Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Z tymi radami „zimowa twarz” Ci nie grozi. Na co uważać, kiedy mróz przyciśnie?
Z tymi radami „zimowa twarz” Ci nie grozi. Na co uważać, kiedy mróz przyciśnie?
Królowa Śniegu zachwyca nieskazitelną, mlecznobiałą i godną pozazdroszczenia cerą. Jednak takie rzeczy tylko w bajkach… Zimą twoja skóra musi zmagać się z szeregiem niekorzystnych czynników, jak ciągłe zmiany temperatury, mróz, wiatr, smog i promieniowanie ultrafioletowe. Skutek? Ziemista cera, pajączki, sucha skóra, spierzchnięte usta, podkrążone oczy. „Zimowa twarz” w pełnej krasie. Jak chronić skórę w najchłodniejszych miesiącach roku? Przeczytajcie!

 

 

Ochrona przed mrozem

W zimowe dni skóra musi wytworzyć więcej ciepła, by zachować swoją naturalną temperaturę. To dla niej ogromny wysiłek, bo w tym okresie przemiana materii jest spowolniona. Ciepło skóry obniża się przy temperaturze 0 stopni Celsjusza, ale działanie ochronne naturalnego płaszcza tłuszczowego słabnie już przy +10 stopniach. W przypadku braku dodatkowego zabezpieczenia, w postaci specjalnych preparatów, może nawet dojść do odmrożenia. – Dawniej uważano, że skórę przed mrozem najlepiej ochronią te najtłustsze kremy. Dziś zaleca się je tylko osobom uprawiającym zimowe sporty lub w czasie bardzo dużych mrozów, bo sprzyjają rozszerzaniu naczyń krwionośnych i utrudniają wymianę cieplną oraz parowanie potu. W codziennej pielęgnacji skupmy się na nawilżeniu, bo zimą tracimy je dwa razy szybciej niż latem – radzi mgr Beata Kaleciński, kosmetolog z Body Care Clinic w Katowicach. Zapamiętaj zasadę: krem tłusty, w tym wazelina, sprawdzi się tylko na stoku narciarskim, kuligu lub podczas Sylwestra na świeżym powietrzu. Po powrocie do domu, natychmiast go zmyj. Codziennie stosuj preparaty, które zawierają naturalne czynniki nawilżające, witaminy i ceramidy, a także proteiny, bo uszczelniają naskórek i ograniczają utratę nawilżenia.

 

Ochrona przed wiatrem

Skóra narażona na działanie silnego wiatru może stać się przesuszona i spierzchnięta. Najkorzystniej by było wiatru po prostu unikać, ale jeśli kontakt z nim jest nieunikniony, należy chronić skórę twarzy, osłaniając ją np. szerokim szalem lub kominem. Niezbędny jest też krem przeciwsłoneczny, który, jak się okazuje, świetnie sprawdza się również jako zabezpieczenie przed uszkodzeniami spowodowanymi wietrzną pogodą. W ekstremalnych warunkach, możesz użyć wazeliny lub bardzo tłustego kremu na mróz, który wytworzy na skórze barierę ochronną.

– Odpowiednie będą kosmetyki z zawartością witaminy E, a także naturalnych olejów i maseł roślinnych, jak z wiesiołka, kokosowy, migdałowy, shea, kakaowy, z awokado, a oprócz tego gliceryna – wyjaśnia kosmetolog – Szczególnie olej z wiesiołka jest polecany na zimę, bo zawiera wielonienasycone kwasy tłuszczowe, jak kwas linolenowy i gamma-linolenowy, które doskonale zabezpieczają skórę przed niekorzystnymi czynnikami – dodaje.

 

Ochrona przed smogiem

Zanieczyszczenie powietrza to problem ostatnich dekad i obecnie słowo „smog” nie schodzi z pierwszych stron gazet i portali. I to nie bez powodu – jest przyczyną chorób układu oddechowego i krążenia, ale również problemów skórnych. Smog to w rzeczywiści koktajl chemiczny, w którym mogą się znaleźć m.in. ozon, kurz, sadza, dym, tlenek węgla, metale ciężkie, dwutlenek azotu, dwutlenek siarki czy ołów. To cała masa wolnych rodników, które uszkadzają skórę, powodując przedwczesne oznaki starzenia, jak zmarszczki, utratę jędrności i kolorytu. W dodatku wdychanie smogu zwiększa poziom stresu oksydacyjnego, co nie pozostaje bez wpływu na skórę. Naszą warstwę ochronną stanowić może mocny makijaż i krem z filtrem UV, ale to nie wystarczy.

– Skórę twarzy należy przemywać za każdym razem, gdy mieliśmy kontakt z substancjami szkodliwymi. Do czyszczenia używajmy delikatnych żeli o właściwościach nawilżających, np. żelu myjącego z zawartością kolagenu. Przydatne okażą się też mgiełki z przeciwutleniaczami, jak witamina C, a także kremy z witaminami A i E. Zamiast podrażniających preparatów warto skorzystać z delikatnych zabiegów oczyszczających – radzi ekspert z Body Care Clinic.

