Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Trendy w kosmetyce cz. 6. – pielęgnacja włosów
Trendy w kosmetyce cz. 6. – pielęgnacja włosów
Nadszedł czas, aby zakończyć cykl „Trendy w kosmetyce 2016”. Mamy nadzieję, że dał on całościowy ogląd najbardziej gorących innowacji w branży kosmetycznej. Ostatnią, szóstą część kończymy trendami w pielęgnacji włosów. Wyszczególnione przykłady zostały zebrane przez Chrisa Smitha (Crysali Health & Beauty).

 

Część trendów będzie się oczywiście powtarzała, niektóre nazwy są już Wam doskonale znane, ale mimo iż nazwa ta sama, jej znaczenie jest odmienne w każdej z części. Takim przykładem jest „free-from” („nie zawiera”), którym w 2015 r. posługiwało się 14% producentów tworzących w branży pielęgnacji włosów. To co jednak firmy napiszą na opakowaniach nie zawsze ma wiodące znaczenie w wyborze produktu przez konsumenta – badania wskazują, że 33% brytyjskich respondentów uważa, że jakość składników jest ważniejsza niż obietnice na opakowaniu i to ona ma decydujący wpływ na wygląd włosów. Przejdźmy do przykładów. Niemiecki spray zwiększający objętość marki Schwarzkopf sygnuje się na tylniej etykiecie podpisem „nie zawiera silikonów” i zachowuje trwałość przez 48 h. Francuska grupa Yves Rocher podpisuje jeden ze swoich produktów jako „>97% naturalne” serum, które nie zawiera silikonów, a także barwników i parabenów. Trend „nie zawiera” silikonów największą popularność zdobył jednak w Chinach, gdzie m. in. Syoss wypuścił właśnie taką maskę naprawczą, wygładzającą kędzierzawe włosy.

Naturalna stylizacja – to określenie kolejnego trendu. 24% najnowszych produktów do stylizacji w skali światowej jest opisywane jako „naturalne”. Zastosowanie naturalnych zagęstników i substancji filmotwórczych stwarza wiele okazji dla nowych formatów stylizacji i ciekawych opisów marketingowych. I tak brytyjski Root 2 tip zaproponował naturalny „pudding” do stylizacji, 95% naturalny krem-żel z aloesem, jojoba, awokado i masłem shea. W Stanach Zjednoczonych Briogeo Blossom posiada w ofercie volumiser w 98% z naturalnych składników, w tym naturalne „pogrubiacze” włosów. Mamy także dostępny na rynku spray do włosów od niemieckiej marki Logocos zawierający organiczne składniki.  

Odpowiedzią na ogromną potrzebę na rynkową jest trend określany jako „objętość/volumising”. Aż 59% Europejczyków bowiem deklaruje chęć stosowania produktów, które wizualnie pogrubiają włosy. Cienkie włosy to problem, który w największym stopniu dotyka kobiety w wieku 65+. Pojawiły się liczne produkty zwiększające grubość/objętość włosów, z których największy wzrost odnotowały wyroby proszkowe. Na potwierdzenie, brytyjski Toni & Guy ma dla swoich klientów proszek „formujący” 100% aktywny koncentrat dla zwiększenia objętości i poprawy tekstury. W Niemczech czy Austrii z łatwością znajdziecie proszek zwiększający objętość o zapachu wanilii marki DM Balea, zaprojektowany do ekstremalnej stylizacji włosów, a ponadto nasi zachodni sąsiedzi, konkretnie firma Schwarzkopf, promuje swój proszek „instant volume”, dający długotrwały efekt bez kleistości.

Olejki do włosów także zyskują na popularności ostatnimi czasy, do tego stopnia, iż 30-49% europejskich konsumentów wyraża zainteresowanie ich stosowaniem, z czego najwięcej we Francji. Do umocnienia tego trendu szczególnie mocno przyczynił się sukces olejku arganowego, ale jako że jego świetność kiedyś dobiegnie końca, już szuka się kolejnego hitu sprzedażowego. Co może się nim stać? Amerykanie mają do dyspozycji produkt zawierający olejek Kukui (tradycyjny hawajski składnik sprawdzający się w warunkach wysokiej wilgotności) od marki Vogue International. Francuzi mogą stosować L’Oreal Mythic Oil – ochronny olejek z czarnym kminem, odżywiający włosy i zapewniający im ochronę nawet do 230°C, a Japończycy suchy, nie klejący się olejek od firmy Lux, zawierający sześć naturalnych olejków oraz olej mineralny.

Na koniec, kolejny dobrze znany trend – anti-ageing. Szacuje się, że nawet 69% Europejczyków deklaruje chęć stosowania produktów przeciwstarzeniowych do pielęgnacji włosów, co pokazuje jak żyzny marketingowo jest to grunt dla producentów kosmetyków. Obecnie odchodzi się już od dotychczasowych deklaracji, takich jak np. oksydacja. Zainteresowanie budzą za to hasła „wzmocnienie i grubość włosa” czy „wypadanie włosów”. Po raz kolejny w Europie za przykład służy niemiecki Schwarzkopf ze swoim serum z kompleksem hialuronowym dla przywrócenia wytrzymałości i bujności włosów. Na kontynencie azjatyckim – chiński oddział firmy Dove oferuje serum natychmiastowo liftingujące, pogrubiające i wzmacniające cebulki włosów,  a japoński Avonu – esencję przeciw wypadaniu włosów i utracie ich grubości, dzięki czemu te stają się gęściejsze i mocniejsze.

Miejmy nadzieję, że cykl, który właśnie kończymy, przypadł Wam do gustu i będzie przydatny w Waszych wyborach jako konsumentów. Może macie propozycje kolejnych cykli? Jeśli tak – skontaktujcie się z naszą redakcją w wiadomościach prywatnych lub poprzez komentarze.      

 

KOMENTARZE
Newsletter