Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Szansa dla chorych na nerwiakowłókniakowatość?
26.12.2012
Szansa dla chorych na nerwiakowłókniakowatość?
Nerwiakowłókniakowatość typu 1 znana również pod nazwą zespołu Recklinghausena jest zaliczana do fakomatoz tj. zaburzeń dotyczących wszystkich trzech listków zarodkowych. Choroba ta jak dotąd jest nieuleczalna, jednakże grupa badawcza z Dziecięcego Centrum Medycznego w Cincinnati informuje, iż pojawił się promyk nadziei dla osób dotkniętych zespołem Recklinghausen.

Nerwiakowłókniakowatość typu 1 znana również pod nazwą zespołu Recklinghausena jest zaliczana do fakomatoz tj. zaburzeń dotyczących wszystkich trzech listków zarodkowych. Choroba ta dziedziczona jest poprzez autosomalny, dominujący gen NF1. Mutacja tego genu kodującego neurofibrominę 1 prowadzi do wystąpienia licznych nerwiakowłókniaków rozwijających się w obszarach skóry, nerwów obwodowych oraz ośrodkowego układu nerwowego.

Nerwiakowłókniaki splotowe (wyrastające ze splotów nerwowych), mogą wrosnąć do kanału kręgowego (co bywa przyczyną paraliżu). Bywają także przyczyną objawów uciskowych rdzenia kręgowego jak np. nerwobóle, drętwienie oraz brak czucia w kończynach. Nerwiakowłókniaki mogą również wrastać w narządy wewnętrzne, ucho środkowe. Powodują one także zniekształcenia kości i deformacje kończyn i stawów. Znamienną cechą tej choroby są plamy barwnikowe (plamy kawowe) na skórze.

Szacuje się, iż w Polsce jest ok. 8 tys. osób ze zdiagnozowanym zespołem Recklinghausena. Jednakże dane te nie są dokładnym odzwierciedleniem rzeczywistości ze względu na trudności w jednoznacznym rozpoznaniu choroby. Dodatkowym utrudnieniem diagnostycznym jest fakt, że u ok. 50% osób cierpiących na nerwiakowłókniakowatość typu 1 przebieg choroby jest łagodny. Tylko połowa cierpiących, u których obserwuje się ciężki przebieg szukając pomocy zostaje prawidłowo zdiagnozowana. Należy wspomnieć iż nerwiakowłókniakowatość typu 1 jest śmiertelna dla 3% pacjentów z tą chorobą.

Z morfologicznego punktu widzenia nerwiakowłókniaki należą do nowotworów niezłośliwych wyrastających z nerwów obwodowych. Choroba ta jak dotąd jest nieuleczalna.

Grupa badawcza z Dziecięcego Centrum Medycznego w Cincinnati informuje, iż pojawił się promyk nadziei dla osób dotkniętych tą chorobą.

Wspomniany wyżej zespół opublikował w Journal of Clinical Investigation wyniki badań przedklinicznych dotyczących zastosowania terapii molekularnej (eksperymentalnego leku).

Jego rolą będzie zahamowanie wzrostu nowotworów u osób z zaburzeniem genetycznym nerwiakowłókniakowatości typu1.

Kierownik badań - Nancy Rather stwierdziła, że po raz pierwszy ukierunkowana terapia molekularna nie tylko zahamowała, ale i cofnęła wzrost nowotworów inicjowany przez obecność mutacji w genie NF1. Jak dotąd medycyna konwencjonalna nie zaproponowała żadnej innej metody leczenia tej choroby. Zabieg operacyjny był jedyną możliwością usunięcia guzów, jednakże każda ingerencja chirurgiczna wiąże się z pewnym ryzykiem, które rośnie wraz z rozległością i częstością zabiegów spowodowanych wznową zmian guzowatych. Dlatego nowy lek, który wykazuje istotne właściwości terapeutyczne działający na przyczynę, a nie jedynie objawy choroby jest doskonałą alternatywą, znacznie mniej inwazyjną dla pacjentów. Nancy Rather uważa, iż wyniki przeprowadzonych testów przedklinicznych są na tyle obiecujące, aby niezwłocznie rozpocząć testy kliniczne.

