Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Pożądany żeński lek na... pożądanie
Pożądany żeński lek na... pożądanie
Viagra dla pań? Dobrze by było! Problemy z libido ma około 40% kobiet w wieku od 18 do 59 lat. Do tej pory niedobór testosteronu odpowiedzialnego za fantazje seksualne próbuje leczyć się u obu płci... testosteronem. Paniom doskwierają uboczne skutki tej terapii, dlatego producenci farmaceutyków poszukują panaceum na spadek żeńskie libido. Dwa nowatorskie produkty, ze wskazaniem w hipolibidemii odrzuciła Agencja Żywności i Leków (FDA).

HSDD czyli hipolibidemia charakteryzuje się obniżeniem lub nawet zupełnym brakiem fantazji seksualnych lub aktywności seksualnej u kobiet. Brak jest wciąż zatwierdzonych oficjalnie przez FDA schematów terapii testosteronem u kobiet. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych wypisywane jest blisko 4 miliony recept na HSDD rocznie poza wskazaniem (off-label). Wskazuje to na potrzebę dalszych badań na temat bezpieczeństwa, skuteczności i  opisania ewentualnych efektów ubocznych leczenia.
U kobiet przyczyny takiego stanu rzeczy można upatrywać w obniżonym wydzielaniu hormonów płciowych jak rzeczony testosteron. Jednocześnie u wielu pań nie obserwuje się objawów hipolibidemii mimo stwierdzonych niedoborów testosteronu. Złożoność czynników zaangażowanych wokół problemu i brak społecznej świadomości spowolniły znacznie rozwój medycyny w opracowywaniu leków przeznaczonych specjalnie dla kobiet, np. tabletek, żeli, plastrów transdermalnych.

- Problem spadku libido u kobiet wraz z wiekiem rodnością i zmianą ról społecznych, jak np. urodzenie dziecka, jest ewidentny. Wydaje mi się, że odsetek kobiet jest większy niż podają statystyki i osobiście  szacowałbym go na 80% kobiet pomiędzy 25. a 60. rokiem życia – komentuje dr n. med. Witold Rogiewicz, specjalista ginekologii i położnictwa.  – Wiadomo, że spadek libido nie  jest nagłaśniany tak bardzo przez kobiety jak przez ich partnerów, którzy często wysyłają je do ginekologa aby „dał im coś”. Same kobiety przeszły by nad tym do porządku dziennego, bo jak się na coś nie ma ochoty, to nie ma się ochoty również tego zmieniać. Chyba, że zmusi nas do tego czynnik zewnętrzny, czyli partner grożący rozwodem. Pacjentki mówią, że chciałyby mieć większe libido nie dla siebie ale dla męża. Oczywiście, poprawa libido będzie korzystna dla obojga. To bardzo poprawia relacje i więzi.

Gdy brakuje testosteronu

Testosteron jest uważany za główny hormon odpowiedzialny za pożądanie seksualne u obu płci. To właśnie on jest głównym prekursorem wytwarzania estradiolu. U kobiet przed menopauzą stężenie testosteronu jest o połowę większe niż po wejściu w okres pokwitania. Około jedna trzecia krążącego testosteronu pochodzi bezpośrednio z jajników, a pozostała ilość wywodzi się z obwodowej konwersji z prekursorów produkowanych przez jajniki i gruczoły nadnerczy. Stąd też ustanie funkcji jajników czy też ich chirurgiczne usunięcie znacząco obniża poziom hormonu w surowicy. W powszechnym użyciu natomiast w okresie przed- i pokwitaniowym jest hormonalna terapia zastępcza będąca, najprościej mówiąc, substytucją żeńskich estrogenów. Czasami, chociaż nie zawsze, sprawdza się ona w przywróceniu omawianych funkcji.

Przezskórne żele testosteronu zostały wprowadzone w 2000 roku w USA pod nazwą Ndrogen i Testim. Te miejscowo stosowane produkty stanowią dziś dosyć popularny sposób terapii andropauzy i niedoborów męskiego hormonu u panów. Początkowa dawka wynosi zwykle 50 mg dziennie. Dawki te są jednak zbyt silne dla kobiet, stąd w tym szczególnym przypadku lekarze w leczeniu HSDD proponują dawkowanie do 2mg dziennie.

