Biotechnologia.pl
łączymy wszystkie strony biobiznesu
Gdy ból nie ma końca…
Gdy ból nie ma końca…
Jest to ból przewlekły, na który do dziś nie ma skutecznego leku. Pacjenci opisują go jako pieczenie, palenie, uciskanie a nawet… rażenie prądem, rozrywanie czy kłucie nożem. Jest on na tyle dotkliwy i długotrwały, że funkcjonuje jako oddzielna jednostka chorobowa. Ból neuropatyczny jest także jednym z kluczowych zagadnień, jakim zajmuje się dr Anna Waszkielewicz z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Ból neuropatyczny, funkcjonujący jako odrębna jednostka chorobowa, jest stanem chronicznym, który w znacznym stopniu obniża jakość życia pacjenta. Wiąże się on z odczuwaniem rozmaitych bodźców, które utrudniają życie chorego zarówno za dnia, jak i w nocy.

Przyczyny bólu neuropatycznego jak dotąd nie są do końca znane.  Może on występować jako wynik zaburzeń w funkcjonowaniu ośrodkowego układu nerwowego, co spowodowane może być chorobą nowotworową i leczeniem onkologicznym. Wtedy mamy do czynienia z neuropatią obwodową.  Ból neuropatyczny może również mieć miejsce, jako następstwo amputacji kończyn – tzw. bóle fantomowe.  Do tej listy należy jeszcze doliczyć choroby neurologiczne, takie jak choroba Parkinsona czy stwardnienie rozsiane.  Jak podają lekarze, tak naprawdę wszelki nieleczony ból lub leczony błędnie, może na tyle utrwalić się w układzie nerwowym, że z czasem również może przerodzić się w chroniczny ból.

Objawy różnią się w zależności od tego, z jakim bólem mamy do czynienia. Nie musi on bowiem dotyczyć całej części ciała. Może on występować jedynie na jego połowie, w jednej kończynie, lub w ramach jednego obszaru (np. twarzy, pleców). Pacjenci odczuwają go jako palenie, pieczenie, parzenie, ściskanie, kłucie czy rozrywanie. Nasilenie bólu jest zróżnicowane. Niektórzy odczuwają go stale, jako np. nieprzyjemne pieczenie. Inni natomiast doświadczają silnych uderzeń bólu, przeszywających, określanych jako „porażenie prądem”.  Może on ponadto wynikać w sytuacji zmian doświadczanych przez neurony – dotyk, uczucie ciepła lub zimna. 

Jak dotąd nie udało się wykryć leku, który w pełni uśmierzyłby ból neuropatyczny.  Jedynie połowa pacjentów reaguje na środki mające na celu zmniejszenie bólu, jednak ulga waha się w granicach 30-50 %. Jaki mówi dr Anna Waszkielewicz, leki  obecnie podawane  pacjentom, to leki dedykowane na takie choroby jak padaczka, depresja lub działają miejscowo na znieczulenie. Jak tłumaczy,  dopiero podwyższona ich dawka działa znieczulająco. Pacjenci, którzy zatem nie cierpią na depresję, ani na padaczkę, a przyjmują leki na te choroby w podwyższonej dawce, doświadczają toksyczności tych związków. 

Zespół dr Anny Waszkielewicz pracuje nad lekiem, który byłby dedykowany  pacjentom cierpiącym na ból neuropatyczny.  Obecnie są oni na etapie planowania badania klinicznego oraz powolnego wkraczania w możliwość podawania związku ludziom. Za sobą mają już wszelkie badania, jakie mogły być przeprowadzone na uczelni oraz zaplanowany proces produkcji leku.

Ból neuropatyczny dotyczy 5 % ludności. Odsetek ten, wraz z postępem w rozwoju starzejącego się społeczeństwa, będzie wzrastał. Dlatego badania nad skutecznym lekiem są istotne, bowiem cierpi na niego coraz więcej osób (dla porównania:  padaczka dotyczy 1%  społeczeństwa).  Należy uświadomić sobie, iż ból ten jest na tyle dotkliwy, że wpływa na funkcjonowanie jednostki w wielu dziedzinach: w sferze zawodowej, rodzinnej, fizjologicznej . 

 

 

KOMENTARZE
Newsletter