interesującą prelekcję, o czym świadczyły liczne pytania słuchaczy, ale również rady co do dalszego prowadzenia portali. Pytano o statystyki użytkowników, naszą grupę docelową, o logistykę związaną z dostarczaniem informacji z tak dużego regionu i ponownie radzono tłumaczyć nasze teksty oraz stosować wiele odniesień do innych źródeł, w tym do wypowiedzi ekspertów. Naszej dziennikarce z satysfakcją mówimy: „The last, but not least”

3. W końcu informacja, która wydaje się być „wisienką na torcie” (choć nie tym urodzinowym). Miejscem kolejnej konferencji Sieci, która jest zaplanowana na czerwiec 2016 r., najprawdopodobniej będzie Łódź. To dla nas bardzo dobra informacja, gdyż lokalizacja pomoże nam prowadzić szerzej zakrojone działania dziennikarskie oraz jest poza wszelką dyskusją wyróżnieniem dla naszego miasta. Odwiedzą nas najlepsi naukowcy, prowadzący swoje autorskie badania nie tylko w rejonie bałtyckim. Informacja została podana dopiero na sam koniec konferencji przez Marię Isaguliants, mimo iż wcześniej dochodziły do nas głosy o takich planach. Uczestnikom konferencji mówiliśmy zatem: „See You in Lódź" (tak - uczyliśmy ich nazwy miasta z polskimi znakami). 

KOMENTARZE
Newsletter