Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Trendy w kosmetyce 2016 – cz. 4. Kosmetyki kolorowe
Trendy w kosmetyce 2016 – cz. 4. Kosmetyki kolorowe
Nowy tydzień rozpoczynamy od nowego artykułu w ramach cyklu „Trendy w kosmetyce 2016”. W czwartej odsłonie za pośrednictwem wiadomości z rynku pozyskanych przez Chrisa Smith’a z Chrysalis Health & Beauty przybliżymy Wam najświeższe doniesienia z dziedziny kosmetyki kolorowej. Zapraszamy!

 

W nowych wdrożeniach pojawia się często hasło „natryskowy”, co oznacza, że kosmetyk ma działać z tzw. efektem HD dla aplikacji koloru (efekt natrysku). Ma to stanowić ulepszenie dotychczas stosowanego efektu „soft focus”. Trend polega na łączeniu nowatorskich technologii pigmentowych i różnych sposobów manipulacji światłem z nowymi rozwiązaniami recepturowymi w celu maksymalizacji potencjału składników receptury. I tak np. francuska Laura Mercier oferuje paletę kolorów do oczu „Smoky Suede”, zapewniającą ów efekt natrysku i perfekcyjny wygląd po aplikacji. Too Faced (USA) proponuje cienie do oczu z pigmentami dobranymi w taki sposób, żeby zapewnić idealne połączenie odcieni z efektem natrysku. Za tym trendem podąża także kanadyjska Lisa Watier ze swoim Eyeliner HD, doskonale łączącym HD i długotrwały efekt.

3D i 4D – nie, nie mamy dla Was przeglądu nowych filmów w repertuarach kinowych, ani nie będziemy mówić o druku stosowanym w medycynie. Hasła 3D i 4D coraz częściej pojawiają się także w kosmetyce. Taki efekt osiąga się za pomocą specjalnych pigmentów metalizowanych w cieniach do oczu oraz unikalnych szczoteczek w maskarach. Efekt silniejszy jeszcze niż 3D odczuwany jest przez użytkowników amerykańskiego Palladio 4D Mascara, czyli maskary zwiększającej objętość z zawartością specjalnych pustych włókien. We Włoszech klienci mają do dyspozycji cień do oczu od Urban Decay z opalizującym, skrzącym pigmentem dla metalicznego efektu 3D, a w Niemczech – kredkę do oczu BeYu Mystic z wzorami geometrycznymi i pryzmatycznymi, wzbogaconą o efekt 3D.

Skóra wrażliwa i „free-from” to trend znany chyba we wszystkich rodzajach kosmetyków. 20% angielskich kobiet poszukuje kosmetyków „wolnych od”, czyli nie zawierających różnych składników (w ostatnim czasie w modzie były kosmetyki „paraben-free”, w 2014 r. stanowiące nawet 12% wszystkich nowych kosmetyków kolorowych). Bardzo często hasłu „free-from/nie zawiera” towarzyszy „do skóry wrażliwej”. Włoska firma Kiko oferuje cień do powiek, hipoalergiczny, niekomedogenny, bez parabenów (jakże by inaczej!). W Polsce producent kosmetyków do makijażu oczu, ust i pielęgnacji skóry, firma Bell zaproponowała Eye liner w płynie dla osób z wrażliwą skórą… bez parabenów oczywiście. Na koniec wybieramy się do Rosji, gdzie Micys ma w swojej ofercie cień do powiek „Wet & dry”, redukujący ryzyko wywołania alergii.

W dalszej kolejności, pozostając jeszcze w nastrojach wakacyjnych napiszemy o kosmetykach słonecznych. 

Źródła

Artykuł jest opracowaniem części prezentacji Chrisa Smith’a z instytutu badawczego Chrysalis Health&Beauty, wygłoszanej podczas seminarium PROTEC INGREDIA POLSKA (Warszawa, 7.06.2016 r.).

KOMENTARZE
Newsletter