Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Bo to zła szczepionka była!- wywiad z Moniką Nagórko z portalu dobre szczepionki.pl
Bo to zła szczepionka była!- wywiad z Moniką Nagórko z portalu dobre szczepionki.pl
W Polsce co pewien czas poruszany jest temat szczepień. Część osób uważa, iż powodować one mogą zaburzenia rozwojowe, np. autyzm. Zwraca się uwagę na szkodliwe czynniki, wpływające na wystąpienie konkretnego zaburzenia. W ostatnich miesiącach pojawiła się również informacja o wycofaniu pewnej grupy podobnych preparatów, z racji na stwierdzone uchybienia związane z ich przechowywaniem. Zaskakującym jest jednak, iż w toku dyskusji nie poświęca się w zasadzie w ogóle miejsca aspektowi produkcji szczepionek, który, jak się okazuje jest jak najbardziej aktualny. Nasza redakcja zdecydowała się jednak zgłębić ten temat. Na pytania dotyczące etycznych aspektów produkcji szczepionek odpowiada Monika Nagórko z portalu : dobreszczepionki.pl

Portal: biotechnologia.pl: Skąd u Państwa pomysł założenia strony: dobreszczepionki.pl? Czy może nam Pani zdradzić kulisy Państwa inicjatywy?

Monika Nagórko: Strona dobreszczepionki.pl została założona przez rodziców, którzy sami zetknęli się z problemem nieetycznyh szczepionek w chwili, gdy sami stanęli przed wyborem szczepić dziecko szczepionką uzyskaną w sposób zgodny z ich zasadami moralnymi czy szczepionką, która te zasady łamie, a którą poleca lekarz jako lepszą i bardziej skuteczną. Pojawiły się też pytania, co zrobić, gdy nie ma wyboru, a jedyne dostępne szczepionki to te, które uzyskano w sposób, który przez nas jest nieakceptowany.

       Dlaczego strona internetowa? Bo jest to środek komunikacji dzisiejszego świata. Na stronie udało nam się zebrać najpotrzebniejsze informacje, m.in. które szczepionki są uzyskane poprzez aborcję, a które w sposób etyczny. Można znaleźć tam materiały, które są dostępne w różnych miejscach internetu, np. skany ulotek danych preparatów albo linki do stron producentów, gdzie w opisach można znaleźć informacje, że dany produkt powstał na bazie takiej a nie innej linii komórkowej. Materiały te znajdują się także na stronach Ministerstwa Zdrowia, czy konkretnych firm farmaceutycznych. Pokazaliśmy też fragmenty prac naukowych – również są one dostępne w różnych bibliotekach – które poświadczają to, o czym piszemy.

W szczepieniach uczestniczymy od kilkunastu lat, bo tyle mają najstarsze z naszych dzieci i mamy wrażenie, że jeśli chodzi o dostępność do etycznych preparatów, to jesteśmy wciąż w tym samym miejscu, co kiedyś. 


Na wspomnianej stronie zwracacie Państwo uwagę na etyczny aspekt powstawania omawianych preparatów. Co to znaczy, że szczepionki zostały wyprodukowane w sposób niemoralny?

Do produkcji niektórych szczepionek wykorzystano linie komórkowe pobrane z ciał dzieci zmarłych w wyniku aborcji. Wyjaśnijmy jeszcze, co to jest linia komórkowa - jest to hodowla komórek pobranych bezpośrednio z żywego organizmu. Może być pobrana od człowieka lub zwierzęcia. Linie te wykorzystuje się przy produkcji leków.

To znaczy, że na początku procesu produkcji danego preparatu dokonano czynu, z którym się nie zgadzamy i z którego „korzyści” nie chcemy i nie możemy korzystać. Rodzice tych dzieci nie wiedzieli o tym, do czego zostaną wykorzystane ciała ich dzieci. Jest też duże prawdopodobieństwo, że lekarze, którym zależało na tych komórkach nie zniechęcali matki do dokonania aborcji, wprost przeciwnie.

 

Czy mogłaby Pani podać przykłady nieetycznych szczepionek stosowanych powszechnie w Polsce?

Taką szczepionką jest np. szczepionka skojarzona stosowana przy szczepieniu przeciwko odrze, śwince i różyczce (MMR). Jeden ze składników szczepionki odpowiadający za różyczkę to właśnie linia komórkowa uzyskana w sposób nieetyczny.