Guz (nerwiakowłókniak), którego wzrost pobudzany jest przez mutację genu NF1, może zaatakować najważniejsze organy i rozwinąć się do znacznych rozmiarów. W niektórych przypadkach może on również przekształcić się w nowotwór złośliwy osłonek nerwów obwodowych (ang. malignant peripheral nerve sheath tumors  - MPNSTs), będący główną przyczyną śmierci u osób z NF1.

Naukowcy przetestowali eksperymentalny lek wyprodukowany przez firmę Pfizer o roboczej nazwie PD0325901. Wyniki badań były nieomal zdumiewające, ponieważ guzy u ponad 80% badanych myszy z mutacją genu NF1 uległy istotnej regresji.

Działanie wspomnianego eksperymentalnego leku polega na hamowaniu aktywności kinaz MAPK (ang.mitogen-activated protein kinases - kinazy kontrolujące proces podziału komórkowego – mitozę)

Inhibicja białka MAPK to jedyny sposób regulacji ekspresji genów, związanych ze wzrostem, migracją i proliferacją komórek. Niewłaściwe funkcjonowanie białek MAPK może powodować niekontrolowany wzrost komórek tworzących masę guza nowotworowego.

Naukowcy zdecydowali się również przeprowadzić analizę mechanizmów regulujących sygnał inicjujący proliferację komórek nerwiakowłókniaka, a także nowotworu złośliwego osłonek nerwów obwodowych. Ten etap badań dotyczył zarówno ludzi cierpiących na nerwiakowłókniakowatość jak i myszy laboratoryjnych z zahamowaną aktywnością genu NF1.

W kolejnym etapie badań myszy laboratoryjne podzielono na dwie grupy. W pierwszej grupie gryzoni zahamowano ekspresję genu NF1 w wyniku czego rozwinęły się łagodne formy nerwiakowłókniaków. W drugiej grupie badanych myszy przeszczepiono ludzkie komórki nowotworu złośliwego osłonek nerwów obwodowych, w wyniku czego rozwinęły się u nich guzy nowotworowe.

Tak przygotowanym grupom myszy laboratoryjnych podawano różne dawki badanego leku w celu ustalenia dawki optymalnej. Uzyskane wyniki badań potwierdziły skuteczność leku.

U myszy z nerwiakowłókniakami zaobserwowano znaczne zmniejszenie objętości guzów już po 60 dniach leczenia. Natomiast u gryzoni u których rozwinęły się guzy nowotworowe (MPNSTs) nie tylko zaobserwowano regresję objętości nowotworu ale i dwukrotne wydłużenie czasu przeżywalności (do 52 dni) w porównaniu z gryzoniami którym nie podawano leku.

Badacze twierdzą, że zmniejszenie objętości nowotworów MPNSTs nie było tak duże jak nerwiakowłókniaków. Prawdopodobną tego przyczyną jest istnienie poza badanym innych, istotnych molekularnych mechanizów inicjujących powstawanie nowotworów MPNSTs. Wyniki te sugerują że kompletna terapia leczenia tego typu nowotworów powinna być terapią skojarzoną w skład której wchodził by lek PD0325901 oraz inny komplementarny rodzaj terapii.

Mutacje genu NF1 często są powiązane z patogenezą innych nowotworów takich jak np. rak płuc, glejak, rak jajników itd. Naukowcy twierdzą, że jednakowy molekularny mechanizm leczenia może być zastosowany w terapiach wielu innych chorób nowotworowych. Prowadzone są badania dotyczące działania wspomnianego leku nie tylko przeciw nowotworom, których wzrost inicjowany jest przez mutację genu NF1, ale również przeciw nowotworom o zbliżonym molekularnym mechanizmie powstawania.

Jak istotną sprawą dla osób dotkniętych tą wadą genetyczną jest odkrycie odpowiedniego leku niech uświadomią te zdjęcia.

    

  

 

Donata Zaczyńska

Źródła:

http://www.cincinnatichildrens.org

http://www.mp.pl/artykuly/

http://www.doctortipster.com

http://johnstumor.blogspot.com/

http://www.resmedica.pl/

KOMENTARZE
news

<Lipiec 2019>

pnwtśrczptsbnd
1
2
4
5
6
7
8
9
10
11
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
1
2
3
4
Newsletter