Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Tania siła robocza polskim magnesem
Tania siła robocza polskim magnesem
Warszawskie spotkanie „2nd Global Life Sciences Conference” stało się możliwością do wymiany opinii na temat polskiego rynku biotechnologicznego. Czego szukają zagraniczni inwestorzy w Polce? Jakie korzyści płyną dla nich ze współpracy z naszymi naukowcami? Odpowiedzi na te pytania nie zawsze były chlubą dla naszej gospodarki. Wśród wymienianych pozytywów płynących ze współpracy dosyć często pojawiała się… tania siła robocza.

 

Konferencja, skupiająca najważniejsze i rozwijające się spółki  z branży biotechnologicznej odbyła się 2 października 2014 roku. Program spotkania przewidywał przede wszystkim prezentacje osiągnięć poszczególnych firm. Jednak między kolejnymi wystąpieniami mogliśmy uczestniczyć w panelu, który miał na celu ukazanie Polski jako nowego, europejskiego obszaru rozwoju nauk przyrodniczych i badań z dziedziny biotechnologii. Prowadzący dyskusję, Andrew Filipek, kierował swe pytania do przedstawicieli firm z branży: Davida Waldmana (Crescendo Communications), Marka Dziubińskiego (Medicalgorithmics), Tomasza Minkiewicza (Partner CMS-CMCK) i dr Louisa Centofanti (Perma-Fix Medical).

Co zatem skłoniło firmy zagraniczne do współpracy z Polską? Dr Centofanti odpowiada, że Polska posiada bardzo dobre zaplecze naukowe. Wejście jego firmy na nasz rynek było motywowane przede wszystkim współpracą z polskimi naukowcami z instytutu nuklearnego (POLATOM). Również przedstawiciel firmy Medicalgorithmics, Marek Dziubiński, uważa że Polska jest bardzo dobrym miejscem dla rozwoju firm z tej branży.  Sukces Polski tkwi właśnie w naszych naukowcach, którzy są bardzo dobrze wykształceni i tymi samym mogą konkurować z zagranicznymi badaczami. Ponadto, D. Waldman zauważa, że właśnie w Polsce firmy poszukujące wsparcia mogą uzyskać je dzięki funduszom europejskim.

Jednak między zdaniami pełnymi pochwał pojawiły się także takie, które dla polskiej gospodarki nie są chwalebne. Marek Dziubiński proszony o wyrażenie zdania na temat tego, jakie szanse stwarza Polska, odpowiada : „Najwyższej jakości specjaliści z branży IT w Europie w najniższym koszcie. To jest siła napędowa”. Zatem to, co przyciąga zagraniczne spółki to przede wszystkim tania siła robocza. Prowadzenie działalności na naszym rynku owszem, ma głęboki sens, ale czy jest to rzeczywiście dla nas korzystne? Prelegenci zauważają, że polscy naukowcy prezentują światowy poziom, tyle tylko, że pensje są nadal kilkukrotnie niższe. Dr Centofanti zwraca uwagę na ilość emigrantów, którzy opuścili nasz kraj. Jego zdaniem mamy bardzo zdolnych i wykształconych ludzi, jednak powinniśmy zwrócić uwagę na ich ucieczkę za granicę.  Kolejny gorzki łyk wynika z systemu polskiej służby zdrowia. O ile zagraniczne firmy są zainteresowane rozwojem w centralnej i wschodniej Europie, o tyle nie zamierzają tutaj sprzedawać swoich produktów. Publiczna służba zdrowia nie pozwala na takie lawirowanie sprzętem high-tech, jak jej amerykański odpowiednik.

Niestety, chciałoby się powiedzieć o samych zaletach naszego rynku i ciągłego rozwoju. Jednak przyglądając się temu, dlaczego zagraniczne firmy lokują tu swój kapitał, można powiedzieć wprost: mamy świetnych ludzi i „świetnie” niskie pensje. „Osobom z Ameryki zawsze mówię, że zapłaciliście tu ogromną cenę za wolność” – konkluduje dr Centofanti. Pozostaje przyznać rację i razem z dyrektorem Perma-Fix Medical mieć nadzieję, że historia jednak nie lubi się powtarzać. 

KOMENTARZE
news

<Styczeń 2020>

pnwtśrczptsbnd
30
31
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
29
31
1
2
Newsletter