Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
(Nie)szkodliwe kosmetyki do opalania
Większość kobiet uwielbia przebywanie na słońcu i opaloną skórę. Mimo że słońce odgrywa ważną rolę dla naszego samopoczucia i jest niezbędne do naturalnej produkcji witaminy D przez nasz organizm – jego nadmiar szkodzi, szczególnie skórze. Jest przyczyną fotostarzenia, sprzyja powstawaniu zmarszczek, zaburzeniom pigmentacji czy popękanym naczynkom. Od dawna wiadomo również o tym, że nadmierna ekspozycja na promieniowanie słoneczne prowadzi do rozwoju nowotworów skóry. Chcąc zapobiegać tak nieprzyjemnym skutkom opalania, należy używać odpowiednich kremów z filtrem. Niestety, przy tak wielu dostępnych na rynku produktach – ich prawidłowy dobór stanowi prawdziwe wyzwanie. O czym więc należy wiedzieć przy zakupie kosmetyku do opalania?

 

Odpowiedni dobór filtra

Wysokość filtru dobieramy w zależności od typu karnacji. Blondynki i osoby o rudych włosach najczęściej szybciej ulegają poparzeniom słonecznym, podobnie jak osoby z ciemnymi włosami i bardzo jasną karnacją. Takie osoby powinny zaczynać opalanie nawet z filtrem 30. Jeśli cera jest ciemniejsza, można zacząć opalanie z filtrem SPF20 lub nawet SPF 15.

Uważnie czytając etykiety na opakowaniach zorientujesz się, że niektóre kosmetyki zawierają dwa filtry: UVA i UVB, zaś pozostałe tylko jeden. Niestety najczęściej jest to związane z ich ceną i odróżnia droższe preparaty do opalania od ich tańszych odpowiedników. Udowodniono, że promieniowanie UVA, które mimo że nie opala tak intensywnie jak UVB, również może szkodzić skórze.

Warto również zwrócić uwagę na rodzaj filtru zastosowanego w kosmetyku. Najbardziej neutralne dla naszej skóry i dozwolone nawet dla noworodków są filtry fizyczne. Tworzą one na powierzchni skóry powłokę, która odbija światło. Nie zapewniają pełnej ochrony i najczęściej łączy się je z filtrami chemicznymi. Ich działanie jest całkowicie odwrotne: pochłaniają promieniowanie, by następnie zmienić je w energię. Niestety ten proces nie jest obojętny i wpływa na poziom nawilżenia skóry.

 

Niebezpieczne składniki kosmetyków

Lekarze przestrzegają przed wychodzeniem z domu w lecie bez kosmetyków do opalania. Paradoksalnie, sam krem może być jednak tak samo szkodliwy jak jego brak. Niebezpieczne składniki kosmetyków do opalania mogą być przyczyną powstawania zmian skórnych, a nawet prowadzić do poważnych chorób. Zdarza się, że dany związek chemiczny może być nieszkodliwy, ale jego ekspozycja na promieniowanie UV i wysoką temperaturę wpływa na jego przemiany chemiczne. Przykładem takich substancji jest Oxybenzone (ten składnik może też kryć się pod nazwą Benzophenone-3 lub Benzophenone-4). Jest to substancja toksyczna, pochodna silnie trującego benzafenonu. Wykorzystuje się ją w większości niedrogich kosmetyków przeciwsłonecznych (jeśli produkt zawiera jej więcej niż 0,5%, na opakowaniu musi widnieć ostrzeżenie). Oxybenzone gromadzi się w skórze, zaburza jej warstwę ochronną, prawdopodobnie ma działanie rakotwórcze. Może zaburzać gospodarkę hormonalną w organizmie i przyczyniać się też do zwiększenia produkcji wolnych rodników. Bezwzględnie zakazany jest dla kobiet w ciąży i karmiących piersią, a także dla dzieci.

Substancja ta, podobnie jak inne składniki kremów do opalania (oktokrylen i okrtynoksat), mogą przyczyniać się do rozwoju czerniaka. Jest to typ nowotworu, który odpowiada za 75% zgonów wśród pacjentów cierpiących na nowotwory skóry. Wśród substancji, które wzmagają produkcję wolnych rodników, a które zawarte są w kosmetykach do opalania, wyróżnić możemy przede wszystkim tlenek cynku i dwutlenek tytanu. Choć przedłużają one czas działania filtrów słonecznych, w dużych ilościach są szkodliwe.

 

Kontrowersyjne substancje natłuszczające

Kosmetyki do opalania, zawierające dużą ilość substancji natłuszczających, pod wpływem słońca  powodują trądzik wiosenny, znany również pod nazwą trądzik majorka (acne mallorca). Typowym dla niego objawem są drobne, silnie swędzące krostki, pojawiające się w obszarze szyi, ramion i dekoltu. Trądzik majorka zawdzięcza swoją nazwę hiszpańskiej wyspie, gdyż to właśnie tam po raz pierwszy zaobserwowano jego masowe występowanie. Silnie natłuszczona skóra traci zdolność do regulowania gospodarki wodno-elektrolitowej. Blokując możliwość usuwania wody z organizmu podczas ekspozycji na słońce, blokujemy także naturalny mechanizm obronny organizmu, jakim jest obniżanie temperatury na skórze poprzez usuwanie potu.

 

Hamowanie produkcji witaminy D

Przewlekły niedobór witaminy D sprzyja obniżeniu odporności, rozwoju depresji, osteoporozy i może skutkować brakiem równowagi hormonalnej. Wystarczy zaledwie 20 minut przebywania na słońcu z odsłoniętą częścią ciała (np. ramiona), żeby dostarczyć sobie odpowiednią dawkę witaminy D. Nadmierne używanie kosmetyków z filtrami, mimo ekspozycji na słońce, może powodować, że chronione filtrem części ciała nie będą podatne na działanie promieni słonecznych, które pobudzają produkcję witaminy D.

 

Wewnętrzne, naturalne filtry przeciwsłoneczne

Naturalny, wewnętrzny filtr przeciwsłoneczny można wzmocnić jedząc potrawy bogate w przeciwutleniacze i zdrową żywność, chroniąc tym samym organizm przed powstawaniem i działaniem wolnych rodników. Przykładem naturalnego filtra przeciwsłonecznego jest astaksantyna. Jest to związek, który wzmacnia naturalną odporność skóry na oparzenia słoneczne. Jego rozpuszczalne w tłuszczach karotenoidy są transportowane do komórek skóry, stanowią ochronę przed promieniowaniem UV.

KOMENTARZE
Newsletter