Producenci leków starali się o zatwierdzenie preparatów na hipolibidemię u kobiet będących połączeniem estrogenu i metylotestosteronu, jednakże FDA odrzuciła dotychczasowe nowatorskie produkty. Pierwszy z proponowanych preparatów, Intrinsa, opracowany przez Procter&Gamble został odrzucony na III etapie badań klinicznych ze względu na niespełnienie dostatecznych wymogów bezpieczeństwa stosowania. Jednocześnie produkt został licencjonowany przez Europejską Agencję Leków w terapii HSDD u kobiet poddawanych obustronnemu usunięciu jajników i histerektomii (usunięciu macicy), czyli po menopauzie indukowanej chirurgicznie.  Drugi z proponowanych leków, LibiGel, będący 1-procentowym wodno-alkoholowym żelem zawierającym testosteron stosuje się w objętości ziarna grochu nakładając na górną część ramienia. Produkt podawany raz dziennie podnosi poziom wolnego testosteronu w surowicy u kobiet w okresie menopauzalnym.

Zalety i wady terapii androgenowej u kobiet

Kilka randomizowanych, kontrolowanych badań klinicznych z użyciem egzogennego testosteronu u kobiet po menopauzie sugerują poprawę popędu seksualnego i ogólnej aktywności seksualnej. Pomimo dotychczasowych ustaleń nadal brakuje pełnych danych dotyczących skuteczności terapii długoterminowej. Inne możliwe korzystne skutki terapii androgenowej obejmują zmniejszenie ryzyka złamań i poprawę funkcji poznawczych. Trudno też ustalić, która droga podania hormonu byłaby najwłaściwsza. Jednakże terapia transdermalna jest korzystniejsza w stosunku do innych form administracji leku. Podając testosteron doustnie nie ominiemy efektu pierwszego przejścia w wątrobie, a zastrzyki są formą bardzo inwazyjną. Miejscowe żele natomiast są bezbolesne i łatwe w aplikacji.

Ograniczenia terapii testosteronem obejmują szereg skutków ubocznych oraz obaw związanych z długotrwałym użytkowaniem. Czynniki te opóźniają rozwój skutecznej i bezpiecznej opcji leczenia HSDD. Istnieją też przeciwwskazania terapii hormonem jak np. problemy z zajściem w ciążę. Natomiast stosowanie testosteronu w czasie ciąży wprowadza ryzyko rozwoju cech męskich w żeńskim płodzie. Inną przeszkodą jest rak piersi lub macicy, wysoki poziom cholesterolu oraz poważne choroby serca i wątroby. Do stwierdzonych działań ubocznych przy użyciu preparatów złożonych mających w swoim składzie estrogen i testosteron należy wymienić hirsutyzm, łysienie i trądzik androgenowy, chociaż te efekty są zależne od stosowanej dawki.

Nawet w przypadku braku zgody FDA w opisywanej kwestii, wydaje się oczywistym, że terapia testosteronem ma korzystne zastosowanie u niektórych kobiet. Potrzeba na pewno szerokozakresowych badań klinicznych w celu sformułowania wytycznych dotyczących wskazań, dawkowania i bezpieczeństwa stosowania w przyszłości preparatów androgenowych.
– Rejestracja preparatu poprawiającego libido u kobiet za cenę nawet niewielkich skutków ubocznych będzie takim samym hitem jak antybiotyki czy Viagra  – dodaje dr Witold Rogiewicz. – Ideałem byłby  lek mogący chwilowo i bez efektów ubocznych poprawić libido. Testosteron w tym zastosowaniu jest trudny, ponieważ jego efekty uboczne odpowiadają dokładnie liście rzeczy znienawidzonych przez kobiety męskiego owłosienia, łojotoku, łysienia.  To nie lada wyzwanie dla biotechnologów i badaczy.

 

Źródła

http://www.uspharmacist.com/content/d/feature/c/49912/
Davis SR, Davison SL. Current perspectives on testosterone therapy for women. Menopausal Med. 2012;20:S1-S4.
Bloch M, Meiboom H, Zaig I, et al. The use of dehydroepiandrosterone in the treatment of hypoactive sexual desire disorder: a report of gender differences.
http://www.fda.gov/safety/medwatch/safetyinformation/ucm186466.htm
http://www.sexhealthmatters.org/hsdd

KOMENTARZE
Newsletter