Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Jak działają leki homeopatyczne? Czyli o tabletkach z kaczki i innych niekonwencjonalnych "terapiach"
20.02.2013

Homeopatia jest formą medycyny niekonwencjonalnej, dosłownie znaczy tyle, co „podobna choroba” (z łacińskiego Homois pathos). Zasada, którą się kieruje, polega na leczeniu podobnego podobnym według tajemniczych metod, opartych na astrologii i okultyzmie. Sama idea homeopatii wzbudza wiele kontrowersji w środowisku medycznym; w wątpliwość poddaje się jej jakąkolwiek skuteczność. Czy słusznie? Jeśli tak, to dlaczego leki homeopatyczne są w dalszym ciągu tak szeroko stosowane?

Za twórcę homeopatii uznaje się niemieckiego lekarza Samuela Hahnemanna (1755-1843). Jako pierwszy użył on tego terminu na określenie opracowanej przez siebie metody leczenia. Homeopatia dzieli się na dwa nurty: homeopatię klasyczną i kliniczną. W tej pierwszej działania lecznicze koncentrują się na określeniu indywidualnego leku dla pacjenta, nazywanego w homeopatii simillimum, który ma docelowo objąć wszystkie objawy pacjenta, występujące zarówno na tle psychicznym jak i fizycznym. Homeopatia kliniczna z kolei jest nieco zawężoną odmianą tej całej dziedziny, przez co jest łatwiejsza w praktykowaniu. Koncentruje się ona na poszukiwaniach lekarstwa na konkretną chorobę, a nie na określonym pacjencie. Spotykane w handlu znane preparaty homeopatyczne są wynikiem działań ludzi zajmujących się właśnie homeopatia kliniczną.

Sama zasada homeopatii, mimo że poddawana w wątpliwość przez środowisko medyczne od momentu powstania, czyli połowy osiemnastego wieku, przeciętnemu zjadaczowi chleba może wydać się sensowna. Nawet w dzisiejszych czasach znajdziemy niemałą grupę osób wykształconych (w tym lekarzy) stosujących ją i zachwalających jej działanie. W Polsce od 1892 prężnie działa Polskie Towarzystwo Homeopatów.

Naprawdę poplątane argumenty pojawiają się w momencie, kiedy przychodzi do wyjaśnienia, w jaki sposób dany lek homeopatyczny ma pomóc wyzdrowieć. Takie specyfiki produkuje się najczęściej w bardzo prosty sposób, wedle jednej zasady. Na początku wyodrębnia się cześć zwierzęcia czy rośliny, lub pewne minerały, pierwiastki i związki chemiczne. Stanowią one główny składnik leku, a określane są za pomocą klucza opierającego się na astrologii i okultyzmie. Substancja ta jest w dalszym etapie produkcji rozcieńczana do tego stopnia, że ostatecznie w produkcie końcowym nie pozostaje po niej ślad. Ale czy to stanowi przeszkodę dla skuteczności leku? W żadnym razie! Na skutek specjalnego sposobu rozcieńczania sam płyn zyskuje lecznicze właściwości na skutek „dynamicznego uwalniania energii kosmicznej leku”.

Zdaniem homeopatów człowiek posiada swoje pole elektromagnetyczne, na które z kolei wpływa pole elektromagnetyczne tych „aktywnych” składników leków homeopatycznych. Zatem te specyfiki są lekami energetycznymi – zgodnie z zapewnieniami homeopatów mają one za pośrednictwem wody przekazywać energię, jak również informacje pochodzącą z „aktywnej” substancji znajdującej się w leku. Sami lekarze homeopaci przyznają, że dokładny mechanizm działania tych specyfików jest owiany tajemnicą, za to podkreślane jest, że ich działanie opiera się na naturalnym porządku kierującym Wszechświatem. Na tym etapie wyjaśnień nikt już chyba nie ma wątpliwości, dlaczego tą dziedzinę medycyny zalicza się razem z akupunkturą, ziołolecznictwem, antropozofią, czy tradycyjna chińską medycyną do medycyny niekonwencjonalnej.

