Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Biotechnologia daje ogromne możliwości, trzeba tylko chcieć je wykorzystać — rozmawiamy z Zarządem ASSB
Biotechnologia daje ogromne możliwości, trzeba tylko chcieć je wykorzystać — rozmawiamy z Z
Akademickie Stowarzyszenie Studentów Biotechnologii właśnie kończy 14 lat. O inicjatywach integrujących biotechnologiczne środowisko studenckie podejmowanych przez ASSB, a także o popularyzacji biotechnologii i szerzeniu wiedzy o niej w społeczeństwie rozmawiamy z Zarządem Stowarzyszenia – Prezesem Adrianem Kleinem, oraz Członkami Zarządu, Małgorzatą Neścioruk i Kamilem Maciągiem.

 

Biotechnologia.pl Jakie są w tej chwili aktywności, działalności, inicjatywy Akademickiego Stowarzyszenia Studentów Biotechnologii?

Adrian Klein: Naszym oczkiem w głowie są przede wszystkim Warsztaty „DNA — Encyklopedia Życia”, niejednokrotnie nazywane też Ogólnopolskimi Dniami Biotechnologii. Odbywają się one w kilku miastach w Polsce m.in. we Wrocławiu, Olsztynie, Poznaniu i Gdańsku. Liczymy, iż w kolejnych latach coraz więcej miast weźmie udział w ich organizacji.

 

Jest to dość charakterystyczna nazwa i nie raz pisaliśmy o tych Warsztatach na portalu Biotechnologia.pl. Jakie są stałe punkty programu w czasie Warsztatów DNA Encyklopedia Życia?

A.K: Każde miasto ma dowolność jeśli chodzi o organizację warsztatów. Nie narzucamy punktów programu, jedynie sugerujemy co mogłoby być interesujące. W tym roku na przykład dużo rozmawialiśmy na temat GMO i to stało się myślą przewodnią DNA – Encyklopedia Życia.

 

Co jest główną ideą i założeniem warsztatów, DNA Encyklopedia Życia?

A.K: Choć generalnie warsztaty skierowane są do osób w różnym wieku, to mówiąc najprościej popularyzują naukę, przede wszystkim biotechnologię. Oswajają „zwykłego szarego obywatela” i pokazują mu, że biotechnologia to nie jest nic tajemniczego. Naszym zadaniem jest również burzenie stereotypów.

 

Jakich stereotypów?

A.K: Często przeprowadzamy drobne ankiety, dopytujemy się ludzi o ich świadomość społeczną, biotechnologiczną. Zadajemy – z punktu widzenia biotechnologicznego – dość absurdalnie proste pytania np.: Czy codziennie jemy geny? Czy pomidor ma DNA? Odpowiedzi bywają różne, wręcz zaskakujące.

 

Pamiętam, że w ubiegłym roku zwróciłem uwagę na to, iż podczas warsztatów prowadzony był specjalny zeszyt poświęcony GMO.

A.K: Zeszyt jest zakładany przez Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu. Prowadzony jest co roku. Ludzie wpisują się, dzięki czemu często możemy poczytać ciekawe „kwiatki”. Z rzeczy, które zapadły mi w pamięć to np.: jedna pani zapytana czy codziennie je geny, zaczęła bardzo nerwowo odpowiadać, że ona GMO nie rusza i w żaden sposób nie chce mieć z nim nic wspólnego. Warsztaty prowadzone są przez studentów, co pozwala na sprawdzenia się w terenie oraz daje okazję do informowania ludzi i burzenia stereotypów o których wspominałem. Warsztaty budzą duże zainteresowanie także wśród młodych. Zawsze na Dniach Biotechnologii pojawiają się zorganizowane grupy licealistów, rodziny z dziećmi itp. Podczas warsztatów prowadzimy także cykle mini konferencji  – we Wrocławiu zorganizowana była również debata poświęcona GMO. Zainteresowanie tą debatą było ogromne, mieliśmy pełną salę wykładową. Udało Nam się również przy współpracy ze stowarzyszeniem ARTwszywka (teraz fundacja BioArtis) zorganizować we Wrocławiu wystawę ciekłych kryształów DNA, która uzmysłowiła ludziom w prosty aczkolwiek artystyczny sposób, iż każdy jest inny, pozostając równocześnie wyjątkowym zarazem.

 

Jakie są, z perspektywy Organizatorów i Zarządu ASSB, wrażenia odnośnie XV Ogólnopolskiego Seminarium Studentów Biotechnologii?

A.K: Jeśli chodzi o kwestie organizacyjną to przede wszystkim było bardzo dużo stresu, ale też ogromna satysfakcja z tego jak wyszło. Jest wiele rzeczy, które na początku się zakłada planuje, później jest duże zadowolenie kiedy widzi się, że wszystko wychodzi tak jak się zaplanowało.

 

Ile osób w tej chwili jest zarejestrowanych i działających w ASSB?

Kamil Maciąg: Około 300. Ta liczba utrzymuje się od jakichś 2-3 lat. Cały czas obserwujemy tendencję wzrostową, co roku rejestruje się coraz więcej nowych osób.

