Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Jak pachną Polacy? Wywiad z Mateuszem Skawskim

Mateusz Skawski to miłośnik perfum i twórca wyjątkowych nut zapachowych. Na łamach naszego portalu opowie on o tym, co jest teraz modne w perfumiarstwie, a także jakie nuty zapachowe można najczęściej spotkać na polskich ulicach.

 

 

 

 

Jak pachną Polacy?

Polacy, jeśli już pachną, to zazwyczaj pachną dobrze. Oczywiście nie jest tak, że 100% społeczeństwa używa perfum. Rozumiem jednak, że będziemy mówić o tych, którzy sięgają po perfumy. Moim zdaniem Polacy raczej dbają o to, by pachnieć. Według mnie jako naród lubimy pachnieć świeżo. Takie mam odczucia, chodząc po naszych ulicach. Z drugiej strony, Polacy pachną zazwyczaj nieświadomie. Dlaczego? Otóż zazwyczaj przyzwyczajeni do jednego, ulubionego przez siebie zapachu pachną nim cały czas. A przecież wszystko się zmienia – zmieniają się pory roku, zmienia się pogoda, zmienia się nastrój i zmienia się sytuacja życiowa. Mimo to bardzo często Polacy pachną jednymi perfumami całe życie.

 

Czy widzi Pan różnice w preferencjach zapachowych mężczyzn i kobiet?

Polscy mężczyźni, jeśli pachną świadomie, pachną doskonale. I mam tu na myśli sytuację, gdzie mężczyzna sam wybiera swój zapach, a nie gdy żona kupiła mu perfumy. Polki są za to ciekawsze, gdyż bardzo często pachną jak ich koleżanki. Kiedy mamy do czynienia z pewną modą na jakiś zapach, to Polki pachną właśnie tym zapachem lub bardzo podobnym. Koleżanki często pytają siebie nawzajem o to, czym pachną, a marketingowcy różnych firm oczywiście wyczuwają te trendy i sami tworzą podobne zapachy. Finalnie, wychodząc na Polskie ulice, wszędzie unoszą się podobne nuty zapachowe. Pamiętajmy jednak, że to jest w dużym stopniu wina marketingu. Wchodząc do perfumerii, obsługujący nas konsultant, zazwyczaj nie będzie dopasowywać zapachu do nas, lecz będzie starać się zrealizować swoje cele sprzedażowe. Oczywiście są wyjątki, ale tendencja jest właśnie taka.

 

Czy uważa Pan więc, że za to jak pachną Polacy, odpowiadają marketingowcy drogerii i firm perfumeryjnych?

W dużym stopniu tak. Dobrym przykładem może być tutaj kampania perfum INVICTUS (która swoją drogą doczekała się już wielu flankerów, czyli wariacji na temat tej wyjściowej kompozycji zapachowej). Wtedy niemalże w każdej większej perfumerii stał przystojny, dobrze zbudowany mężczyzna pachnący właśnie tym zapachem. I cóż… Kobiety wchodzące do perfumerii oczywiście chciały, żeby ich mężczyzna pachniał podobnie i kupowały właśnie te perfumy dla swoich partnerów.

 

Polacy nie lubią więc pachnieć wyjątkowo?

Polacy lubią dbać o innych ludzi… Myślę, że jako naród jesteśmy bardzo altruistyczni. I obserwuję, że wybieramy takie zapachy, które nie będą „przeszkadzać” innym. Jest to dobre i złe. Bo z jednej strony, to bardzo miłe w stosunku do innych ludzi, ale jednak pojawia się pytanie, jak zwrócić na siebie uwagę? Obserwuję, że wolimy raczej wtopić się w tłum kosztem atencji. Oprócz tego myślę, że Polacy mają też w pewnym stopniu kompleks marki.

 

Co oznacza kompleks marki?

To oczywiste – nie ważne, czym będę pachnieć, ważne, żeby to były perfumy Chanel albo Dior. I mimo że te zapachy nie współgrają z wieloma skórami, często ludzie źle się czują w tych perfumach, to jednak używają ich, bo to właśnie Chanel. Ogólnie jako naród lubimy grzeczne zapachy, nie lubimy się wyróżniać. Pamiętajmy, że do niektórych zapachów trzeba dojrzeć. A nie da się dojrzeć do perfum, używając wciąż tego samego, cytrusowego zapachu. Poza tym Polacy bardzo liczą się ze zdaniem innych ludzi. A przecież pachniesz dla siebie, bo to Ty jesteś zawsze z tym zapachem, to Tobie on ma poprawiać nastrój.

 

Czy jeśli chodzi o wybory perfum wśród Polaków, obserwuje Pan pewne trendy?

Oczywiście, w perfumerii, jak we wszystkich innych dziedzinach, też mamy pewne trendy. Przykładowo, w latach 2000-2010 bardzo modny był zapach oud, pozyskiwany z drzewa agarowego, którego charakterystyczną cechą jest to, że w przeciwieństwie do innych znanych esencji, zapach olejku oudowego zmienia się z czasem. Kiedy znikną początkowe nuty, oud potrafi pokazać zupełnie inne, zaskakujące oblicze. Trendem zapachowym już od wielu lat jest chociażby różowy pieprz, bardzo lubiany także przez Polaków. To on właśnie sprawia, że zapach staje się interesujący. Jest chętnie dodawany do wielu perfum. Wśród zapachów kwiatowych zauważalnym trendem jest tuberoza, czyli biały kwiat, i co ciekawe, bardzo chętnie wykorzystywany w perfumach dla mężczyzn – stosowany w małych ilościach sprawia, że męski zapach staje się naprawdę interesujący. Ogólnym trendem są też zapachy zaostrzone i oczywisty trend na molekuły – np. ISO czy ambroxan, które podkreślają zapach skóry, tworząc aurę wokół człowieka i dobrze łącząc wszystkie składniki perfum.

 

Jak Pan sądzi, w którą stronę pójdzie perfumiarstwo w Polsce?

Perfumy są jak moda i zawsze w pewnym momencie wracamy do przeszłości, w pomieszaniu z nowoczesnością. Teraz w perfumiarstwie idziemy w eksperymenty. Życie jest wypełnione zapachami… Marki mają swoje zapachy, sklepy mają swoje zapachy, hotele mają swoje zapachy, festiwale mają swoje zapachy… Pamiętajmy, że zapachy przywołują wspomnienia, stąd wydaje mi się, że oprócz pewnych trendów zapachowych jako perfumy dla ludzi, mamy też pewne trendy zapachowe w biznesie, gdzie przedmioty, miejsca świadczące usługi czy wydarzenia też chcą mieć swój wyjątkowy i niepowtarzalny zapach kojarzący się właśnie z nimi.

KOMENTARZE
Newsletter