Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
O Trybunale, sumieniu i pradawnym wężu
7 października Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności z Konstytucją RP niektórych przepisów art. 39 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, dotyczącego tzw. klauzuli sumienia. O prawie lekarzy do wolności sumienia, pacjentów – do przysługujących im świadczeń oraz klauzuli dla biotechnologów w rozmowie z dr Błażejem Kmieciakiem, bioetykiem.

ORZECZENIE TRYBUNAŁU

Trybunał Konstytucyjny (TK) przychylił się do złożonego przez Naczelną Radę Lekarską (NRL) wniosku kwestionującego m.in. zawarte w ustawie sformułowanie „inne przypadki niecierpiące zwłoki”, odnoszące się do sytuacji, w której lekarz jest zobowiązany udzielić pomocy, uznając je za zbyt ogólne. Według TK, w części zapisów art. 39 jest niezgodny z ustawą zasadniczą, ponieważ ogranicza wolność sumienia lekarzy, gwarantowaną przez art. 31 Konstytucji.

Trybunał orzekł: „Wolność sumienia – w tym ten jej element, którym jest sprzeciw sumienia – musi być respektowana niezależnie od tego, czy istnieją przepisy ustawowe ją potwierdzające. Ustawodawca nie może więc dowolnie kształtować albo znosić tego «przywileju», lecz musi respektować konstytucyjne warunki ustanawiania ograniczeń wolności i praw człowieka i obywatela”. Był to pierwszy ze sformułowanych przez wnioskodawcę zastrzeżeń.

Drugim zastrzeżeniem do art. 39 było nałożenie na lekarzy obowiązku wskazania realnych możliwości wykonania świadczenia zdrowotnego, co do którego został zgłoszony sprzeciw sumienia, u innego specjalisty lub w innym podmiocie leczniczym. Trybunał uznał, że Konstytucja chroni jednostkę przed skierowanym na nią przymusem podjęcia takiego działania, które pośrednio prowadzi do nieakceptowanego przez nią skutku.

Ponadto Trybunał stwierdził, że nałożone na lekarza zobowiązanie do udzielenia pacjentowi informacji o realnej możliwości uzyskania świadczenia medycznego w innej placówce nie przyczyni się do zapewnienia szybszego dostępu do świadczenia oraz nie jest ono konieczne do zagwarantowania pacjentowi dostępu do informacji publicznej. Jak ocenił TK: „Ustawodawca mógł i powinien zastosować inne, bardziej efektywne, sposoby informowania pacjenta o realnej możliwości uzyskania świadczenia zdrowotnego”.

„Lepiej nie pozbawiać medycyny sumienia” (…)

Kwestia dotycząca tzw. klauzuli sumienia w percepcji większości społeczeństwa, karmionego masowym przekazem medialnym, dotyczy przede wszystkim odmowy udzielenia świadczenia medycznego, tj. zabiegu aborcji w szpitalu św. Rodziny, którego dyrektorem do kwietnia ubiegłego roku był prof. Chazan. To pierwsze, bardzo wyraziste skojarzenie, wzmacniane przez atmosferę „medialnej nagonki” i serię przeprowadzanych w szpitalu kontroli. Jednakże, w praktyce na klauzulę sumienia powołuje się wielu lekarzy, nie tylko specjalistów-ginekologów.

O klauzulę sumienia, konsekwencje jej stosowania oraz potrzebę wprowadzenia podobnego rozwiązania również w innych zawodach biomedycznych, zapytaliśmy dr n. społ. Błażeja Kmieciaka, bioetyka, do niedawna członka zespołu redakcyjnego Portalu Biotechnologia.pl.

Zofia Szafrańska-Czajka: Błażeju, pracowałeś jako Rzecznik Praw Pacjenta w szpitalu psychiatrycznym. Czy w swojej praktyce zawodowej jako Rzecznik, spotkałeś się z lekarzami, którzy sięgali po tzw. klauzulę sumienia?

Dr Błażej Kmieciak: W mojej praktyce zawodowej kilkakrotnie spotkałem się z sytuacją powiązaną z klauzulą sumienia. Była to np. sytuacja lekarza psychiatry, który nie wyraził zgody na wystawienie dokumentu poświadczającego, że ciąża może zagrażać zdrowiu pacjentki chorującej na schizofrenię. Nie chodziło w tym przypadku o zagrożenie bezpośrednie, ale sytuację konieczności ograniczenia przyjmowanych przez nią leków przeciwpsychotycznych. Aborcji nie dokonano, pacjentka przebywała pod opieką psychiatrów.

