Pacjent trafił do rzeszowskiego ośrodka American Heart of Poland z niedrożnością tętnicy udowej powierzchownej, co doprowadziło do znacznego upośledzenia dopływu krwi do podudzia i stopy. Sytuację dodatkowo komplikowała zakażona rana pięty, która przy niedokrwieniu groziła nie tylko brakiem gojenia, ale nawet amputacją kończyny na poziomie uda. – Mówimy tu o tzw. krytycznym niedokrwieniu kończyny. To stan, w którym brak odpowiedniego przepływu krwi powoduje silne bóle, trudno gojące się rany i realne ryzyko utraty nogi – wyjaśnia lek. Grzegorz Bednarczyk.
Operacja polegała na wykonaniu pomostowania od tętnicy udowej wspólnej do tętnicy podkolanowej poniżej kolana. W praktyce oznacza to „ominięcie” zamkniętego odcinka tętnicy i skierowanie krwi nową drogą – z drożnego odcinka naczynia do miejsca, gdzie przepływ jest zachowany. – Celem zabiegu jest poprawa ukrwienia kończyny, co daje szansę na gojenie ran i uratowanie nogi – podkreśla lek. Grzegorz Bednarczyk.
Proteza biologiczna zamiast własnej żyły
Standardowo do takich operacji wykorzystuje się własne żyły pacjenta. W tym przypadku nie było to możliwe – ze względu na anatomię żadna z żył nie nadawała się do użycia. Zespół zdecydował się więc na zastosowanie po raz pierwszy w tym ośrodku protezy biologicznej. – Proteza ta jest biosyntetycznym kompozytem usieciowanego kolagenu owczego na endoszkielecie z siatki poliestrowej. Taka proteza jest znacznie bardziej odporna na infekcje niż protezy naczyniowe z materiału sztucznego, a w przypadku tego pacjenta ryzyko zainfekowania protezy było bardzo wysokie – wyjaśnia chirurg naczyniowy American Heart of Poland.
Zabieg trwał kilka godzin i należał do technicznie wymagających. Operację wykonał lek. Grzegorz Bednarczyk w asyście lek. Wojciecha Kozłowskiego, pod nadzorem ordynatora oddziału dr. n. med. Adama Uryniaka. Kwalifikacja do takiego leczenia odbywa się po konsultacji z chirurgiem naczyniowym oraz na podstawie badań obrazowych, takich jak USG Doppler czy angiotomografia kończyn dolnych.
Pacjent wraca do zdrowia
Pacjent czuje się dobrze i pozostaje pod opieką poradni chirurgii naczyniowej. Zabieg przeprowadzony w Rzeszowskim Centrum Chirurgii Naczyniowej i Endowaskularnej pokazuje, że w ramach publicznego systemu ochrony zdrowia można skutecznie stosować metody leczenia, które pomagają wracać chorym do ich codziennych aktywności.

KOMENTARZE