 

Jakie płyną profity z bycia członkiem Stowarzyszenia Studentów Biotechnologii? Gdybyście mieli zachęcić nowego studenta, żeby do was dołączył, jakich użyjecie argumentów?

K.M: Przede wszystkim olbrzymie możliwości realizacji swoich pomysłów i planów. ASSB pozwala na ich znacznie łatwiejszą realizację, „nie rzucamy kłód pod nogi” jak to często dzieje się na niektórych uczelniach. Nasz status prawny sprawia iż jesteśmy dużo pozytywniej postrzegani przez inne organizacje czy firmy. Oprócz tego udział w organizowanych przez nas wydarzeniach daje członkom poczucie przynależności do świata biotechnologii i pozwala na poznanie wielu fantastycznych osób. Wystarczy tylko chcieć się włączyć do działania, a my gwarantujemy satysfakcję i doświadczenie. Więc jeśli ktoś chciałby się sprawdzić w kwestiach organizacyjnych, czy lubi nowe wyzwania, jest to idealne miejsce. Dodatkowo współpracujemy z Young European Biotech Network. Jest to organizacja ogólnoeuropejska, która skupia organizacje typu ogólnokrajowego takie jak: ASSB. Właśnie w ten sposób jesteśmy skupieni jakby w jedną europejską całość biotechnologiczną, dzięki czemu możemy uczestniczyć w fajnych wydarzeniach wraz z ludźmi z całego świata – ostatnio w warsztatach organizowanych przez YEBN, oprócz osób z całej Europy, uczestniczyły osoby z Hong Kongu, Chile czy Brazylii.

 

Działacie jako organizacja pozarządowa?

K.M: Tak, ASSB jest pełnoprawną, zarejestrowaną w KRS-ie organizacją. To właśnie jest kluczem do nowych możliwości. W przeciwieństwie do kół naukowych możemy w prostszy sposób zawierać umowy i wystawiać rachunki. Jest to bardzo atrakcyjne np.: dla sponsorów, ponieważ część z nich nie chce współpracować z uczelniami ze względu na większą biurokrację.

 

Czyli nic tylko zapisać się do ASSB?

Małgorzata Neścioruk: Przede wszystkim jest to przepływ informacji. To do czego dążymy, a co jest w trakcie realizacji, to ścisła współpraca z kołami naukowymi, z każdego uniwersytetu, z każdej politechniki, z każdego miasta gdzie jest biotechnologia. Chcemy, żeby przepływ informacji był również w ciągu całego roku, a nie tylko raz, podczas spotkania na naszej konferencji. Chcemy, żeby studenci wiedzieli co się dzieje w Polsce, gdzie istnieje biotechnologia oraz jakie prace badawcze są tam prowadzone. Staramy się to śledzić na bieżąco i być w stałym kontakcie ze studentami.

 

K.M: Członkowstwo w ASSB daje duże możliwości. Dzięki nam można dowiedzieć się o różnych wydarzeniach – ostatnio na konferencji w Niemczech była organizowana specjalna sesja, na której pojawiły się władze uczelni. Osoby, które najlepiej się zaprezentowały otrzymały propozycję doktoratu.

 

Na koniec chciałbym zadać ogólne pytanie jako do członków Stowarzyszenia. Czy warto studiować biotechnologię w Polsce, i jak według was są perspektywy?

K.M: Zdecydowanie tak. Jednak aby to docenić trzeba poznać odpowiednich ludzi, którzy staną się dla nas inspiracją. Takich ludzi można poznać w kole naukowym czy dzięki ASSB. Wiele znanych mi osób, które ograniczyły się tylko do nauki ma przeświadczenie, że skończą studia i pójdą na bezrobocie, ewentualnie będą pracować poza branżą. Tak naprawdę jeśli współpracuje się z ludźmi z całej Polski czy nawet z części Europy, to widać, że tych możliwości jest naprawdę dużo. Trzeba mieć tylko duże ambicje, samozaparcie oraz pewne doświadczenie. Na pewno to które zgromadzimy podczas aktywnej działalności w stowarzyszeniu, czy też w zarządzie ASSB przyda się w przyszłości.

 

M.N.: Po prostu trzeba działać. Nie ma lepszego sposobu na zdobycie doświadczenia i zawarcia znajomości jak wyjazdy na konferencje, ścisła współpraca z ludźmi i otworzenie się na możliwości płynące spoza własnego grona znajomych.

 

K.M:  Na konferencje jadą osoby ambitne, którym zależy, mają jakieś pomysły. Widać, że na jednej uczelni kładziony jest nacisk na coś innego, na drugiej jeszcze na coś innego. Wystarczy połączyć wiedzę z różnych uczelni i wychodzi naprawdę świetny projekt. A nie oszukujmy się, obecnie tylko interdyscyplinarne projekty mają szansę na sukces. Biotechnologia daje nam takie możliwości, trzeba tylko chcieć je wykorzystać.

 

Dziękuję za rozmowę

 

rozmawiał Tomasz Sznerch
pomoc w redagowaniu - Dominika Michalak

KOMENTARZE
Newsletter