Wolność sumienia dotyczy zatem nie tylko wąskiego grona specjalistów z zakresu ginekologii i położnictwa. Czy może „wyjść” również poza mury szpitala?

Pamiętam sytuację urzędnika, który zajmował się sprawą także dotyczącą aborcji. Choć nie zgadzał się z jednym z poleceń nie mógł powołać się przy odmowie jego wykonania na własne sumienie. Osobiście rozważałem kiedyś odnowę podjęcia pewnych działań z racji konfliktu sumienia. Okazało się jednak, że nie było takiej konieczności.

Czy mógłbyś rozwinąć tę kwestię? Czy oprócz własnego przekonania, znalazłbyś wówczas poparcie w obowiązujących Cię przepisach prawa?

Po pierwsze formalnie nie mogłem powołać się na klauzulę sumienia. Z drugiej jednak strony, oczekiwano ode mnie jako od urzędnika podjęcia konkretnych działań mających na celu doprowadzenie do aborcji, w przypadku ciąży, która zdaniem pacjentki powstała w wyniku gwałtu. Wspomniany czyn nie został potwierdzony przez prokuratora, tzn. urzędnik nie stwierdził, iż faktycznie jest takie podejrzenie. Ponadto ciąża była zaawansowana, a w wypadku tzw. przesłanek karnych aborcję można wykonać do 12. tygodnia. Do dziś jednak zastanawiam się, co bym zrobił w innej sytuacji. Jako urzędnik powinienem być gwarantem przestrzegania prawa. Miałem jednak świadomość, że aborcja będzie nie tylko zła pod kątem moralnym, ale będzie to przede wszystkim dramat, który odbije się negatywnie na, i tak kruchej, psychice pacjentki. Nie wspomnę o jej dziecku, które dla mnie także było pacjentem.

Z tego co mówisz wynika, że tzw. klauzula sumienia posiada praktyczne znaczenie i zastosowanie również w zawodach niemedycznych. Biotechnolodzy, farmaceuci, kosmetolodzy - co w ich pracy zawodowej może zmienić klauzula sumienia? Czy istnieje możliwość i potrzeba zastosowania w ich zawodach klauzuli? Czy jest taka potrzeba?

Moim zdaniem na poważnie należy podjąć debatę dotyczącą klauzuli sumienia diagnostów, biotechnologów i farmaceutów. Na ostatni temat pojawiła się ostatnio interesująca książki dr Małgorzaty Prusak, farmaceuty i teologia. Inne wspomniane zawody rozwijają się również dynamicznie. Co ciekawe diagności w swoim kodeksie etycznym mają zapis o klauzuli. Więcej, ich samorząd zawodowy musi ich bronić w chwili, w której ktoś wywierałby na nich wpływ w zakresie krytykowanych działań. Ustawa o diagnostyce laboratoryjnej milczy jednak na ten temat. Biotechnologów także spotykać będą coraz częściej dylematy. Badania na komórkach macierzystych, terapia genowa, in vitro, to sytuacje, które powodować mogą pytania i wątpliwości.

Wróćmy do środowiska lekarskiego. Jakie znaczenie praktyczne ma wydane orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego dla obecnej i przyszłej sytuacji lekarzy oraz ich pacjentów?

Moim zdaniem orzeczenie to będzie dla wielu lekarzy kluczowe. Część z medyków mogła się obawiać, że korzystanie z klauzuli to coś, co z góry będzie krytykowane. Pamiętajmy jednak, że o podobnym sprzeciwie mówimy w zasadzie wyłącznie w sytuacjach, które dotyczą zdarzeń nie związanych wprost z ratowaniem zdrowia i życia. Tym samym argument, zgodnie z którym lekarz Świadek Jehowy nie będzie dokonywać transfuzji krwi, jest absurdalny. Medyk ten nie może powołać się na sprzeciw sumienia w chwili, gdy zagrożone jest życie człowieka. Podobnie lekarz-katolik: wyobraźmy sobie sytuację, w której to rozwijająca się ciąża z perspektywy anatomicznej zagraża życiu kobiety.

Pamiętajmy, że klauzula nie dotyczy tylko ginekologii. Co ma zrobić np. onkolog, którego Pacjentka poprosiła o wystawienie zaświadczenia dotyczącego potencjalnych "wskazań" medycznych do aborcji. Wyobraźmy sobie, że sytuacja dotyczy kobiety w 8. tygodniu, ciąży, u której wykryto złośliwą odmianę nowotworu jelit. Czy lekarz może powiedzieć, że w takiej sytuacji nie wystawi zaświadczenia? Uważa on, że aborcja jest zła. Jest to dramat jego sumienia. Tutaj jednak mamy sytuację, w której natychmiast trzeba włączyć bardzo agresywne leczenie ratujące życie kobiety. Onkolog może czuć się tutaj współodpowiedzialnym czynu, który krytykuje. Czy jednak mógł postąpić inaczej?       