Informacja o tym, czy szczepionka jest etyczna czy nie pojawia się w sposób niejawny na ulotkach, które przy szczepieniu rodzic dostaje – jest w nich mowa o linii komórkowej WI-38 lub MRC-5. Dla przeciętnego rodzica, najczęściej laika, te symbole nic nie mówią, a lekarze zazwyczaj nie objaśniają, co się za nimi kryje. Prawda jest taka, że symbole te oznaczają, że przy produkcji preparatu stosuje się linie komórkowe uzyskane z aborcji.

Innym przykładem jest tu szczepionka przeciwko ospie wietrznej oraz wirusowemu zapaleniu wątroby typu A.


Czy preparaty te posiadają ,,etyczne odpowiedniki"?

Niektóre szczepionki rzeczywiście posiadają odpowiedniki, z których mogą skorzystać te osoby, które nie chcą użyć szczepionek powstałych na wyżej wymienionych liniach komórkowych. Np. przy szczepieniu przeciwko wściekliźnie mamy do wyboru preparaty zarówno etyczne jak i nieetyczne, podobnie przy szczepieniu przeciwko polio, jedna z dawek przypominających jest szczepionką nieetyczną, Ministerstwo Zdrowia zezwoliło na zastąpienie jej innym, etycznym preparatem.


Wyjaśnijmy może, jak musi wyglądać produkcja szczepionki, by można powiedzieć, iż jest moralną?

W trakcie produkcji szczepionki, na żadnym etapie nie korzysta się z niegodziwych środków.
To wszystko. Tutaj tak bardzo widoczna staje się zasada, że cel nie uświęca środków. Nawet dobro, jakim jest praktyczne wyeliminowanie części chorób z naszej rzeczywistości, nie usprawiedliwia zła, które dokonało się na początku, a którym było pozbawienie    życia nienarodzonego dziecka.

 
Załóżmy jednak taki scenariusz: naukowcy, słysząc m. In. wyrażane przez Państwa środowisko głosy decydują się na promowanie etycznych metod produkcji. Dostrzegają jednak, iż część szczepionek może być produkowana jedynie na liniach komórkowych pochodzących od człowieka. Korzystając ze swoistej filozofii transplantacyjnej decydują się na tworzenie linii komórkowych z ciał nienarodzonych dzieci, które w wyniku konkretnych wad zmarły jeszcze w okresie prenatalnym. Czy podobny scenariusz wydaje się Pani z czasem realny i możliwy?

Nie, myślę, że taki scenariusz w środowisku medycznym jest także nie do zaakceptowania. W publikacjach naukowych na temat szczepionek, które wykorzystują linie komórkowe WI-38 i MRC-5, podkreślano wielokrotnie, że dzieci były zdrowe i że w ich rodzinach nie występowały choroby nowotworowe. Mając do wyboru zdrowy „materiał biologiczny” - przepraszam za zwrot - do produkcji szczepionki, a obciążony wadami, firma farmaceutyczna wybierze ten, który daje szanse na wyprodukowanie szczepionki najlepszej jakości.

W historii szczepień były sytuacje, gdy wadliwa szczepionka mogła wywołać u pacjentów dodatkowe choroby.

W Polsce jak Pani doskonale wie toczy się obecnie dyskusja dotycząca wycofania pewnej grupy szczepionek z racji na stwierdzenie w kilku przypadkach występowania w preparacie osadu. Czy nie obawiacie się Państwo, iż aspekt etyczny stosowania szczepionek jest na tym tle nieco odległy?

Jest odległy. Żyjemy w takiej a nie innej rzeczywistości i gdzieś ten świat wartości umyka. W medycynie, mimo całego piękna tego zawodu, te procesy, gdzie zwycięża technika, „szkiełko i oko”, też zachodzą. Wygrywa użyteczność, a przegrywa pojedynczy człowiek.

Moja powyższą wątpliwość wynika przede wszystkim z racji na złożoność problemu. Oczywistym jest, iż powstanie omawianych preparatów wiąże się z dramatem aborcji. Z drugiej jednak strony mówimy w tym miejscu o liniach komórkowych, które powstały 30-40lat temu. Czy warto o to kruszyć kopię?

