Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Uszy otrzymywane z tłuszczu - brzmi niedorzecznie, ale działa!
Uszy otrzymywane z tłuszczu - brzmi niedorzecznie, ale działa!
Naukowcom z Londynu udało się opracować metodę otrzymywania w laboratorium chrząstek wywodzących się z komórek macierzystych wyizolowanych z tkanki tłuszczowej. Odkrycie może okazać się przełomowe w zakresie medycyny estetycznej, a także służyć między innymi do uzyskiwania implantów uszu czy nosów.

 

Założenie jest stosunkowo proste – od pacjenta pobrana będzie niewielka próbka tkanki tłuszczowej, z której wyodrębnione zostaną komórki macierzyste. Te, następnie będą hodowane w warunkach laboratoryjnych, w medium o specjalnie dobranym składzie warunkującym różnicowanie się komórek macierzystych do komórek chrzęstnych. Dodatkowo umieszczenie w pożywce ‘rusztowania’ o pożądanym kształcie umożliwi uzyskanie odpowiedniej struktury i budowy narządu. Stworzony w ten sposób implant będzie wszczepiany pod skórę pacjenta.

 

Bodźcem do badań dla londyńskich naukowców były dzieci dotknięte mikrotią – wrodzoną deformacją ucha zewnętrznego objawiającą się bardzo słabo lub wręcz w ogóle nie rozwiniętą małżowiną. Aktualny sposób leczenia tego schorzenia polega na pobraniu od małego pacjenta fragmentu chrząstki z żebra, a następnie delikatnym rzeźbieniu jej przez chirurga, aż osiągnie kształt ucha zewnętrznego. Przygotowany w ten sposób implant wprowadza się do organizmu dziecka. Cały proces związany jest z kilkoma operacjami i pozostawia trwałe blizny na klatce piersiowej. Dodatkowo chrząstka żebra nigdy się nie odbudowuje.

 

Świat naukowy jest zachwycony możliwością otrzymywania chrząstek z komórek pochodzących bezpośrednio od tego samego pacjenta. Sposób ten praktycznie powinien wykluczyć problem immunosupresji będący źródłem poważnych utrudnień i wielu niepowodzeń w dziedzinie transplantologii. Naukowcy liczą również, że taka wszczepiona chrząstka będzie miała zdolność wzrostu wraz z dzieckiem. Dodatkowo zastosowanie tej metody umożliwiłoby zminimalizowanie ilości zabiegów do w zasadzie tylko jednego, bowiem pobranie fragmentu tkanki tłuszczowej nie jest zbyt skomplikowane. Oprócz eliminacji potencjalnych blizn zmniejsza to również stres małego pacjenta.

 

Badania tej strategii są dopiero na początku żmudnej i trudnej drogi, ale już wiąże się z nimi wielkie nadzieje. Oprócz ‘nowych uszu’ pozyskane w analogiczny sposób chrząstki można potencjalnie wykorzystać do rekonstrukcji między innymi nosów osób dorosłych, u których doszło do jego uszkodzenia na przykład w następstwie operacyjnego usuwania guza nowotworowego ulokowanego w obrębie twarzy. Jeszcze bardziej dalekosiężne plany wskazują na otrzymywanie z komórek macierzystych tłuszczu również kości. Wszystkie te badania wymagają jednak najpierw pierwszego i bezwzględnie koniecznego etapu jakim jest udowodnienie bezpieczeństwa zastosowania ‘nowych chrząstek’ u pacjentów. Jeżeli materiał ten okaże się akceptowany przez ludzki organizm kolejnymi krokami będzie udoskonalenie technik otrzymywania odpowiednich tkanek, a więc optymalizacja składu mediów do hodowli komórek macierzystych, ich warunków różnicowania do określonych komórek i wiele, wiele innych. Przed nami zatem jeszcze mnóstwo badań, które jednak mogą okazać się ogromnym przełomem dla medycyny regeneracyjnej i transplantologii.

KOMENTARZE
news

<Sierpień 2019>

pnwtśrczptsbnd
29
30
31
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
1
Newsletter