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego nie odnosi się do tak trudnych (spotykanych jednak) dylematów. Nikt poważny nie kwestionuje lekarskiego obowiązku ratowania życia pacjenta. Jeśli jednak pacjentka chce, by lekarz przypisał jej pigułki antykoncepcyjne, które w żaden sposób nie wiążą się z leczeniem, to trzeba podkreślić (i zrobił to Trybunał), że medyk ma prawo powiedzieć: „Nie, nie zgadzam się z tym!”. Więcej, nie jest jego rolą szukanie "zastępcy", który zapisze preparat.

Klauzula sumienia jest dostępna dla osób wszystkich religii i światopoglądów. Wspomniałeś o Światkach Jehowy. Jakie mogą być konsekwencje nadużywania prawa do wolności sumienia?

Tak jak powyżej wspominałem, pojawiają się sytuacje, w których to dana osoba nie podejmie działań z racji na kluczowe dla niej wartości wynikające z wyznaczonej wiary, nie koniecznie chrześcijańskiej. W mojej ocenie zasada ta dotyczy także osób niewierzących. Pamiętajmy, że Trybunał odnosił się do konstytucyjnego uprawnienia dotyczącego wolności myśli, sumienia i wyznania. Ateista może powołać się np. na swoje sumienie w odniesieniu do aborcji przeprowadzanych z racji na stwierdzone wady płodu. Może się jedna zdarzyć np. sytuacja, w której reprezentant danego wyznania stwierdzi, że w określone dni tygodnia nie pracuje. Tutaj jest jednak wątpliwość. Jeśli jego praca w owy dzień wiąże się z ratowaniem życia człowieka, to może pojawić się wątpliwość, czy istnieje tutaj prawo do skorzystania z klauzuli.

Klauzula sumienia nie może być wykorzystana w chwili, w której istnieje konkretne zagrożenie dla pacjenta. Dlatego też nie można w podobnych sytuacjach przeciwstawiać sobie lekarzy i pacjentów. Pacjent posiada swoje prawa, jest to oczywiste. Lekarz jednak, jak wskazał Trybunał ma nie tylko prawo, ale i obowiązek działać w zgodzie z sumieniem. Sumienny lekarz, to lekarz profesjonalny. Otwartym pytaniem jest jednak, co pacjent ma zrobić, gdy uzyskać lekarską odnowę. Innymi słowy, kto wskaże mu miejsce, gdzie zrealizowane będzie świadczenie. Trybunał stanowczo stwierdził, że źródłem podobnych informacji nie jest lekarz.

Jesteś nauczycielem akademickim. Kształcisz i obserwujesz przyszłych lekarzy. Jak przyszli lekarze-praktycy podchodzą do bieżących tematów związanych z etyką wykonywania zawodu?

Studenci kierunków medycznych są bardzo zainteresowani podobnymi tematami. Co ważne, mają opinie. Ja, poza wiedzą merytoryczną na wspomniane tematy, staram się ich motywować do dokładniejszych poszukiwań. Nie można zatrzymywać się na opiniach wygłaszanych przez określone media. Podobne kwestie, jak dylematy w medycynie, to problemy wielowątkowe i warto poznać ich różne strony. W sprawie prof. Bogdana Chazana mam niestety wrażenie, że wiele osób zatrzymało się na etapie wieczornych wiadomości, które niestety często myliły istotne fakty.

Sprawa prof. Chazana była, istotnie, niezwykle mocno nagłośniona przez media. Wiele relacji było stronniczych. Dlaczego teraz media głównego nurtu milczą na temat orzeczenia TK?

Czemu milczą? Nie wiem. Wiem jednak, że prof. Chazan jest niezwykle niewygodną osobą. On dokonywał aborcji, rozmawiał z kobietami przed i po "zabiegu". Rozmawiając nim kilkakrotnie wiem, że choć jest to człowiek wielkiej kultury, to jednak jest to osoba konkretna. On wie, że aborcja to nie jest wyrwanie zęba. To dramat, duchowe piekło, którego doświadcza kobieta. On wie też, że dziecko przed narodzeniem to konkretna postać, dla której aborcja nie jest leczeniem! Odnosi się w tym mocno do medycyny, której lepiej nie pozbawiać sumienia.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

 