A gdyby na miejscu tamtej kobiety była Pana matka, a zamiast tamtego dziecka – Pan. Czy też nie byłoby o co kruszyć kopię? Albo Pana żona i Pana dziecko? To wszystko, co sprawia, że jest Pan człowiekiem, piękno tego świata, chwile szczęścia, spełnienia, dobra, miłości – niczego z tych rzeczy Pan by nie doświadczył...

Z jednej strony racja, że aborcje te dokonały się 30-40 lat temu, ale to dziś pojawiają się argumenty za tym, żeby z tych linii komórkowych korzystać np. przy produkcji środków kosmetycznych. „Skoro przez tyle lat nikomu te linie komórkowe nie przeszkadzały” - twierdzą firmy kosmetyczne - „ to dlaczego ma przeszkadzać to, że chcemy ich użyć do produkcji kremu?”

 

 Czy w czasach obecnych nadal powstają szczepionki w opisany przez Panią nieetyczny sposób?

W latach 80-tych dokonano kolejnych aborcji, z których powstały nowe linie komórkowe. Jednak do dziś nie wyprodukowano leku, który by wszedł na rynek i który by był oparty o nowe nieetyczne linie komórkowe. Prace w laboratoriach jednak trwają...


Na Państwa stronie odnaleźć można apel dotyczący powstrzymania produkcji podobnego typu szczepionek. Jaki jest cel tej inicjatywy?

Chcemy zebrać jak największą liczbę podpisów, aby uświadomić firmom farmaceutycznym oraz ministerstwu, które nakłada obowiązek szczepień, że jest grupa rodziców, którzy z powodów etycznych nie chcą korzystać z dostępnych preparatów.


Czy otrzymaliście Państwo jakiekolwiek odpowiedzi w tej kwestii ze strony ministerstwa zdrowia oraz koncernów farmaceutycznych?

Ministerstwo Zdrowia umywa ręce i odsyła do innych instytucji, które są odpowiedzialne za rejestrację nowych leków, twierdząc, że sprawa nieetycznyh szczepionek ich nie dotyczy. Na pytanie o etyczne zastępniki przychodziły odpowiedzi, w których proponowano leki... na tyh samych, nieetycznych, liniach komórkowych. Koncerny farmaceutyczne nie odpowiedziały na żadne nasze pismo.

Ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta wyposażyła osoby zgłaszające się do lekarza w prawo do pełnej informacji dotyczącej postępowania terapeutycznego. Czy w ulotkach odnajdziemy informacje dotyczące sposobu powstania szczepionki?

Nie, takiej informacji nie ma. Jest jedynie informacja o liniach komórkowych. O tym, że na początku ich powstania doszło do aborcji z ulotki się nie dowiemy.


Decyzje sądów administracyjnych są jednak jednoznaczne, rodzice maja obowiązek zaszczepić swoje dzieci. Jak zatem mają postąpić w chwili, w której nie ma etycznej alternatywy?

Każdy tutaj wybiera postępowanie zgodne ze swoim sumieniem. Np. katolicy mogą skorzystać z dokumentu Kościoła Katolickiego Dignitas Personae, który porusza także kwestie szczepionek. Jeśli nie ma etycznej alternatywy i istnieje zagrożenie życia pacjenta, to można skorzystać z nieetycznego preparatu, ale pod warunkami wyrażenia sprzeciwu i żądania od osób odpowiedzialnych za systemy opieki zdrowotnej, by dostępne były inne rodzaje szczepionek.Taką sytuacją może być szczepienie MMR-em. Najbardziej zagrożone różyczką jest tutaj nienarodzone dziecko. Jeśli mama, która jest w ciąży zachoruje i zachoruje także jej dziecko, które nosi w sobie, to może to doprowadzić do ciężkiego kalectwa lub śmierci dziecka przed jego narodzeniem.

Mimo oporów, szczepię swoje dzieci tą szczepionką, mając na uwadze właśnie kobiety w ciąży. Nie szczepiłam za to dzieci przeciwko ospie wietrznej (do niedawna były to szczepienia nieobowiązkowe), a przy tych, gdzie była taka możliwość, prosiłam o podanie etycznego odpowiednika.

 

Bardzo dziękuję za rozmowę

 

Rozmawiał: Błażej Kmieciak

Portal: biotechnologia.pl

Źródła

Więcej informacji zob.: www.dobreszczepionki.pl

KOMENTARZE
Newsletter