Dla odżywienia skóry i odzyskania blasku w gabinecie możemy wykonać zabiegi pielęgnacyjne, jak np. z użyciem preparatu Dermalogica – Phyto Replenish Oil, wzmacniającego naturalną barierę ochronną skóry. Zawiera naturalne olejki: z nasion kamelii japońskiej, chia, shea, a także ekstrakty z ryżu i orchidei. Inny delikatny zabieg to Selvert Limacon. Wykorzystuje wyciąg z białka ślimaka, który posiada właściwości regenerujące, odnawiające tkankę, działa antybakteryjnie, a także złuszcza zrogowaciały naskórek.

 

Ochrona przed UV

Koleżanka wraca z wypadu ze stoku opalona, a ty myślisz, że zamiast jeździć na nartach przesiadywała w solarium? Wbrew pozorom, zimą promienie słoneczne też mogą silnie oddziaływać na skórę, bo biała tafla śniegu odbija aż 85% z nich. W dodatku, zmiany klimatyczne i powiększanie się dziury ozonowej powodują, że dziś o wiele bardziej niż np. 20 lat temu jesteśmy narażeni na szkodliwe skutki promieniowania słonecznego. Na niezabezpieczonej skórze wystawionej na ekspozycję zimowego słońca mogą pojawić się piegi i przebarwienia. Może nawet dojść do oparzeń słonecznych. Kosmetolog z Body Care Clinic zaleca, aby zimą codzienne stosować krem z filtrem o faktorze SPF 50 i tym samym chronić się przed przesuszeniem skóry, pojawieniem się niechcianych zmarszczek, a nawet oznakami przedwczesnego starzenia.

 

Ochrona przed wysuszaniem

Napięta, matowa, ziemista cera z poszerzonymi porami. Taki obraz w lustrze o poranku to typowy skutek przebywania w biurze z klimatyzacją. Nie bez winy jest też centralne ogrzewanie w blokach –bardzo często powoduje spadek wilgotności powietrza, od którego zależy nasze ogólne samopoczucie, odporność na infekcje i stan skóry. Prawidłowe nawilżenie w pomieszczeniach powinno oscylować w granicach 40-60%. Jeśli spadnie poniżej tej normy, twoje zdrowie i twoja skóra może odczuć negatywne skutki przesuszenia. Co robić?

– Niebagatelne znaczenie dla stworzenie odpowiedniego mikroklimatu dla skóry ma codzienne wietrzenie pomieszczeń i przywrócenie wilgotności w domu. Można np. rozwiesić mokre ręczniki na kaloryferach i specjalne pojemniki z wodą lub zastosować nawilżacze parowe. Z kremów wybierajmy te, które zawierają m.in. lipidy, cholesterol (!), mocznik, witaminy A+E. Dodatkowo odżywienie i nawilżenie skóry zapewnią również zabiegi kosmetyczne np. Retix C – radzi Beata Kaleciński. Polega on na nałożeniu na twarz serum z witaminą C i antyoksydantami, a po wmasowaniu preparatu w skórę, zastosowaniu maski z retinolem, którą zmywa się w domowym zaciszu po kilku godzinach. Uzyskany efekt to nawilżona i rozświetlona skóra.

 

Dłonie, usta i cera naczyniowa pod szczególną ochroną

Zimą nie zapominajmy też o delikatnych ustach i wystawianych na negatywne bodźce dłoniach. Skóra ust nie posiada gruczołów łojowych i nie produkuje sebum – nie potrafi się więc samodzielnie bronić przed zimnem, czego efektem są spierzchnięte wargi. Wyrób w sobie dobry nawyk i smaruj usta balsamami (najlepiej na bazie wosku pszczelego lub wazeliny) za każdym razem, gdy wychodzisz na zewnątrz. Przy okazji wyjmij z szuflady glicerynowy krem nawilżający do rąk i wrzuć go do torebki. Dłonie, choć przez większość sezonu będą chronione rękawiczkami, również mogą odczuć negatywne skutki zmiany temperatur. A te najgorzej wpływają na cerą naczynkową, bo powodują na przemian obkurczanie i rozszerzanie delikatnych naczyń krwionośnych. Powstaje rumień i może się pojawić pęknięte naczynko. Rada? Przed wyjściem nakładaj na twarz specjalny krem ochronny, który zminimalizuje ryzyko pękania naczyń. Unikaj szybkiego przechodzenia z ciepłego do zimnego pomieszczenia. Kondycję skóry wspomóż dietą. Warto wyeliminować z niej pikantne potrawy i bardzo gorące napoje (grzaniec na mrozie, to nie jest dobry pomysł), a włączyć do menu warzywa i owoce bogate w witaminę C. Pomocne przy przeziębieniach preparaty z rutyną wspomogą także osłabione naczynka.

KOMENTARZE
Newsletter