Dla ciekawych:O pradawnym wężu

Jakiś czas temu, z polskich karetek zniknął krzyż. Dla wielu symbol określający nie tylko przynależność religijną, ale również odzwierciedlający przywiązanie do określonego systemu wartości. W odpowiedzi na pismo o. Dariusza W. Andrzejewskiego CSSp, dotyczącego podania przyczyn zamiany symboliki chrześcijańskiej na znak pochodzący z mitologii, Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało: "Uprzejmie wyjaśniamy, iż oznaczenie systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne w formie tzw. «star of life» jest oznaczeniem uniwersalnym, używanym (...) m.in. w Stanach Zjednoczonych i w krajach Unii Europejskiej. Symbol ten został wprowadzony w Polsce po raz pierwszy mocą ustawy z dnia 25 lipca 2001 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym (Dz. U. Nr 113, poz. 1207, z późn zm.). Obowiązek stosowania takiego oznaczenia zawarty jest także w nowej ustawie o Państwowym Ratownictwie Medycznym, która z dniem 1 stycznia 2007 r. zastąpiła ustawę z 2001 r. Biorąc pod uwagę powyższe, należy stwierdzić, iż oznaczenie systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne w formie «star of life» ma charakter powszechny, stosowane jest szeroko w krajach, gdzie funkcjonuje ratownictwo medyczne z prawdziwego zdarzenia i w opinii Ministerstwa Zdrowia nie ma uzasadnienia dla zmiany omawianej symboliki”.

 

Zofia Szafrańska-Czajka

dział BIOETYKA

Źródła

Źródła:

1. Kmieciak B., „Prawo do życia. Bez kompromisu – wywiad rzeka z prof. Bogdanem Chazanem, rozmawia Maciej Muller, Wydawnictwo WAM, Kraków 2014, ss. 166”, [w:] SEMINARE, t. 36 2015, nr 4, s. 255-266, dostępne przez: http://www.seminare.pl/pdf/tom-36-4-19-recenzje.pdf (13.10.2015)

2. Pawlikowski J., „Lekarz prawa czy sumienia?”, Gość Niedzielny, dostępne przez: http://lublin.gosc.pl/doc/2751023.Lekarz-prawa-czy-sumienia (13.10.2015)

3. „Burza wokół wyboru nowych sędziów TK. Zarzuty są chybione”, INTERIA.PL, dostępne przez: http://m.interia.pl/fakty/news,nId,1901284 (13.10.2015)

4. Prawo do odmowy wykonania świadczenia zdrowotnego niezgodnego z sumieniem, Trybunał Konstytucyjny, dostępne przez: http://trybunal.gov.pl/rozprawy/komunikaty-prasowe/komunikaty-po/art/8603-prawo-do-odmowy-wykonania-swiadczenia-zdrowotnego-niezgodnego-z-sumieniem/ (13.10.2015)

5. Andrzejewski D.W., „Komu przeszkadzał krzyż?”, Gloria.tv, dostępne przez: http://www.gloria.tv/?media=300334 (14.10.2015)

 

Zdjęcie główne:

Fot. Patric Paramedic, Flickr.com, dostępne przez: https://www.flickr.com/photos/americasdumbestdoctors/4132492544/sizes/o/ (14.10.2015)

 

Podstawa prawna dla omawianego zagadnienia:

Ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty z dn. 5 grudnia 1996 r.

ZASADY WYKONYWANIA ZAWODU LEKARZA

Art. 30. Lekarz ma obowiązek udzielać pomocy lekarskiej w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, oraz w innych przypadkach niecierpiących zwłoki.

Art. 39. Lekarz może powstrzymać się od wykonania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z jego sumieniem, z zastrzeżeniem art. 30, z tym że ma obowiązek wskazać realne możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w podmiocie leczniczym oraz uzasadnić i odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej. Lekarz wykonujący swój zawód na podstawie stosunku pracy lub w ramach służby ma ponadto obowiązek uprzedniego powiadomienia na piśmie przełożonego.

 

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Art. 31

Wolność człowieka podlega ochronie prawnej. Każdy jest obowiązany szanować wolność i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

KOMENTARZE
news

<Listopad 2017>

pnwtśrczptsbnd
30
31
1
2
3
4
5
6
7
9
10
11
12
14
15
16
17
II Seminarium Inżynierii Biomedycznej
2017-11-17 do 2017-11-17
19
II Kongres Podologiczny
2017-11-19 do 2017-11-19
20
V Międzynarodowy Kongres Biogospodarki
2017-11-20 do 2017-11-21
Prowadzenie badań w Kontroli Jakości
2017-11-20 do 2017-11-20
Szkolenie dla QP
2017-11-20 do 2017-11-20
22
25
26
27
1
3
Newsletter