Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Środowisko aptekarskie chce zakazu reklamy aptek
Środowisko aptekarskie chce zakazu reklamy aptek
Naczelna Izba Aptekarska (NIA) wystosowała pismo do Bartosza Arłukowicza, Ministra Zdrowia, w którym sprzeciwia się jakimkolwiek zmianom dotyczącym zakazu reklamy aptek, punktów aptecznych oraz ich działalności

NIA w odezwie na bardzo silną akcją propagandową zmierzająca do podważenia zasadności przepisu ustalającego całkowity zakaz reklamy aptek, punktów aptecznych oraz ich działalności,[1] szuka poparcia w środowisku aptekarskim, zbierając podpisy pod listem skierowanym do Ministra Zdrowia.
W artykule zamieszczona została wypowiedź Eugeniusza Jarosika, Rzecznika Naczelnej Izby Aptekarskiej, który wyjaśnia cel oraz zasadność pisma skierowanego do Ministra.

Pod listem otwartym podpisało się dotychczas ponad 3600 farmaceutów (NIA nie przewiduje żadnej konkretnej liczby podpisów, które powinny być złożone pod listem), popierając zawarte w nim opinie
i apel do ministra zdrowia, by nie wprowadzać żadnych zmian w przepisach dotyczących zakazu reklamy aptek. Akcja nadal trwa. We wrześniu list z podpisami zostanie przekazany ministrowi zdrowia
– wyjaśnia Rzecznik NIA.

 Farmaceuci bronią etyki aptekarskiej podkreślając, że apteka jest jednostką ochrony zdrowia, która ma służyć pacjentom, a obowiązkiem osób tam pracujących jest świadczenie usług farmaceutycznych zgodnie z przepisami prawa oraz wymogami etycznymi. W liście aptekarzy do ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza przedstawione zostało stanowisko środowiska aptekarskiego wobec działań godzących w wizerunek apteki jako placówki ochrony zdrowia i farmaceuty jako osoby wykonującej zawód zaufania publicznego. W związku z szeroko zakrojoną akcją propagandową przeciwników przepisów zakazujących reklamy aptek, punktów aptecznych i ich działalności w liście wyrażony został sprzeciw wobec wszelkich działań zmierzających do zakwestionowania tego zakazu – przekazuje Eugeniusz Jarosik.

W treści pisma farmaceuci zaznaczają, iż wykonując zawód zaufania publicznego, zobowiązani do dbania o zdrowie i pacjenta. Jednocześnie przypominają, iż  znając obowiązujące przepisy prawa, nie dopatrzyli się żadnej merytorycznej przesłanki, która dała by im prawo do reklamowania aptek i świadczonych przez nie usług. Farmaceuci podkreślają, iż nie będą akceptować żadnej sytuacji, która narażałaby pacjenta na skutki spowodowane agresywnym oddziaływaniem reklam. Ponadto zaznaczają, iż apteka nie jest placówką handlową i próby narzucania nam, farmaceutom przez „samarytańskich przedsiębiorców”, „wątpliwe autorytety naukowe” i firmy lobbystyczne sposobu wykonywania zawodu uważamy za niedopuszczalne, a w niektórych wypadkach wręcz poniżające. STOP ZAKŁAMANIU I FAŁSZYWYM SLOGANOM.[2]

NIA przypomina, iż przed okresem wprowadzenia zakazu reklamy aptek działania reklamowo-promocyjne nastawione były na osiągnięcie maksymalnego zysku przez podmioty je prowadzące lub podmioty uczestniczące w takich akcjach. W konsekwencji kreowano nadmierny popyt na usługi farmaceutyczne, w tym na wydawanie niektórych kategorii leków.[3] Prowadzone akcje marketingowe obejmowały głównie leki refundowane, a pacjenci, pod wpływem reklam, namawiani byli do korzystania z usług farmaceutycznych w zakresie, który wykracza poza ich potrzeby.

W końcowych słowach listu, NIA tłumaczy, iż handlowcy, którzy nie potrafią zrozumieć idei funkcjonowania aptek i punktów aptecznych, powinni zmienić branżę.  Nie chcemy, żeby narzucano nam, farmaceutom, praktyki rynkowe, których nie można pogodzić z należytym wykonywaniem naszego zawodu.

Warto dodać, iż na pytanie: Państwa sprzeciw może wywołać burzę w środowisku nie tylko farmaceutycznym, ale i lekarskim, jakich reakcji, zmian, czy decyzji Państwo oczekują? Pan Eugeniusz Jarosik spokojnie odparł: list otwarty został bardzo dobrze przyjęty przez wszystkich farmaceutów, którym zależy na godnym wykonywaniu zawodu, na ochronie jego wizerunku i wizerunku apteki jako placówki ochrony zdrowia. Żadne reakcje środowiska lekarskiego nie dotarły do NIA. Trudno sobie zresztą wyobrazić, by osoba wykonująca jakikolwiek zawód zaufania publicznego (na przykład lekarz, farmaceuta, prawnik czy dziennikarz) była zwolennikiem reklamowania swojej działalności. Prawidłowe wykonywanie tego zawodu wymaga przecież pełnego zaufania ze strony społeczeństwa do przedstawicieli tych zawodów.

Pismo skierowane do Bartosza Arłukowicza jest jednocześnie prośbą o wsparcie środowiska aptekarskiego, które dąży do wyeliminowania mechanizmów marketingowych i rynkowych z działalności aptek i punktów aptecznych.

 

[1] Fragment treści pisma wystosowanego do Ministra Zdrowia. Treść listu dostępna pod adresem: http://nia.org.pl/poparcie/

[2] Ibid.

[3] Ibid.

KOMENTARZE
news

<Maj 2018>

pnwtśrczptsbnd
30
1
2
3
4
5
6
7
9
10
12
13
14
16
18
19
20
22
23
BioForum 2018
2018-05-23 do 2018-05-24
MedTrends
2018-05-23 do 2018-05-24
26
27
28
29
30
31
1
2
3
Newsletter