Gdzie można znaleźć leki homeopatyczne? W każdej aptece! Nazwy takie jak Oscillococcinum czy Drosetux wielu osobom znane są z reklam - są to właśnie leki homeopatyczne. Na polskim rynku w chwili obecnej znajduje się ponad 300 takich specyfików. W ulotce preparatu Oscillococcinum podany jest skład preparatu. Można tam przeczytać, że substancją aktywną leku jest enigmatyczne "Anas barbariae hepatis et cordis extractum 200K 0,01 ml". Brzmi mądrze, prawda? Jak się okazuje, pod tą tajemniczą nazwą kryje się ekstrakt z wątroby i serca kaczki berberyjskiej (Anas barbariae), z kolei 200K oznacza rozcieńczenie preparatu. Jest ono tak duże, że szansa na trafienie na jedną molekułę "aktywnej substancji" z kaczki w gotowym preparacie, który kupujemy w aptece, wynosi 1:10400. Liczba może nie robić wrażenia na pierwszy rzut oka, ale 10400 cząsteczek to czterokrotnie więcej niż zwiera w cały znany Wszechświat. Pozostałą część leku stanowią substancje pomocnicze, czyli w tym wypadku cukry: laktoza i sacharoza, potocznie nazywana cukrem stołowym. Można się pocieszać, że przy takim rozcieńczeniu substancji aktywnej, przy produkcji nie ucierpi zbyt wiele kaczek. Cena preparatu Oscillococcinum (opakowanie 30 dawek) waha się w aptekach od około 62 do 75zł. Cena cukru stołowego w sklepach waha się w przedziale 3 - 5zł za kilogram. To pokazuje w pewnym przybliżeniu jak wiele klienci są w stanie zapłacić (często nieświadomie) za energię kosmiczną zawartą w leku homeopatycznym. Może to być jedyny wyznacznik jej wartości, gdyż współczesna cywilizacja nie dysponuje technologią zdolną do zmierzenia tej rzekomej energii.

Skoro leki homeopatyczne cieszą się taką popularnością na rynku, czy to oznacza, że być może jednak są skuteczne? Niestety nic na to nie wskazuje. Wszystkie prace naukowe na temat homeopatii są niemal wyłącznie sponsorowane przez francuskie laboratoria Dolisos i Boiron (koncern wytwarzający Oscillococcinum i Drosetux - przypadek?). Żaden niezależny naukowiec nie potwierdził nigdy skuteczności preparatów homeopatycznych. Badania przeprowadzone przez takich właśnie niezależnych naukowców nie wykazały, żeby Oscillococcinum był bardziej skuteczny niż placebo użyte w grupie kontrolnej.

Prawo obowiązujące w Polsce nie może zabronić działalności żadnej osobie podającej się za homeopatę, ani zrzeszeń takich osób. Co prawda lekarze byli już podawani przez Naczelną Radę Lekarską do sądu w związku ze stosowaniem leków homeopatycznych, lecz niewiele się przez to zmieniło. Nie powinno się krytykować osób przyjmujących leki homeopatyczne. Często tacy ludzie są po prostu nieświadomi tego, że przyjmują specyfiki, których działanie jest wątpliwe. Często są one zalecane przez lekarza lub farmaceutę, a przecież takie osoby cieszą się dużym zaufaniem.


Przeczytaj również:

Tajemnice ekstremofilów, czyli co oferują te niezwykłe organizmy

Prosta zmiana, duże korzyści - przekonują twórcy nowej odmiany modyfikowanej kukurydzy


red. Tomasz Domagała
Portal Biotechnologia.pl

 

Źródła:
http://www.lekarzhomeopata.pl/
http://www.lekhomeopatyczny.pl/
http://www.homeopatia-pth.pl/
http://medical-studio.pl/
http://www.psychomanipulacja.pl/
http://www.doz.pl/

KOMENTARZE
Newsletter